Facebook Google+ Twitter

Kto ma pszczoły, ten... Uważajcie na nieuczciwych pszczelarzy!

Upierdliwy sąsiad czy cwany pszczelarz? O tym jak wykorzystuje się ludzi nie znających prawa.

Za tym żywopłotem była kiedyś duża pasieka. Dzisiaj spadkobierca pszczelarza obiecuje, że go spali roundupem. / Fot. Patryk TabW połowie lat osiemdziesiątych, za parkanem ze sztachet, sąsiad (starej daty pszczelarz) miał prawie sto pni pszczół. Sadziłem żywopłot wzdłuż swojej posesji, albowiem dzieci w drodze ze szkoły łamały płoty (czasy Bruce'a Lee). Sąsiad pszczelarz zapytał mnie: Czy od jego strony posadzę również ligustr. Opowiedziałem - a kto go będzie ciął? (W tamtym czasie cięło się nożycami. Nie było dostępnych maszyn spalinowych czy elektrycznych). Jednak pszczelarz nadal zagadywał - posadź, z cięciem jakoś się dogadamy. Masz małe dzieci, pszczoły mogą je żądlić, mogą być uczulone na jad itd.

Pomyślałem - no chyba ma facet rację. Posadziłem żywopłot, dbałem, przycinałem. Sąsiad zmarł. Pasiekę przejęła córka i zięć. Dalej ciąłem. Spadkobiercy przez kilkanaście lat nie kiwnęli palcem przy ogrodzeniu. W tym roku powiedziałem dość - obciąłem tylko ze swojej strony. Ludzie powinni chyba dbać o ogrodzenie wspólnie. Wpada wypity sąsiad (pszczelnik) i mówi - jeśli nie zetnę z jego strony, to potraktuje żywopłot roundupem. Oboje z żoną krzyczeli, że spalą mi żywopłot roundupem. Znalazłem forum pszczelarskie, bo miałem dość lenistwa sąsiadów i przeczytałem, że to pszczelarze mieli posadzić żywopłot 3-metrowy, a nie ja. Nie ja miałem ponosić koszty utrzymania żywopłotu i tyrać przy nim ponad 20 lat, tylko cwani pszczelarze. Jak ustosunkować się do postów na forum o pszczołach, które atakują bez przerwy "upierdliwych" sąsiadów.

Pytam więc, jak postępować z takimi "pszczelnikami"? Co mówić o pszczelarzach, skoro patrzą jak wykorzystać niewiedzę sąsiadów do podstępnych wyłudzeń sadzonek i sadzenia żywopłotów, strasząc ich swoimi pszczołami? Dlaczego przez ponad 20 lat na swój koszt miałem utrzymywać to, co powinien robić pszczelarz? Wielki "pszczelnik" powiedział mi po tylu latach, że to ja mam ciąć żywopłot, bo ja go posadziłem i jest moim oczkiem w głowie. Co dalej...

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

dzialkowiec
  • dzialkowiec
  • 09.06.2012 00:31

Powtórzę bo są wyrazy zniekształcone , to przez mój program robiący korekty.
@AlfaOmega , taki sobie obrałeś Nick.
Jednak nie jesteś taki mądry, tylko zły człowiek.
W regulaminie ogrodów pracowniczych to reguluje prawo działkowców .Powinni obaj użytkownicy dbać o ten płot z żywoplotu .Jeśli sąsiad zniszczy ten żywopłot(przecież istnieje od 20 lat), to znaczy ,że była zgoda na posadzenie jego), należy wówczas zgłosić to na Policje .To jest niszczenie zieleni!Myślę ,że Policja wpierw ukarze go mandatem , tego wrednego nowego sąsiada a syna poprzednika .Będzie musiał również ponieść koszty sadzonek i tego żywopłotu. .Sądzę ,że jak go dodatkowo ukarze Urząd do spraw środowiska to na rozumy się nie połapie.
Nawet na swojej posesji nie mamy prawa usuwać drzew powyżej 5 lat , jeśli to nie są owocowe bez zgody Urzędu ochrony Środowiska -tak to się chyba nazywa .Kiedyś to było:LOP -Liga Ochrony Przyrody.Jest Jeszcze jeden aspekt tej sprawy.Pszczoły nie mogą być w ulu w pobliżu miejsc zamieszkanych przez ludzi.
MOŻNA TEGO SĄSIADA POSTRASZYĆ , że skoro potraktuje ten żywopłot środkiem żrącym to...jego pszczoły mogą się zatruć właśnie tym środkiem albo innym , bo kto wie gdzie one latają zbierać nektar.
To powinno zadziałać niczym sidła na dziką zwierzynę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A patrząc na Kodeks Cywilny:
Art. 154. § 1. Domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących, służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy.

§ 2. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W takim wypadku pszczelarz nadal powinien posadzić żywopłot od swojej strony na wysokość 3 m., aby odgrodzić pasieczysko. Czy nie pomyślałeś o tym, że to właśnie pszczelarz nigdy w życiu nic nie zrobił przy płocie, a później żywopłocie - taki pszczelarz-truteń?

Komentarz został ukrytyrozwiń
AlfaOmega
  • AlfaOmega
  • 06.06.2012 17:15

Posadziłeś żywopłot to Twój problem, nie sąsiadów i nie ważne czy oni mają pszczoły czy nie. Jak to mówią - masz łeb i ch.. to kombinuj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.