Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50772 miejsce

Kto pojedzie na Euro?

Choć do wielkich emocji na stadionach Austrii i Szwajcarii pozostały jeszcze trzy miesiące, piłkarze od dawna walczą o miejsce w kadrze na mistrzostwa Europy. Wśród kogo wybierać ma Leo Beenhakker? Oto subiektywny przegląd kandydatów do wyjazdu na turniej.

To, jak liczną grupą zawodników dysponuje Beenhakker, pokazały choćby ostatnie mecze towarzyskie reprezentacji. Do Austrii i Szwajcarii Holender zabierze jednak tylko 23 wybrańców: 3 bramkarzy, 8 obrońców, 8 pomocników i 4 napastników.

Artur Boruc - zdecydowany numer jeden w bramce reprezentacji. / Fot. Wojtek Wilczyński Słowo Polskie Gazeta WrocławskaBramkarze:

- Miejsce Artura Boruca w bramce jest niepodważalne - mówił Wiadomościom24.pl w połowie listopada 2006 roku Józef Młynarczyk, który 42-krotnie stawał między słupkami drużyny narodowej. Od tego czasu wiele się nie zmieniło. Wielkim atutem Boruca są regularne występy w Celticu Glasgow. Przez ostatnie miesiące Polak urósł do miana absolutnej gwiazdy "The Bhoys", a media coraz głośniej huczą o rychłym transferze do jednego z czołowych klubów europejskich. W eliminacjach do Euro rozegrał dziewięć spotkań, wpuszczając tylko pięć goli.

Drugim bramkarzem Polaków w Austrii i Szwajcarii będzie najprawdopodobniej Łukasz Fabiański. Choć na wywalczenie miejsca w składzie Arsenalu Londyn młody piłkarz musi jeszcze poczekać, to w oczach Leo zdobył już duże zaufanie. Bronił w kończącym eliminacje meczu z Serbią, był też zmiennikiem Boruca w towarzyskim spotkaniu z Czechami.

O miejsce w kadrze rywalizują również Tomasz Kuszczak, nieco przedwcześnie odsuwany od reprezentacji przez niektóre gazety oraz Wojciech Kowalewski, który by pokazać się trenerom wrócił na boiska Orange Ekstraklasy w barwach Korony Kielce. Wydaje się jednak, że w przypadku obu zawodników bój toczy się tylko o miano "numeru trzeciego". Podczas ostatnich zgrupowań i potyczek towarzyskich, Beenhakkera do swoich umiejętności przekonać próbowali ponadto Sebastian Przyrowski, Mariusz Pawełek czy Bartosz Fabiniak, ale szanse całej trójki na wyjazd na Euro są raczej niewielkie.Michał Żewłakow / Fot. Wojtek Wilczyński Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Obrońcy:

Pewniakami do gry na mistrzostwach są ci, którzy, bez których historyczny awans Polski nie byłby możliwy. Trudno wyobrazić sobie dziś skład reprezentacji bez Marcina Wasilewskiego, Grzegorza Bronowickiego, a także weteranów Jacka Bąka i Michała Żewłakowa. Dwaj ostatni w koszulce z orzełkiem na piersi rozegrali łącznie 165 spotkań. Na ich doświadczenie Beenhakker będzie liczył szczególnie, zwłaszcza że wielu godnych kandydatów do występów na środku obrony nie widać. Mariusz Jop to piłkarz solidny, lecz wciąż potrafiący popełnić głupi błąd w najmniej odpowiednim momencie.

Kogoś na Euro zabrać jednak trzeba. Dlatego Beenhakker od kilku tygodni coraz baczniej przygląda się graczom pokroju Adama Kokoszki, Michała Pazdana czy Tomasza Lisowskiego, którzy jeszcze niedawno zadowalać się musieli rolą rezerwowych w swoich klubach. W reprezentacji odżyli, ambitnie walcząc o wykorzystanie szansy, jaką dostali od holenderskiego szkoleniowca. Choć wszyscy trzej to dopiero nieźle brzmiąca melodia przyszłości, już w Austrii i Szwajcarii pełnić mogą rolę zmienników.

Pomocnicy:

Poprzedni selekcjonerzy kadry na siłę próbowali odnaleźć w Polsce zawodnika odpowiedzialnego za kreowanie gry w środku pola. Nie udało się im, nie udało i Beenhakkerowi. Ten potrafił jednak stworzyć rozwiązanie alternatywne, które w eliminacjach przyniosło efekt prawdopodobnie większy od zamierzonego. Mariusza Lewandowskiego i Dariusza Dudkę, ustawianych wcześniej zarówno w klubach, jak i reprezentacji w defensywie, Holender przesunął do pomocy. Obaj nie dość, że nie zawiedli, to stanowili jedną z głównych sił zespołu polskiego, świetnie łącząc umiejętności typowo destrukcyjne z pożytkiem w akcjach ofensywnych.

Choć wartość Lewandowskiego i Dudki dla drużyny narodowej jest niepodważalna, ewentualna absencja (byle krótkotrwała) któregoś z nich nie oznaczałaby dla Beenhakkera końca świata. W odwodzie pozostaje bowiem co najmniej kilku wartościowych kandydatów do gry w środku pola. Spokojny o wyjazd na Euro może być chyba Rafał Murawski. Piłkarz Lecha Poznań nie dostał powołania na ostatni mecz ligowców z Estonią, bo jego możliwości trenerzy znają już doskonale. A przecież w kolejce po bilet do Austrii i Szwajcarii stoją jeszcze zbierający coraz bardziej pochlebne opinie Radosław Majewski, powoli odzyskujący formę sprzed kontuzji Łukasz Garguła czy rezerwowy w FC Porto Przemysław Kaźmierczak.

Nieco mniej ciekawie zapowiada się rywalizacja o miejsca na bokach pomocy. Prawe skrzydło na dobre zdominowali Wojciech Łobodziński i Jakub Błaszczykowski. Niestety, temu drugiemu plany błyśnięcia na mistrzostwach pokrzyżować może jednak kontuzja. Zawodnik Borussii Dortmund zbyt wcześnie wrócił na boisko po okresie rekonwalescencji, co zaowocowało odnowieniem urazu i kilkutygodniową przerwą w grze. - Wcale nie jest powiedziane, że pojadę na Euro. Bez trudu mogę wyobrazić sobie brak mojego nazwiska na liście powołanych - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Błaszczykowski. Wariantem zastępczym może być zabranie na turniej Kamila Grosickiego.

Jacek Krzynówek / Fot. Wojtek Wilczyński Słowo Polskie Gazeta WrocławskaWątpliwości nie pozostawia także obsada lewej strony pomocy. Jacek Krzynówek, mimo że na dobre stracił miejsce w składzie Vfl Wolfsburg, swojej roli w kadrze może być pewien. Beenhakker podkreślał niejednokrotnie, że u niego nikt za zasługi grał nie będzie. Dziś trudno wyobrazić sobie jednak reprezentację bez Krzynówka, który był jednym z głównych bohaterów eliminacji. Strzelił cztery gole, był niekwestionowanym liderem. Na Euro pojedzie, bo drugiego piłkarza z taką charyzmą i zdolnościami do "pociągnięcia" gry całego zespołu Leo w chwili obecnej nie ma. Na lewym skrzydle występować może również Euzebiusz Smolarek (w eliminacjach obaj wymieniali się pozycjami), choć w nim trenerzy kadry coraz częściej widzą klasycznego napastnika.


Napastnicy:

Maciej Żurawski i Jacek Krzynówek / Fot. Mikołaj Suchan Dziennik ZachodniKandydatów do czterech miejsc w ataku na mistrzostwa nie ma wielu. Oprócz Smolarka praktycznie pewny biletu do Austrii i Szwajcarii może być Maciej Żurawski. By móc regularnie grać, popularny "Magic" zamienił trybuny w Glasgow na grecką Larissę. Do nowego zespołu wprowadził się znakomicie, w trzech meczach zdobywając dwie bramki. Choć w reprezentacji trafia do siatki o wiele rzadziej (ostatnio 28 marca 2007 r. z Armenią), zalicza fatalne występy (jak choćby z Czechami), dla Beenhakkera to ciągle gracz szczególny.

Brak większego zaplecza klasowych napastników pozostaje poważnym problemem polskiego futbolu. Sztab szkoleniowy ma więc mocno zawężone pole selekcji. W orbity zainteresowań Leo na dłużej wypadli chyba Grzegorz Rasiak i Marek Saganowski. Paweł Brożek jest liderem klasyfikacji strzelców Orange Ekstraklasy, ale w kadrze jeszcze niczym nie zachwycił. Największe szanse na wyjazd na Euro mają Radosław Matusiak i Tomasz Zahorski. Pierwszy, by wrócić do drużyny narodowej, zamienił wysokie zarobki w holenderskim Heerenveen na regularne występy w Wiśle Kraków. Zahorski natomiast nie dość, że coraz lepiej radzi sobie w klubie (Górniku Zabrze), to na dodatek powoli zagnieżdża się również w reprezentacji. Obaj strzelili po golu w ostatnim meczu Polski z Estonią. Niebawem kolejną szansę może dostać także Artur Wichniarek, który wrócił do kadry po trzyletniej przerwie, w meczu z Czechami pokazując się z niezłej strony.

Leo Beenhakker / Fot. Maciej Nowalczyk Głos WielkopolskiChoć już dziś wymienić można nazwiska piłkarzy, którzy o powołania na turniej w Austrii i Szwajcarii mogą być spokojni, rywalizacja o pozostałe miejsca wygląda niezwykle ciekawie. Jedno jest pewne - Beenhakker ma problem. Problem bogactwa, o którym trenerzy wręcz marzą. Strach pomyśleć, co zrobi, gdy polskie obywatelstwo otrzyma Roger Guerreiro. Wszak uznawany za jednego z najlepszych pomocników Orange Ekstraklasy Brazylijczyk zadeklarował już chęć gry z orzełkiem na piersi...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

(+) Bardzo dobra i ciekawa analiza.

Osobiście na turnieju niekoniecznie widziałbym Krzynówka, przynajmniej nie w pierwszym składzie. To zawodnik, który potrafi grać bardzo słaby mecz, ale w niektórych momentach znajdzie się gdzie trzeba - ocenianie go po strzelonych bramkach nie ma zatem większego sensu. To nie przypadek, że miał problemy w słabym Wolfsburgu.

Tak naprawdę powinniśmy jednak zaufać Beenhakkerowi. Bo do końca nie wiadomo, jaki klucz przyjąć. Swego czasu Engel postawił na sprawdzonych, ale bez formy - nie wyszło. Janas dokonał małej rewolty - też się nie udało. Zobaczymy, jak postąpi Holender.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm Adam, jesli sledzisz losy Golanskiego i Radomskiego to chyba wiesz dlaczego o nich się zapomina :)) Co do tego ilu zawodnikow z danej formacji zabierze Leo, to warto dodać, że są u nas zawodnicy, których ciężko zakwalifikować do konkretnej grupy, a pojadą niemal na pewno. Dudka, Smolarek ...o tym też warto pamiętać :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obaj są świeżo po kontuzjach (nie wiem czy Golański już wyleczył), w kadrze nie grali dawno. Nie wydaje mi się, żeby Leo wziął ich na Euro bez wcześniejszego powołania na któryś z meczów towarzyskich. Cały tekst jest mocno subiektywny, to bardziej moja opinia niż oparta na faktach analiza. Zwłaszcza, że do Euro powołań jeszcze sporo czasu. Dlatego swobodnie zakładam, że Leo wybierze właśnie 3 bramkarzy, 8 obrońców, 8 pomocników i 4 napastników. Każdy może mieć odmienne zdanie - jego wyrażanie miło widziane. Dzięki za Twoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla porównania Janasa zabrał 8 obr, 8 pom i 4 nap. A Jurek Engel 7 obr, 8 pom i 5 nap. Więc najprawdopodobniej? Różnie bywa i po Leo ciężko się czegoś spodziewać.
Tak się zastanawiałem też czemu o Golańskim i Radomskim nie wspomniałeś... Ale wielu o nich zapomina.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

próbowałem znaleźć na ten temat jakieś konkretne informacje, nie udało się. Chyba się z Tobą zgodzę, nie musi tak być. Najprawdopodobniej jednak będzie. Ale najprawdopodobniej nie znaczy na pewno. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

A też chciałem Krzysztofie zauważyć, że niekoniecznie pojedzie 8 obrońców, 8 pomocników i 4 napastników. Przecież ten układ może być inny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

MatMar: dzięki, poprawione

Łukasz: wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja. Gdzieś czytałem, ile procent biletów, które ma związek rozprowadzone będzie wśród kibiców. Troszke przerażające dane. Jeśli będę miał czas i resztki obiektywizmu to napiszę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda tylko że kibice nie jadą tylko sponsorzy...

Napisz o tym Krzysiu bo ja już nie mam zdrowia :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Walka o miejsca w samolocie lecącym do Austrii będzie bardzo zażarta. Jest kilku czy kilkunastu pewniaków, ale do drzwi reprezentacji puka sporo młodych - gniewnych, a znając Beenhakkera i sądząc po jego wypowiedziach, kilku z nich znajdzie się w szerokiej kadrze na EURO. Osobiście widziałbym Zahorskiego, Kokoszkę i Grosickiego, to dla mnie najlepsi zawodnicy z "drugiego" rzutu, jeśli tak miałbym tę grupę nazwać. Są w stanie spokojnie poradzić sobie w meczach z wymagającymi rywalami. No i jeśli Majewski utrzyma fenomenalną formę z początku rundy, to także powinien znaleźć się w reprezentacji, nawet kosztem Garguły, który ostatnio nie błyszczy. Myślę, że jeśli wychowanek Piasta Iłowa się nie obudzi, EURO może oglądać z perspektywy kibica.

Wielki + za fajny artykuł! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie największy kłopot mamy z napastnikami. Mam nadzieję, że Paweł Brożek będzie pokazywał się z jak najlepszej strony nie tylko w Wiśle, dla której w tym sezonie w lidze strzelił już 13 bramek, ale również w Reprezentacji. Poza tym, jeżeli razem z Matusiakiem będą bardzo dobrze rozumieć się w Białej Gwieździe, możemy mieć zgrany reprezentacyjny atak.

Plus za bardzo dobry artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.