Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64430 miejsce

Kto kogo ciągnie do góry w społecznej aprobacie?

Mam luksus pisania bez zerkania na słuszną linię i bazę opcji politycznej. Mogę skarcić tych z prawa i pochwalić tych z lewa. Mogę ulżyć sobie, krytykując koalicję rządzącą.

Czy mamy świadomość, że Konstytucja RP stanowi SAMORZĄD TERYTORIALNY Art. 163. Samorząd terytorialny wykonuje zadania publiczne nie zastrzeżone przez Konstytucję lub ustawy dla organów innych władz publicznych.

 / Fot. http://www.norma-bg.pl/art_wyborcze.htmlPrzeglądając wyniki wyborów, a materiał jest obfity, można wyciągnąć z zaistniałego faktu wnioski nie całkiem przychylne klasie politycznej i jej tuzom.

Ktoś może powiedzieć, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Pewnie tak. Tylko dlaczego tzw. szary obywatel nie może się pokusić o luksus posiadania punktu widzenia z jego miejsca siedzenia? Ani ono wygodne, ani w dostatek opływające. Praca, praca i potem płaca. Nie zawsze godne, nie zawsze spełniające już nawet nie aspiracje, ale nawet podstawowe życiowe potrzeby.

Mam luksus pisania bez zerkania na linię i bazę opcji politycznej. Mogę skarcić tych z prawa i pochwalić tych z lewa, mogę odwrotnie. Mogę ulżyć sobie krytykując koalicję rządzącą.

Wybory i ich wyniki skłoniły mnie do próby wystawienia cenzurki jednym i drugim. Zmobilizowały do odniesienia się do naszych społecznych zachowań.

Bo jeżeli wybory do Sejmu i Parlamentu Europejskiego są skonstruowane pod dominację partii politycznych -kiedy pokusimy się o zmianę tego skrzywienia - to już samorządowe dają  / Fot. http://www.premier.gov.pl/centrum_prasowe/centrum_multimedialne/fotografie/#4020,0możliwość powszechnej aktywności społecznej. Czy z niej korzystamy to tylko i wyłącznie nasze dzieło, nasza inwencja.

Generalnie w skali makro charakteryzuje nas obstrukcja i zniechęcenie, żeby nie rzec tuwisimizm. Nie zawsze się do niego przyznajemy, ale widać, słychać i czuć tę obywatelskość w rozmowach w cztery oczy i zamkniętym gronie. Częste - a to się nie zmieni, a ja nie mam wpływu, a mój głos nic nie zmieni jakże jest charakterystycznym znakiem naszej źle pojętej odpowiedzialności. Potem w glorii źle pojętego bohaterstwa mówimy: a wiedziałem, czułem, byłem pewien. Brak samokrytycyzmu nie pozwala jednak sięgnąć w głąb i uderzając się w piersi powiedzieć: No tak, poddałem się na początku, nic nie zrobiłem, aby to zmienić. Wygodnictwo? Czy... Ok. Nie dopowiem.

Grupy tzw. lansu czekają tylko na takie zachowania i społeczne reakcje. Potem słychać utyskiwania na frekwencję, na brak zaangażowania itp., skutki naszej dojrzałości. Polityczny majstersztyk.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Paweł Wrona
  • Paweł Wrona
  • 02.12.2010 11:39

Być może podobnie myślimy, ale z pana materiału nie wynika, ze piszemy o tym samym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ panie Pawle piszemy i mówimy o tym samym:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paweł Wrona
  • Paweł Wrona
  • 29.11.2010 21:48

Inaczej odbieram wybory samorządowe. Po pierwsze - nawet z szerokiej perspektywy nie można tak generalizować. Nie znamy wszystkich komitetów wyborczych w miastach i gminach. Możemy jedynie pokusić się oceniać wybory w naszych miejscach zamieszkania. Autor poszedł za daleko w swoich dywagacjach.
Dla mnie nie są ważne legitymacje partyjne kandydatów. Nie słucham tez pouczeń płynących z Warszawy.
Pouczanie wyborców to epoka Gierka i Jaruzelskiego.
Dla mnie istotne są osiągnięcia zawodowe kandydata, jego wykształcenie, kompetencje, chęć do działania pro publico bono. Staram się też dojrzeć, jakim ojcem czy matką jest kandydat. Jak wychował swoje dzieci. Co do tej pory dla społeczności lokalnej zrobił, jakiego języka używa na co dzień, czy potrafi działać w grupie, czy ma predyspozycje na lidera grypy. Czy podchodzi do swoich obowiązków z zaangażowaniem i entuzjazmem. Jaki jest jego status społeczny i czy nie był czasami karany (mandaty też wchodzą w grę), jaki jest jego stosunek do pieniędzy publicznych i co obiecuje wyborcom.
Frekwencja jest wynikiem niskiego zaangażowania w życie publiczne. Niestety jesteśmy kiepsko zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim. To są skutki zniewolenia przez komunę, która decydowała o wszystkim i za wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym nasza / społeczeństwa / słabość i dlatego" nie widać by działać przestało."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety panie Władysławie, nie wyciągamy wniosków i łatwo poddajemy się populistom. W kampanii praktycznie zabrakło merytorycznej dyskusji poza hasełkami i nowomową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to działało, tak to działa i co gorsze, nie widać by działać przestało mimo wzrastającej świadomości mechanizmów tego działania. Żal d.... ściska. Artykuł edukacyjnie na 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłe Panie, jestem niepoprawnym optymistą:) Wprawdzie polityka, jak nierządnica swoimi ścieżkami chadza, ja mam nadzieję. Myślę, że stać nas na dojrzałość i zrozumienie manipulatorstwa. I masz rację Małgosiu, można się w tym pogubić. Można przestać rozumieć. Wtedy Ci bardziej odporni, obyci w tym świecie niezdrowej pazerności, powinni głośno wyrażać wszelkie nieprawości. Powinni ujawniać niegodziwość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.11.2010 19:51

Ja też Cię podziwiam ,za upór:) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Irku podziwiam Cię, że odnajdujesz się w tej polityce. Przyznam, że od kiedy politycy (chyba z PiSu) zaczęli wszystko uzasadniać socjotechniką to się pogubiłam w tych wszystkich argumentacjach :) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.