Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Kto obroni Świętego Mikołaja ?

Dział: Na luzie

Ocena: 35pkt

Oceń:

Kto obroni Świętego Mikołaja ?


Najbardziej zapracowany i najbardziej wykorzystywany święty aż się prosi, by go ktoś wziął w obronę.


Owa tajemnicza, niewidzialna, ale w pełni realna dzięki otrzymanym podarkom obecność niezwykle ważnego kulturowo i społecznie rytuału wymiany darów, podczepionego w naszej tradycji do szacownego biskupa z Myrny, jakoś i do dziś mocniej przemawia do mojej wyobraźni.
No cóż, „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” J 20:29.

Od siermiężnych i ponurych czasów mego pogrążonego w mrokach budowy socjalizmu dzieciństwa, święty Mikołaj zdążył się niesamowicie rozmnożyć, spowszednieć i co tu ukrywać zlaicyzować na wzór wspomnianego dziadka Mroza, anektując w okresie długo już przedświątecznym olbrzymie połacie przestrzeni publicznej i medialnej.

Nie wspominając już o niezliczonych osobnikach w czerwonych szlafmycach, molestujących naszą uwagę na ulicach, w centrach handlowych, czy zamawianych z wizytami domowymi przez sąsiadów, upiornych lalkach tarabaniących się po drabinie w co trzecie okno, to w prawie każdym programie tv jawi się nam rumiany i pyzaty brodacz powożący zaprzęgiem reniferów, lub z basowym ho, ho, ho lądujący z komina.

Nie mogę wprost nadziwić się marazmowi, znieczulicy, a może umyślnemu zaniechaniu, jakie w kwestii tej święto mikołajowej pandemii, ogarnęło tak licznych i czujnych
aktywistów i liderów protestów wszelakich.

Toć w ostatnich latach, gdy choćby wykorzystanie kolędy w reklamie, zwrócenie uwagi na zbyt głośne dzwony, nie mówiąc o uklęknięciu i ucałowaniu ziemi w podzięce za szczęśliwe lądowanie, budzi natychmiast rozkręcaną do monstrualnych rozmiarów burzę społeczną, medialną, a i często, gęsto z finałem w sądzie – nikt jakoś nie zamierza wziąć w obronę tak postponowanego, niecnie wykorzystywanego, a niejednokrotnie i ośmieszanego Mikołaja – jakby nie było, wyniesionego na liczne ołtarze świętego.

Chyba pora najwyższa dać odpór tym bezecnym poczynaniom, jakowyś komitet obrony świętego, czy choćby podwórkowe kółko zawiązując, bo jak tak dalej pójdzie, zaraza się rozprzestrzeni nie daj Bóg na innych i do tego dojdzie, że święty Franciszek będzie reklamował ustronne agroturystyki dla samotnych, a święty Florian gaśnice.
Handel związany ze Świętami Bożego Narodzenia rozpoczął się w niektórych sklepach w Lublinie. / Fot. PAP/Mirosław Trembecki

Zobacz także:

Paweł Ilecki OFFline profil autora

Autor: Paweł Ilecki

Napisz do autora

Artykuły (34) Galerie (2) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Przede wszystkim jestem chrześcijaninem, potem antropologiem kultury, recenzentem książek, które mi sie spodobają, komentatorem - amatorem wydarzeń politycznych, krytykiem obłudy, i wiele innych.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk 07.12.2009 23:05

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 35

A wczoraj oglądałem Świętego Mikołaja - biskupa(nie w czapie z pomponem i czerwonym błamie ale w biskupim nakryciu i przyodziewku. Czyżby narodziny nowej tradycji. Jest nadzieja, że tu i teraz. Jakie to optymistyczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 05.12.2009 18:47

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 68

Racja. Pozostaje jedynie opowiadać jak to było kiedyś i przekazywać wartości. Zawsze jest nadzieja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 05.12.2009 18:43

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 48

Pani Ewo, my może i tak. Ale co z pociechami? Dla nich, jego sens już będzie zupełnie inny i nigdy taki jak dla nas. Cosik tracą, tak jak i my tracimy. Nieprawdaż.
A chciałoby się dzwoneczków w nocnej, śnieżnej ciszy. Jak drzewiej ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 05.12.2009 16:13

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 54

Prawdziwy Św, Mikołaj i sens świąt Bożego Narodzenia nie zginie jeśli będziemy mieć to wszystko w sercach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 05.12.2009 16:00

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 55

Obawiam sie, prosze Państwa, że na jakiekolwiek protesty jest juz za późno.
Mikołaj, bynjmniej nie swięty, stał sie zwulgaryzowanym artybutem handlowo-rozrywkowym, eksloatowanym niemiłosiernie i do obrzydzenia w dość krótkim "sezonie".
Sprowadzony został do poziomu importowanego halloweenu, o przedłużonym działaniu.
Przemiana nastapiła niepostrzeżnie, w sposób niekontrolowany w czasie, kiedy wszyscy zaczęliśmy sie zachłystywać sklepami: pojawiało sie coraz wieksze bogactwo, coraz wieksze mozliwosci zaspokojenia nie tylko potrzeb, ale przyjemnosciowej formy zakupów.
Na zasadzie - ja nie miałem, niech teraz moje dzieci mają wszystko.
No i mają. Wszystko, jeszcze więcej i do obrzydzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 04.12.2009 23:49

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 55

Popieram - sprzeciwiajmy się komercjalizacji św. Mikołaja! Jak my się, biedni, nagimnastykowaliśmy, żeby dziecięcia nie pozbawiać pięknych złudzeń, wcześniej tak samo starali się nasi rodzice i dziadkowie, ale co tu dużo mówić - warto było. Współczuję dzisiejszym maluchom:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Ilecki 04.12.2009 16:13

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 53

Ależ ten wozak był właśnie w mieście. To był węglarz, który zmonopolizował swą zaprzężoną w perszerona furą dostawy koksu dla całej Saskiej Kępy końca lat 50-tych. A co do reszt całkowicie popieram. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 04.12.2009 08:47

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 58

Ja niestety nie pamiętam wizyt Mikołaja. Wychowałem się w mieście a tu było znacznie trudniej o woźniców. Moje dzieci, które go już poznały (Mikołaja przynoszącego prezenty), nie przeżywały w związku z tym żadnej traumy. Zgadzam się natomiast, że następuje deprecjacja Świętego Mikołaja. Ale czy tylko? Generalnie obniżają się standardy etyczne i moralne. Materializm zdecydowanie mocniejszy niż w mrocznym socjaliźmie. Społeczeństwa całe karleją, czego dowodem również obecny kryzys ekonomiczny. Jak i metody jego rozwiązania.
Szkoda, że moje wnuki w życiu nie uwierzą w Świętego Mikołaja, obserwując dzisiejszy świat oczami ekranów telewizyjnych, oglądając ich tabuny na ulicach miast i centrach handlowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.