Facebook Google+ Twitter

Kto przysyła "Listy z jeziora"?

Miłość pod mazurskim niebem i tajemnica sprzed lat - tak można opisać "Listy z jeziora" Agnieszki Korol.

okładka / Fot. wydawnictwo PromicMazury kojarzą się z błogim lenistwem, wakacjami, odpoczynkiem na łonie natury. Można tu żeglować, wędkować, chodzić po lesie w poszukiwaniu grzybów czy jagód. Taką właśnie ostoją jest dla niektórych Szaruga, w której rozgrywa się akcja "Listów z jeziora".

W tej niewielkiej miejscowości znajduje się pensjonat prowadzony przez panią Irenę, sympatyczną i pełną wewnętrznego ciepła kobietę. To niezwykle miejsce jest oazą spokoju, w którym goście mogą oderwania od domowych obowiązków i codziennych problemów. Niestety pewnego dnia ktoś burzy tę sielankę i zaczyna przysyłać Irenie listy z pogróżkami w zielonych kopertach. Pierwszy z nich wygląda tak:

Ireno,
przypomniałem sobie wszystko. Jestem w pobliżu. Za to, co zrobiłaś, zostaniesz ukarana.
Albert.


Przerażona Irena zaczyna zastanawiać się, kto za tym stoi, przecież nie jej zmarły mąż. I staje się nieufna wobec osób, które chcą jej pomóc. Czy mimo wszystko uda jej się dojść odkryć, kto stoi za tymi listami? Czy ulegnie pogróżkom szantażysty? Jedno jest pewne, emocji nie zabraknie.

"Listy z jeziora" to zgrabna powieści obyczajowa z wątkiem sensacyjnym. Autorka portretuje różnorodnych bohaterów, gości pensjonatu oraz personel, a każdy z nich w oczach Ireny jest podejrzany. Barbara i Józef Garscy z prawie dorosłą córką Sylwią, przynajmniej wiekowo, bo mentalnie zachowuje się jak rozkapryszona 5-latka; dość skryci Danuta i Jerzy Sowowie z wścibską Marcelinką; przystojny ratownik i masażysta Krzysztof Wierski; wszędobylska pani Izabela Czelska; a nawet nowy sąsiad Norbert Wojkowski.

Jeśli chodzi o wątek obyczajowy, to jest on nie mniej emocjonujący. Czytelnicy mogą spodziewać się rozterek sercowych, wakacyjnych miłości i spektakularnego rozstania. Chyba najwięcej emocji wzbudzą perypetie Krzysztofa, który na brak zainteresowania ze strony kobiet nie może narzekać. Na horyzoncie pojawiają się pewną siebie licealistka Sylwia, znudzona swoim chłopakiem pokojówka Kasia oraz nieśmiała studentka Ania.

Książkę czyta się szybko, gdyż przedstawiona w niej historia jest niezwykle wciągająca. Czytelnik chce jak najszybciej poznać sprawcę oraz rozwiązanie sercowych perypetii bohaterów. Jednak autorka wyjaśnia całą zagadkę dopiero na końcu. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego rozstrzygnięcia sprawy. Spodobał mi się styl Agnieszki Korol i chętnie przeczytałabym inne powieści jej autorstwa. "Listy z jeziora" polecam miłośnikom powieści obyczajowych oraz zagadek.

Agnieszka Korol jest z zawodu nauczycielką. Na swoim koncie ma także "Bajki o smokach podróżnych" oraz inne bajki dla dzieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.