Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41089 miejsce

Kto oprócz ministra Giertycha chwali pomysł noszenia mundurków?

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-03-24 08:32

Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka i pierwszy dzień wiosny. To tylko trzy dni w roku, kiedy uczniowie Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Gdyni mogą przyjść do szkoły ubrani „po cywilnemu”.

Uczniowie Zespołu Szkół Katolickich w Gdyni. Fot. Archiwum Dziennika BałtyckiegoJuż dziesięć lat na lekcje, egzaminy czy uroczystości przychodzą w mundurkach. Nie narzekają jednak, a nawet chwalą sobie swoje stroje, bo – jak mówią – dzięki nim wyróżniają się wśród innych szkół.

– Dzięki temu nie muszę się martwić, co ubrać do szkoły – mówi Marysia Ruszniak, tegoroczna maturzystka. – Wszyscy się już przyzwyczaili. A jeśli chcemy ożywić mundurek, to przecież zawsze można dobrać sobie np. jakąś kolorową opaskę. W mundurkach najfajniejsze jest to, że gdy wyjeżdżamy gdzieś prezentować naszą szkołę, to dzięki nim czujemy jedność.W zależności od rangi wydarzenia uczniowie mają dwa komplety mundurków - codzienny i galowy.

– Wolę codzienny – mówi Radosław Geremek, uczeń I klasy gimnazjum. – To ten z białym polo i granatową bluzą z tarczą szkoły. Galowy to w przypadku dziewczyn biała bluzka, apaszka, granatowa marynarka i spódnica w szkocką kratę. W przypadku chłopców - biała koszula, granatowe marynarka i spodnie oraz krawat z logo szkoły.

Ksiądz Wojciech Cichosz, dyrektor szkoły, podkreśla, że mundurki wpływają przede wszystkim na schludny i kulturalny wygląd uczniów. Nie ukrywa jednak, że moment wprowadzenia mundurków do szkoły był dla nich nie lada poruszeniem. – Jednak szybko się oswoili – dodaje. – Szkoła katolicka sięga korzeniami tradycyjnej szkoły kościelnej, dlatego każdemu mentalnie takie placówki kojarzą się z mundurkami. Najważniejsze jest, że nie człowiek jest dla mundurka, a mundurek dla człowieka.

Koszt dwóch kompletów mundurków w Zespole Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Gdyni to ok. 500 zł. Nie odstrasza to jednak rodziców.

– Dziecko chodzi w mundurku na co dzień i dzięki temu nie zużywa innych ubrań – mówi Elżbieta Sierżęga, której dzieci od sześciu lat uczą się w ZSK. - Zawsze też istnieje możliwość odkupienia lub dziedziczenia go po starszym rodzeństwie. Dzieci utożsamiają się z tymi strojami, a czasem nawet po południu muszę im przypominać, by je ściągali, bo zapominają. – Co roku sponsorujemy także 10 kompletów uczniom, których na to nie stać – dodaje ks. Wojciech Cichosz.


Ilona Truszyńska - Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

moze bylo by to dobre ale naprzyklad my w toruniu placilismy za jeden mundurek ( koszulka i kamizelka ) 57 zl w moim przypadku razy 4 bo mam 4 dzieci w tej szkole,wiec kosztowalo mnie to razem 288 zl dofinansowania nie mam bo niby dochod mi przekracza,ale problem polega na tym ze te mundurki sa z takiego paskudnego materialu ze juz po pierwszym praniu puscily farbe a nie pralam ich w wysokiej temperaturze tylko 30 st,nasze dzieci zamiast fajnie to wygladaja jak by chodzily w spranych rzeczach-brzytko,ale nic nie wskoralismy z rodzicami mundurki zostaly a nam powiedziano ze jest przecierz mozliwosc zakupienia nastepnego na zmiane,to co ja mam co miesiac kupowac 4 mundurki za 288 zl po to zeby moje dzieci nie wygladaly jak fleje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

74% Polaków "ZA"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.