Facebook Google+ Twitter

Kto nam to robi?

Niektórzy chcieliby żyć wielkimi wydarzeniami. Codzienność ma jednak swoje prawa i wielkie wydarzenia wypiera z ludzkiej pamięci.

To, czym chcę się z Wami podzielić zostało wywołane przez zawodowców, tych od pióra, albo od klawiatury – jak kto woli. W każdym razie, jest to moja reakcja na artykuły w "Kurierze Szczecińskim". Tytuły artykułów to: „Co właściwie chcemy pamiętać?” i „Tożsamość”.

Po przeczytaniu pierwszego odniosłem wrażenie, że autorka, jakby miała żal do ludzi, bo nie pamiętają wielkich, przełomowych wydarzeń. Jeden z rozmówców swój, nieco odmienny, pogląd wyraził mówiąc: "że na historię trzeba patrzeć nie tylko przez pryzmat wielkich wydarzeń rewolucyjnych". Wielce cenie tę wypowiedź. Ponieważ w ludzkiej pamięci, najdłużej pozostają miejsca, do których się przywiązaliśmy, z którymi kojarzą się nam miłe chwile, nasze dokonania, trwałe ślady pozostawione w otaczającym nas środowisku. Właśnie te miejsca, gdzie człowiek cząstkę swej duszy zostawił.

Wydarzenia wywołujące burzę przemian – co gorsza – nie na lepsze, zatracają się w krzątaninie zabiegania o przetrwanie, o utrzymanie się na powierzchni, wreszcie w pretensjach i żalach. Czy można się dziwić takim zachowaniom? Osobiście uważam, że o takich wydarzeniach powinniśmy zapomnieć i to jak najszybciej. Człowiek – co prawda – z natury pragnie, aby zmiany przynoszące poprawę odbywały się szybko i bezboleśnie. Znowu zadam pytanie: czy można się dziwić takim zachowaniom? Po zastanowieniu odpowiemy – nie!

Ponieważ ludziom najłatwiej przychodzi emocjonalne wyrażanie swoich odczuć, niezadowolenia. Emocje, zaś dalekie są od głębszych przemyśleń, analiz możliwości wyboru procesu przemian. Dlatego burze, gwałtowne przemiany czy rewolucje – jak zwał, tak zwał – nigdy nie wniosą do życia zmian na lepsze. Bo powszechnie znane przysłowie „co nagle to po diable” pod spowszedniałym, wytartym płaszczykiem zawiera, historycznie potwierdzoną prawdę. Jeszcze raz powiem, aby zaakcentować tę prawdę –burze niosą ze sobą zamęt i zniszczenie i nie można mieć żalu do ludzi, że chcą lub całkiem o nich zapominają!

Teraz odniosę się do siebie, jako przeciętnego obywatela Rzeczpospolitej. Bo za takiego się uważam. Co ja zapamiętałem ze swojego życia? Otóż jedno przeżycie zapamiętałem, które było związane z wielkim wydarzeniem. Była to wizyta Papieża w Szczecinie. Zanotowana w moim pamięciowym archiwum może dlatego, że byłem w obstawie porządkowej trasy przejazdu. Pozostałe to: przeżycia i miejsca, uznane przeze mnie za piękne lub dobre rzeczy, przedmioty, urządzenia, zakłady wytwórcze, przetwórcze i swoje wytwory, które napotykam poruszając się ulicami miasta. Jednak wszystko przebijają dwa wrażenia. Jedno wywołane podczas oglądania, po raz pierwszy filmu „Pan Wołodyjowski” a drugie widok ujrzany z wierzchołka góry Krzyżna – jednego z sześciu Gór Sokolich. (Dlatego między innymi chciałbym, aby pobudowano wieżę widokową na osiedlu Bukowe w Szczecinie.)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przede wszystkim dziękuję za zauważenie. Aaa - dalej powiem: mało Nas, mało Nas do hołubienia i kształtowania polskiej Tożsamości. Jest co kształtować. Bo wypacza się, zniekształca, zaciera, nie wiem czy daleki będę od prawdy, jeśli powiem, że zatraca się nasza tożsamość w gonitwie za byciem, zaistnieniem, utrzymaniem, czsem przetrwaniem. Nadzieja na poprawę naszych dziejów, choć nikła, ale jest. Swiadczy o tym obecność młodych Dziewczyn, które zainteresowały się tym tematem. A bądź co bądź - to są przyszłe Polskie Matki. Markowi się nie dziwię, bo wiem, że On to samo czuje co ja. Ale Dziewczynom przyklasnę, choć pojedynczym, ale głośnym aplauzem. Bądźcie dzielne i dbajcie o Tę naszą Polską Tożsamość. Bo Polska to piękny i bogaty kraj. I gdyby Zygmunt August miał potomka, na pewno nie mielibyśmy tych problemów, które mieliśmy i które mamy. A tak, to się wszystko poknociło - kłótnie, sejmikowe zwady, wytrząsanie szbelkami itp. itd. Bo ci ten Polski Naród wymaga ciągłej obróbki, ciągłego podciągania "cugli". Kto ma to robić? - Edukacja zaperzona, zarasta chwastami. Z rzadka wspomina się o chwalebnych dziejach Polski.
Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.04.2009 11:18

+ Tadeuszu, piękny i mądry tekst napisałeś. " I ta nasza osobowość, postawa, ukształtowane przez doznania z życia codziennego, będące wielokrotnie wynikiem naszej pracy, to nic innego jak nasza TOŻSAMOŚĆ. Jeśli zabiera się nam to wszystko, dzięki czemu mogliśmy określić swoją TOŻSAMOŚĆ, to śmiem twierdzić, że zależy komuś na naszym zagubieniu. Na pozbawieniu nas tożsamości. - Mnie to właśnie boli - i to strasznie." Taak, "My nie z soli ani z roli, jeno z tego, co nas boli...." Dziękuję, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.