Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18076 miejsce

Kto naprawdę zaprojektował jaja Fabergé?

Mimo, iż cesarskie prezenty wielkanocne w formie jajek powszechnie nazywane są "Jajkami Fabergé", wiemy, że Fabergé nie zaprojektował żadnego z nich. Skąd więc nazwa „Jaja Fabergé” i kto naprawdę je zaprojektował? O tym będzie ten artykuł.

Skan strony w książce W sumie firma Fabergé wykonała dla carów Aleksandra III i Mikołaja II pięćdziesiąt dwa prezenty wielkanocne w formie jajek. Powstały one w latach 1885-1917. Prócz tak zwanych jajek cesarskich, przeznaczonych dla żony i matki władcy, firma Fabergé wykonała jeszcze piętnaście (lub więcej) jajek najwyższej klasy artystycznej, o jakości porównywalnej z cesarskimi prezentami wielkanocnymi. Zamówili je przedstawiciele wielkich rodzin arystokratycznych oraz kilku bardzo bogatych przemysłowców.

Najwięcej jajek Fabergé zaprojektował i wykonał znakomity złotnik Michał Perchin. Był on drugim, po Eryku Kollinie, mistrzem kierującym pracownią Fabergé w Petersburgu. W sumie w pracowni Perchina wykonano 23 cesarskie prezenty wielkanocne oraz 10 zamówionych przez członków rodziny Romanowów i arystokrację. Daje to łącznie 33 jajka Fabergé wykonane przez mistrza Michała Perchina. W tym miejscu należy dodać, że kilka spośród jajek Fabergé ma do tej pory nieustaloną atrybucję. Być może któreś z nich zostało wykonane w pracowni Perchina, ale ponieważ są one niesygnowane, nie można na razie uznać takiej atrybucji.
Drugim mistrzem złotnikiem, który zaprojektował znaczną ilość cesarskich prezentów wielkanocnych był Henryk Wigström. Od 1904 roku był on kierownikiem pracowni Fabergé w Petersburgu. Na tym stanowisku zastąpił Michała Perchina. Wigström zaprojektował w sumie 18 cesarskich jajek wielkanocnych i 2 niecesarskie. Przypisywane jest mu również autorstwo kilku innych jaj Fabergé, których atrybucja w obecnym stanie badań pozostaje nieokreślona.
Trzecim, zarazem najbardziej niezwykłym, projektantem cesarskich prezentów wielkanocnych, była Alma Teresa Pihl. Była mistrzem złotnikiem. Około 1912 roku stworzyła dwa awangardowe style w sztuce złotniczej: styl lodowy oraz styl mozaikowy. Jej talent i kreatywność zostały docenione przez Piotra Karola Fabergé, który zezwolił jej na zaprojektowanie dwóch cesarskich prezentów wielkanocnych. Były to: Jajko Zimowe oraz Jajko Mozaikowe. Są to bezsprzecznie jedne z najpiękniejszych jajek Fabergé. Najciekawsze jest to, że w czasie gdy Alma projektowała oba jajka miała zaledwie dwadzieścia lat (na pewno poświęcę jej oddzielną notatkę).
Wreszcie czwartym mistrzem, który wykonał projekty czterech cesarskich prezentów wielkanocnych, był Eryk Kollin. Był to pierwszy mistrz kierujący pracownią Fabergé w Petersburgu. Jego miejsce wśród złotników, którzy zaprojektowali cesarskie prezenty wielkanocne jest wyjątkowe, gdyż to właśnie Kollin wykonał pierwsze jajko Fabergé, tak zwane "Jajko z kurką". (na ilustracji)

Kim byli Perchin, Wigström, Pihl i Kollin? Bezsprzecznie należeli do grona najzdolniejszych złotników swoich czasów. Byli wykształconymi mistrzami sztuki złotniczej zatrudnionymi na pełny etat w firmie Fabergé, znakomicie wynagradzanymi specjalistami, ale zarazem artystami, którzy mogli realizować swoje pomysły twórcze. Ten sposób pracy, polegający na trwałym związaniu z firmą młodych, zdolnych złotników, Piotr Karol Fabergé wymyślił już w początku lat siedemdziesiątych XIX wieku, wkrótce po tym, jak zaczął kierować firmą ojca. Z perspektywy czasu należy przyznać, że udało mu się przyciągnąć do firmy najlepszych. Potrafił też dokonywać zmian, gdy dostrzegł, że styl głównego mistrza nie gwarantował firmie artystycznego rozwoju. Taka była przyczyna odwołania ze stanowiska kierownika pracowni w Petersburgu Kollina i zastąpienie go Perchinem.
W tym postępowaniu odnajdujemy część odpowiedzi na pytanie jak to się stało, że jajka Fabergé noszą jego nazwisko, a nie mistrzów, którzy je stworzyli? Piotr Karol Fabergé był nie tylko wybitnym złotnikiem, ale też genialnym menadżerem, prawdziwym wizjonerem biznesu. Warto wspomnieć, że Piotr Karol Fabergé najpierw skończył znakomitą szkołę handlową i dopiero potem zdał egzamin na mistrza sztuki złotniczej.
Jaja Fabergé to najlepszy, najbardziej reprezentacyjny produkt wykonany przez firmę. Już w chwili wykonania pierwszego z nich, w 1885 roku, Fabergé wiedział, że te dzieła przyniosą mu ogromny rozgłos i w zestawieniu z prowadzoną przez niego polityką najwyższej jakości wykonania i perfekcyjnego stylu, zaowocują sukcesem komercyjnym.
Czy to teza zbyt odważna? Zdecydowanie nie! W końcu ten sposób myślenia znajduje potwierdzenie w historii przedsiębiorstwa Fabergé.

Na zakończenie musimy wspomnieć o rzeczywistym udziale Piotra Karola Fabergé w powstaniu cesarskich prezentów wielkanocnych w formie jajek. W obecnym stanie wiedzy możemy jednoznacznie stwierdzić, że Fabergé nie zaprojektował żadnego z nich. Jednak jego rola w powstaniu jajek była bardzo istotna. Piotr Karol Fabergé osobiście rozstrzygał, który projekt zostanie wykonany, czasem wnosił do projektu poprawki i zawsze, kontrolując jakość i oceniając końcowy efekt, decydował o tym czy dzieło zostanie zaprezentowane cesarzowi. Kontrola jakości i akceptacja stylu to znaczący, ale jedyny wkład mistrza Fabergé w wykonanie „jajek Fabergé”.

*Na podstawie książki: A. Szymański, Fabergé. Historia i arcydzieła, Opole 2014.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.