Pozycja materiału w rankingach:
Śmierć nic nie kosztuje. Za to zarabia krocie. Przyciąga tłumy... nie na areny gladiatorów, ale do kin, na koncert i przed tv. Teraz mamy sezon na śmierć gwiazd...
"Skąd przybyliśmy, kim jesteśmy... "Zobacz także:
Artykuły
(31)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: podwójna studentka
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Kuryło 29.01.2010 20:54
w zajawce nie ma informacji bez reklamy. W zajawce wszystko jest reklamą. Nikt nie informuje np. o operatorze, jeśli np. nie zdobył akurat za ten film Oscara. Od informacji są napisy i (także) pressbooki, a nie zajawki. A do tego śmierc Heatha pojawiała się w związku z 2 filmami. I to daje do myslenia.
Joanna Pachla 29.01.2010 20:49
Tu się chyba nie zgodzę, reklama to działanie mające na celu zachęcenie potencjalnych klientów do zakupu czegoś, a stwierdzenie "Ostatni film Heatha Ledgera" to zwykła informacja. Oczywiście, że możemy powiedzieć, że działa jak reklama, bo umiejscawiamy ją w takim, a nie innym kontekście, ale czy na pewno? Miłośnicy Heatha wiedzieli o Parnassusie zanim zwiastun trafił do tv, więc na film i tak by poszli, a ci, którym jest obojętny, raczej nie pójdą do kin po to, by zobaczyć ostatnią rolę jakiegoś tam nieboszczyka.
Ewa Kuryło 29.01.2010 20:40
To nie jest kwestia przemilczenia ich śmierci, ale żerowania na niej. To nie informacja a reklama. Promocja filmu/widowiska/informacji w mediach na ich śmierci.
Joanna Pachla 29.01.2010 16:38
Parnassus broni się samą obsadą, żadna śmierć mu do sławy nie była potrzebna. Poza tym fakt, że to ostatnia rola Heatha, ma dla jego fanów wielkie znaczenie. To po prostu musiało zostać powiedziane. Podobnie z Patrickiem Swayze czy Jacksonem. Ich śmierci nie można przemilczeć.
Sławosz Michałowski 05.01.2010 10:13
Świetne nowe spojrzenie na macdonalizację społeczeństwa.
Wojciech Arciszewski 01.01.2010 19:52
Ktoś cynicznie powiedział, że śmierć Jacksona przyszła w najodpowiedniejszym momencie.Pozwoliła uratować jego pozycję w historii muzyki pop i zawrócić go z równi pochyłej, na której się coraz szybciej staczał, przy okazji dziwaczejąc.
Śmiercią się kupczy, to taki sam towar jak inne. Info o śmierci aktora, grającego jedną z głównych ról, jest niczym element kampanii reklamowej filmu, niewątpliwie przysparzając dodatkowych widzów. .Smutne to, lecz prawdziwe..
Ira Kasprzak 31.12.2009 06:46
Tak, oswajanie postępuje w zawrotnym tempie...