Facebook Google+ Twitter

Kto mieczem wojuje...

To PiS, ustami Jacka Kurskiego, włączył do debaty przedwyborczej rodziny kandydatów. A kto mieczem wojuje… Na miejsce „dziadka z Wehrmachtu” pojawił się ojciec uwikłany w komunizm, Rajmund Kaczyński. Jego widmo zaczęło krążyć po Internecie.

Dzisiaj rano mail dotarł do mnie. Autor (autorzy?) wiadomości zatytułowanej „Życie (Jarka K.) cudem jest” nie podpisali się, ale apelują: „Podaj dalej, to nie jest łańcuszek tylko ratowanie tego państwa”.

Mail jest opisem siedmiu „cudów” z życia rodziny Kaczyńskich. Cud pierwszy: w czasach gdy akowcy byli prześladowani „Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu”, cud drugi: ojciec Lecha i Jarosława zostaje zatrudniony na Politechnice Warszawskiej i zdaniem autora/autorki/autorów maila, Kaczyńscy „żyją jak pączki w maśle”.

Kolejne zarzuty dotyczą już życia bliźniaków, a przede wszystkim opozycyjnej działalności premiera, bo podejrzenia rzucane na ich ojca są tylko wstępem do zasadniczej części oskarżeń. Dzieci akowców biorą udział w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc” czyli „zabawiają się w reżimowej TV”. Kolejne cuda: Jarosław Kaczyński nie zostaje internowany mimo, że był w kręgu doradców Lecha Wałęsy, a po odmowie podpisania lojalki zostaje zwolniony do domu. Cud szósty: Jarosława od reszty opozycjonistów odróżnia sfałszowana teczka, a od zwolenników lustracji to, że ujawnił ją dopiero naciskany przez media. Cud siódmy to podsumowanie wszystkich cudów, czyli związki przyczynowo-skutkowe między tymi wydarzeniami.

Gdyby ktoś sam się nie domyślał, co z przytoczonych wyżej informacji wynika autor/autorzy maila podpowiadają czytelnikowi w formie pytania retorycznego: „Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. (…) Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?”

Wypada zadać kolejne pytanie retoryczne: Czyżby niektórzy przeciwnicy PiSu uznali skuteczność (i etyczność) jego metod z poprzedniej kampanii?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

To wszystko juz publikowalem na stronach www.prawica.net kilkanascie miesiecy temu. Nawet pisalem o Art-B i innych machlojkach kaczorow. Za co wyzucono mnie z forum i do dzis mnie przesladuja na nim. Wyrzucono wszystkie strony, na ktorych pisalem zle o kaczorach, a zostawiono tylko falszywki, na ktorych jetem szkalowany.

Maniupulacja na stronach prawicy.net idzie gleboko dalej, pomawia sie mnie o jakies faksy (telekopie) setki mailow, ktorych nie bylem autorem. Zostaly one wywmyslone i produkowane przez niejakiego Andrzeja Szczesniaka.

Za co? Bo mowilem prawde!

Ale Andrzej Szczesniak jest bardzo zaprzyjazniony z kaczorami.

Wiec...............

Wladyslaw BARYLO

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.10.2007 00:33

Ojciec braci Kaczyńskich był po wojnie bardzo cenionym szybownikiem, nauczycielem wielu obecnych wychowawców w polskich aeroklubach. Proponuję szukającym smrodu liskom chytruskom lekturę źródeł niekoniecznie z wiadomego Instytutu, bo oned są po prostu w książkach i starych rocznikach gazet. Kto ma nieco archiwistycznego zacięcia znajdzie informacje i nie będzie zdany jedynie na korytarzowe plotki, nawet, jeśli miałyby one pochodzić z kuluarów Sejmu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ojciec Kaczyńskiego nigdy nie należał do PZPR.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego? TO co robili nasi ojcowie/matki i dziadkowie/babcie nie jest żadną podstawą do oceniania nas. Jeżeli jednak stawiamy innym tak formułowane zarzuty, jeżeli występujemy jako radykałowie, nie mający litości dla osób o innych przekonaniach, to własne rodzinne niejasności są już ważne. One wtedy nas obciążają i kompromitują. Ktoś, kto rozlicza przodków innych, a nie chce pamiętać o własnych, jest po prostu zakłamany (jeżeli podane informacje są prawdziwe).

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za ostatni akapit.

Osobiście całą tą wiadomość krążącą po Internecie uważam za żenującą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad Roberta Walenciaka z Andrzejem Celińskim (Przegląd): Wojna Kaczyńskich z własnym narodem .
"Polskie społeczeństwo to są dwa narody, bardzo głęboko oddzielone. Zróżnicowane. I to wcale nie na płaszczyźnie materialnej"

"– Ich ojcowie składali PRL daninę ze swojej godności, bo jeżeli ktoś w duszy był przeciwko PRL, a zapisywał się do PZPR, to z całą pewnością, z punktu widzenia godności osobistej, był to piekielny cios.

– Był łajdakiem?
– Wobec siebie, wobec własnej osoby – tak. Stąd bierze się dzisiejsza nienawiść ich synów. Bo widzieli te łajdactwa. Tuż obok siebie."

To tyle tytulem komentarza do krązącego meila i ciszy panujacej na temat historii rodzin Kaczyńskicj. Gosiewskiego, Ziobra, Dorna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.