Facebook Google+ Twitter

Kto jest patriotą, a kto prawicowcem?

Polacy uczą się demokracji tak naprawdę od kilkunastu lat. I choć w większości są raczej "prawicowi", niż "lewicowi" - ciągle nie mają na kogo głosować. Polska scena polityczna zawłaszczona jest przez uzurpatorów, a to źle wróży na przyszło

Wawel / Fot. A. MorozW Polsce ludzi o tzw. prawicowych poglądach politycznych jest znacznie więcej od tych, którzy przyznają się do lewicowości. Efektem tego jest fakt, że w dopiero, co zakończonym wyścigu o stolec prezydencki w naszym nadwiślańskim kraju walczyło przede wszystkim dwóch kandydatów, deklarujących właśnie prawicowość.

I chociaż w opinii wielu obserwatorów i komentatorów wydarzeń politycznych w Polsce Platforma Obywatelska to raczej liberalna partia biznesu, niż wartości, a już na pewno ideowości, zaś Prawo i Sprawiedliwość to partia narodowo-socjalistyczna (w sensie nacjonalistyczna i socjalistyczna) - to fakt jest faktem: obie partie w dużej części swoich deklaracji są konserwatywne. Czy w rzeczywistości, czy tylko na pokaz - o tym decyduje każdy z komentatorów polskiej rzeczywistości na własny rachunek.

Bo czyż partia prawicowa (w tym przypadku PO) może głosić hasła o dostępie obywateli na koszt katolickiego (w sensie utożsamiania się z religią) przecież państwa do zapłodnienia in vitro? A czyż partia prawicowa (w tym przypadku PiS) może upowszechniać tezę, że komunistyczny kacyk partyjny, którym był Edward Gierek, wart jest pochwały i uwagi? Oczywiście, że nie! To pomysły ewidentnie socjalistyczne, czyli ...lewicowe.

I z tego też powodu w tysiącach polskich domów, gdzie prawicowość kojarzona jest jednoznacznie z konserwatyzmem światopoglądowym, ale też z anty-lewicowością - w czasie ostatniej kampanii padło wiele określeń i komentarzy nieprzyjaznych tak PO, jak i PiS. Te dwa ugrupowania, kosztem zdecydowanej większości innych stronnictw politycznych przyznających się do konserwatywnej myśli politycznej, zawłaszczyły na koszt obywateli, a dla własnej korzyści, pojęcie prawicowości, konserwatyzmu a nawet patriotyzmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Marek S.
  • Marek S.
  • 18.09.2012 23:37

PiS, to banda zwyczajnych oszustów politycznych. PO, to banda cwaniaków. SLD, to banda komuchów ubranych w socjaldemokratów a PSL to banda kombinatorów z powodu których polskie rolnictwo wygląda jak zaścianek Europy. No bo gdzie na świecie (cywilizowanym!) rolnik to ten, co ma 1 ha??? Polska to kraj bandytów. Bo skoro są bandy - to znaczy, że są i bandyci. Aby mordować Państwo Polskie nie trzeba zabijać. Wystarczy godzić się na polityków z PiS-PO-SLD i PSL.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nakręcanie spirali wzajemnej niechęci, by nie powiedzieć nienawiści wśród polityków "zaskutkowało" zbrodnią w Łodzi. I oczywiście zwolennicy PiS są święcie przekonani, że to działania PO doprowadziły do tego zdarzenia, zaś zwolennicy PO uznają, że PiS słowami swojego lidera podżega nienawiść większości Polaków do tej partii i wszystkiego, co wiąże się z Prawem i Sprawiedliwością. Zapewne błąd popełniają obydwie strony! Niemniej jednak dopatrywanie się w każdym negatywnym słowie wobec PiS zamachu stanu, w każdym uszczypliwym określeniu zbrodni a w tragedii smoleńskiej zdrady Polski nie pozostają bez znaczenia. Ostry język "jedynie słusznych opinii" lidera PiS oraz miałkie, by nie powiedzieć "bezjajowe" (jak niejeden makaron) działanie PO wcale nie prowadzą do niczego dobrego. Sprężyna emocji społecznych jest nakręcona bardzo mocno. Co się stanie, kiedy pęknie? Zobaczymy za kilka dni. naprawdę nie można w nieskończoność żyć na najwyższych obrotach. Wydarzenia w Łodzi są oznaką złej sytuacji w Polsce. Albo Kaczyński "zelżeje" a Tusk zajmie się rządzeniem w kraju, albo naprawdę ulice zapełnią się protestantami. A wtedy - kto wie, co będzie? Oby skończyło się na zwykłym obrzucaniu inwektywami. Boję się, że po łodzi, Polska nie jest już taka sama, jak przed. Wyciągnijmy z tego wnioski. Póki jest jeszcze odrobina czasu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najpierw pozwolę sobie podziękować Państwu za Wasze uwagi. Wszystkim dziekuję za przeczytanie tekstu, a komentującym za opinię. Dziekuję!
Teraz słowo do pani Małgorzaty. Pani Małgosiu, dlaczego? Z prostego powodu: po prostu jednomandatowe okręgi wyborcze to groźba zniknięcia ze sceny politycznej takich ugrupowań jak PiS oraz poważne zmniejszenie roli, jaką dzisiaj odgrywa PO. To stąd zaden z polityków tych formacji na przemian rządzących nie zmieni tego stanu rzeczy. Byłoby to dla nich samobójstwo i oni doskonale o tym wiedzą.
Panie Adamie, ze względu na osoby takie jak Pan pozwoliłem sobie wytłumaczyć owo pojęcie "narodowy socjalizm". A że dla Pana świat jest tylko kwadratowy?... Cóż, Pana wybór. Ja nie nazywam partii pana Kaczyńskiego partią faszystwowską. Choć wielu Polaków właśnie tak PiS określa. Ale cóż, mamy w kraju wolność wypowiedzi. A ja zdaje się stwierdzam jedynie powszechną opinię, że PiS jest partią "narodową" ideowo i "socjalistyczną" programowo. Że Pan się z tym nie zgadza? Pański problem :)
Panie Robercie. Rzeczywiście powinniśmy w ostatnich wyborach glosować na kandydata na prezydenta. I najlepiej, gdyby on był osobą spoza układów partyjnych. Niestety wszyscy doskonale wiemy, że każdy liczący się kandydat jest kandydatem partyjnym, a kasę na kampanię w większości wykładają partie polityczne. W znacznie ograniczonej mniejszości sami kandydaci. Stąd wybory prezydenckie są u nas takie upolitycznione, a prezydenci naszego kraju są zwykle zakładnikami własnych partii. Co do wyborow samorządowych, to nie do końca jest tak, jak Pan był łaskaw napisać. W miastach rzeczywiście Kaczyński i kolesie, Napieralski i kolesie, Tusk i kolesie ustalą (albo oddelegują swoich pełnomocników "do ustalenia") niemal do samego dołu kandydatów na wójtów, burmistrzów, prezydentów miast i radnych wszystkich szczebli. Na wsi jednak są enklawy wolności wyborczej! Bo na wsi obowiązują okręgi jednomandatowe na swój sposób. Niestety społeczności wiejskie rzadko kiedy (ja nie twierdzę, że wszystkie!) korzystają z tej mozliwości. I zamiast organizować swoje lokalne komitety - na sam dół ściągają wielką politykę. A jaka ona jest? Maluczcy PO-wcy walczą z malutkimi PiS-owcami, wciągając pozostalych do swoich gierek. A samorządy zarażone polityką nie są samorządami, ale zapleczem tzw. wielkiej polityki. Zapleczem dosłownie. Bo kto się wykaże w "terenie" ma sznsę na awans partyjny. W ten sposób wójtowie zostają wojewodami, radni wojewódzcy posłami na sejm, a czasami prezydenci warszawy, prezydentami kraju. I będziemy przecież po raz kolejny taką batalię obserwować. Proszę zerknąć na listę kandydatow na prezydenta stolicy. Wszystko będzie jasne. Wielka gorycz przemawia z Pańskich ostatnich słów. Niestety dla kraju i Narodu myslę podobnie jak Pan. Zacytuję więc Pana słowa: "Rosnąca zależność kraju prędzej czy później będzie szokiem i wielkim zaskoczeniem na inteligencji, działaczy i sprzeniewierzających się miernot. Cóż pocznie mądry po szkodzie Naród? Czy nie lepiej już teraz poddać się sąsiadom?"... I dodam: NIE LEPIEJ! Bo Pan, ja i kilka innych osób komentujących mój tekst (a myślę że i jedynie go czytających) myśli podobnie, jak my. Oby było nas jak najwięcej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst, poza jednym: były to wybory Prezydenta - a więc teoretycznie głosować powinniśmy na osobę. Prezydent reprezentuje Naród. A naród za bardzo nie widzi róznicy miedzy hochsztaplerką wyborów parlamentarnych, samorządowych i prezydenckich. A róznica jest zasadnicza.
Niebawem spotkamy się znów przy urnach, gdzie wogóle nie bedziemy mieli żadnego wyboru, gdyż wstępnie zostanie on dokanany przez kilkanaście osób w kraju - partyjnych bosów. Ci są zawsze wygrani a zawsze przegranym jest społeczeństwo i kraj, mamione możliwym wpływem na rzeczywistość. A wszystko, jak w starożytnym Rzymie sprowadza się do chleba i igrzysk. Niewielkie ochłapy z pańskiego stołu dotychczas nas satysfakcjonują. Rosnąca zależność kraju prędzej czy później będzie szokiem i wielkim zaskoczeniem na inteligencji, działaczy i sprzeniewierzających się miernot. Cóż pocznie mądry po szkodzie Naród? Czy nie lepiej już teraz poddać się sąsiadom?

Komentarz został ukrytyrozwiń

..."dokąd partie polityczne finansowane będą z budżetu państwa - dotąd w naszym kraju wybory wygrywać będą nie najlepsi, a najgłośniejsi i najbardziej bezczelni."

Tak jest! - money, money, money, tu pies pogrzebany; i w niechęci panów z karuzeli do JOW.
*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś tu ostatnio pisał o Kalim, jak rozumiem pan Degler sam pisał o sobie.
Jak zwykle żenada. Ja już nawet zaczynam się wstydzić za pana......
p.s. Uprzedzę , możliwą demencję, pamięta pan cytowany filmik, pana zdaniem ''uczciwy''pastisz na PO ?
Wiem ciężko z tym żyć....stało się wygrał lepszy.....pozdrawiam jestem z panem panie Degler w pana zabłąkanej rzeczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że mamy Dariusza Kwiatkowskiego z Lublina. Któż nie słyszał o tym Panu! Dariusz Kwiatkowski na premiera RP!

Niewątpliwie celowo używa Pan sformułowania "narodowy socjalizm" w odniesieniu do PiS, co oznacza nic innego, niż nazizm, z pewnością będąc świadomym, że ten termin odnosi się do III Rzeszy, ma w sobie konieczne elementy, jak rasizm i eksterminacja mniejszości narodowych, a jego propagowanie jest prawnie zakazane przez konstytucję RP. Motywem tak skrajnej przesady musi być nienawiść do JK, czyli forma przemieszczonego antysemityzmu (Kaczyńscy są zresztą na liście polonica.net).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ponieważ nikt z karuzeli nie ma ochoty wysiąść, chociaż maja już kompletny zawrót głowy. Podobno władz to narkotyk. Jeśli tak - to się powinno karać za samo posiadanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo to na rękę panom na parlamentarno-rządowej karuzeli?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dlaczego nie ma w Polsce WOJ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.