Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181353 miejsce

Kto poniża innych, sam jest niski - Antoine de Saint Exupery

Każdy zna najsłynniejszego kandydata na prezydenta miasta w polskim internecie. Ten tekst jest po to, by popsuć samopoczucie wszystkim tym, którzy uważają, że publiczne nabijanie się ze słabszego człowieka jest fajne.

To przykre, że nie potrafimy dostrzec momentu, w którym śmiech powinien być zastąpiony przez refleksję. Taką chwilą powinno być wejście Krzysztofa Kononowicza do studia w TV4. Triumfalne rozłożenie rąk nie zasługiwało na salwy śmiechu, brane zresztą przez samego zainteresowanego za dobrą monetę. Mi ta scena posłużyła za przykład żerowania mediów na instynktach, które, po nazwaniu ich, powinny budzić przynajmniej zażenowanie.

Wszyscy śmialiśmy się z kultowego już spotu wyborczego; rozsyłaliśmy go znajomym, rozmawialiśmy o nim w autobusie, w szkole, w pracy, na uczelni. Nie było chyba w polskich mediach programu o wyborach samorządowych, który nie zawierałby wzmianki o kandydacie na prezydenta Białegostoku. Teza, że piszę w tym momencie o człowieku, który - startując od zera - zdołał wzbić się na szczyty popularności w najkrótszym czasie w całej historii naszego kraju broni się, w moim odczuciu, sama. Oto potęga środków masowego przekazu.

Dlaczego w takim razie przejście przez próg studia najsłynniejszego bezrobotnego w Polsce powinno zakończyć ogólnokrajowy festiwal dobrego samopoczucia? Z prostego powodu: przestaliśmy się śmiać ze słów i energii pana Krzysztofa. Zaczęliśmy rechotać ze słów prowadzących, mających na celu ośmieszenie bezbronnego gościa, który z każdą kolejną chwilą podkładał się coraz bardziej. Klasyczny kozioł ofiarny, zjawisko być może powszechne na podwórkach, w szkołach, ale dlaczego mamy je przenosić do sfery publicznej? Pomijając argument, że zarówno autorzy, jak i widzowie z takich zabaw powinni już dawno wyrosnąć, jest to po prostu podłe ze względu na godność wyszydzanego człowieka. Nawet, jeżeli dana sytuacja go cieszy, bo pan Krzysztof naprawdę był w tym studio szczęśliwy.

Niewątpliwie, członkowie komitetu, który go wystawił, opuścili szkolne mury parę ładnych lat temu. Szczęśliwie, plan wskoczenia do samorządu na plecach medialnej „lokomotywy” się im nie powiódł – szczęśliwie, bo poglądy „Podlasia XXI wieku” są niebezpiecznie skrajne, co zdążyła docenić lokalna Policja. Występ tych dwóch panów był chyba najbardziej niesmaczny w całym programie, co słusznie podkreślił jeden z autorów show. Panu Żakowskiemu trzeba oddać to, że w pewnym momencie nazwał sytuację po imieniu, ale dlaczego, wspólnie z panem Najsztubem, w ogóle zorganizował to widowisko? Po co zadawał tendencyjne pytania?

Przykre jest dla mnie to, że nawet znani i cenieni dziennikarze potrafią przegapić moment, w którym należałoby zacząć płynąć pod prąd. Uważam, że etyka w tym zawodzie jest najważniejszą wartością, jaką należy się kierować i właśnie takie sytuacje o niej przypominają. Szkoda pana Kononowicza, bo w przeciwieństwie do większości polityków, szczerze mówi o tym, co myśli. Ograniczony kontakt z rzeczywistością nie powinien być powodem do drwin; wystarczy uważnie przeczytać wywiady, żeby znaleźć informację, iż wystartował przede wszystkim z braku pracy i biedy.

Jego pech polega na tym, że stał się marionetką w rękach ludzi, którzy świadomie chcieli nadać mu taki wizerunek, choć przerosła ich skala tego fenomenu. I na koniec: ironiczne zdanie, że Kononowicza, oprócz Boga, stworzyli „mamusia z tatusiem”, gdy ów przed chwilą wspominał, że wciąż jest w żałobie po ojcu, to było kompletne dno. Nawet jeśli spotkało się z aplauzem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Zarejestrowałam się specjalnie, żeby to powiedzieć: obejrzałam tylko jeden spocik z Kononowiczem i więcej nie obejrzę, bo mam swoją nieprzekraczalną granicę poczucia żenady. Przestaje mnie bawić coś w trakcie czego ogarnia mnie wstyd. Nie za Kononowicza, tylko ogólnie, za ludzi.
Panowie poszukujecie tu jasnej granicy między tym co wolno a czego nie. Niestety takim kategoryzacjom poddaje się tylko pewna część rzeczywistości. Wykorzystywanie poczynań pana Kononowicza jest niegodne nawet nie dlatego, że pan Kononowicz jest niepoczytalny lub chory psychicznie. On po prostu jest mało inteligentny, po staropolsku "głupi". Za głupi, żeby wiedzieć że ludzie się z niego śmieją i żeby się bronić. I jest naprawdę żenujące i niegodne wystawanie na pośmiewisko maluczkich tego świata.
Z papieży, prezydentów, śmiejmy się do woli. Miirnal, nie udawaj, wiesz, jaka jest różnica.
Ostatnio słyszałam od znajomego geja z Chile, że papież JP2 poniekąd zawdzięczał swoją popularność w Ameryce Łacińskiej swojej urodzie i że część tamtejszych katoliczek miewała z nim wizje zgoła nie duchowe. Mnie to ubawiło. Może zaryzykuj i powiedz to publicznie. Obawiam się, że zmiecie Cię fala nie śmiechu, ale oburzenia, a następnego dnia podniesie się taki rejwach, że będziesz się bał wyjść na ulicę.
O pana Kononowicza nikt się nie upomni, bo niestety, jesteśmy raczej świętojebliwi niż święci. Śmianie się z mitu w tym mitomańskim kraju jest aktem odwagi. Śmianie się z pana Kononowicza - nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi autorze podejrzewam, że Panowie Żakowski i Najsztub bardzo dobrze wiedzieli co robią Na początek pozwolili nam pośmiać się z całej sytuacji, następnie doprowadzając do wyrzutów sumienia. Ostatecznie pokazując "złe charaktery" - czyli liderów "PODLASIE XXI wieku".. podejrzewam, że właśnie taka jest prawda:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z moimi przedmówcami. Początkowe odcinki Majewskiego były nawet ciekawe i miałem nadzieję, że będzie on zmierzał w kierunku programu "Kuba Wojewódzki". Majewski mógł zrobić naprawdę wielki show jeśli tylko by się postarał...niestety obecnie jego program jest moim zdaniem beznadziejny, a ludzie którzy śmieją się z jego żartów(nie wszystkich) ... bez komentarza. Majewski nie dorasta "do pięt" Wojewódzkiemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli chętnie byśmy ocenzurowali tego typu twórczość. A koledzy, rodzina - nie oglądają? Mnie się wydaje, że Majewski ma sporą oglądalność. Dzisaij (w poniedzialek) znowu będziemy się nabijać z polityków. A co - niech im dołożą.
A swoją drogą - ilu ludzi czytuje ważne artykuły co niosą wartości humanistyczne? I kilku tylko komentuje. Niedobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2006 21:20

wróciłem i juz odpowiadam Mirnalowi
oczywiście robienie szopki przez Majewskiego też jest żenujące-dlatego nie ogladam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale triumfalny ton z Twojej strony. Ja nie odpisuję, bo wszystko, co miałem do przekazania zawarłem w tekście i komentarzach. Nie jestem w stanie jaśniej napisać o co mi chodzi, więc nie walczę z wiatrakami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co? Nikt nie odpowiada? Nie można śmiać się z Kononowicza, a wypada z Hojarskiej? Oboje sa ludźmi. A jeśli jedno z nich traktujemy jako "większego głupka" i niejednakowo traktujemy, to komu wystawiamy świadectwo? Nie powinniśmy mieć jednakowych standardów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ile procent Polaków jest zażenowanych? Jak myślisz? A ile procent sobie ryczało na całego? A szopki z polityków u Majewskiego - śmiejesz się, czy też jesteż zażenowany?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.11.2006 19:24

Materiał o p.Krzysztofie Kononowiczu otrzymałem od kolegi. nie byłem w stanie obejrzeć go do końca czułem się zażenowany.
Brak jakichkolwiek hamulców u ludzi "promujących" K.K. jest bulwersujacy, zanika ETYKA i zwykła ludzka przyzwoitość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, jest. Może źle napisałem, że Majewski obraża polityków, media Kaczyńskich, a Niemcy papieży? Bo owe obrażania mają charakter poniżania. Jeśli Nieznalska obrażała coś swą sztuką, to jednocześnie pewne wartości (i ludzi) poniżała.
Oczywiście, jeśli hitlerowcy poniżali Żydów wioząc ich wagonami do obozów i tam uśmiercając, to poniżenie rykoszetem odbijało się w ich stronę. A dokładnie - odbiło się, bo przegrali. Gdyby wygrali - nie byłoby żadnego problemu z owym rykosztem.
Nie odebralem felietonu jako atak na polityka. Ja sam rozciągnąłem ten problem na wszystkich obrażanych polityków i przy okazji na poniżanych. Bo może w końcu trzeba stanąć w obronie wszystkich poniżanych polityków? Dlaczego? Bo są ludźmi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.