Gdzie tak śmierdzi? W okolicy terenu należącego do Horse Group Sp. z o.o. w Stawiszynie Zakład w Krępie.

Kierunek wiatru decyduje o tym, w której miejscowości spośród leżących w pobliżu zakładu w Krępie (woj. łódzkie, powiat poddębicki) ludzie zamykają się w domach i nie otwierają okien nawet przy temperaturach przekraczających trzydzieści stopni Celsjusza.
Mieszkańcy tych wsi nie są masochistami, ale nie mogą znieść odoru emitowanego przez zakład.
Firma produkuje obecnie syrop glukozowy z mąki pszennej. Ubocznym skutkiem tej produkcji jest nie tylko nieprawdopodobny fetor, ale również poważne skażenie środowiska naturalnego. Właściciele zakładu bezprawnie odprowadzają ścieki poprodukcyjne do rowu R20 wpadającego do rzeki Brodni. W protokole rozprawy wyznaczonej przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Łodzi znajduje się następująca informacja: "Analizy pobranych prób ścieków wykazały, że są one bardzo agresywne i silnie zanieczyszczone".
Pozwolenie wodnoprawne uzyskane przez właścicieli zakładu w styczniu ubiegłego roku zezwalało na odprowadzanie ścieków oczyszczonych, ale umowę o budowę oczyszczalni ścieków spółka Horse Group podpisała z firmą Inwatec Sp. z o.o. dopiero ósmego czerwca bieżącego roku - sześć dni przed terminem rozprawy wyznaczonej przez WIOŚ i półtora roku po uzyskaniu pozwolenia wodnoprawnego.

18 czerwca Anna Diehl, Kierownik Wydziału Inspekcji WIOŚ w Łodzi, działając z upoważnienia p.o. Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, wydała decyzję ustalającą trzydziesty listopada bieżącego roku jako „termin usunięcia naruszenia wymagań ochrony środowiska". Decyzja zawiera listę zadań i harmonogram ich realizacji oraz zastrzeżenie: „w razie nieusunięcia naruszenia w wyznaczonym terminie, a także nieterminowej realizacji wymienionych w sentencji poszczególnych zadań, wojewódzki inspektor ochrony środowiska wstrzyma, w drodze decyzji, użytkowanie instalacji.”
Rozgoryczenie okolicznych mieszkańców budzi fakt, że decyzja nie zawiera żadnej wzmianki o konieczności przeciwdziałania uciążliwości zapachowej. Nie mówiono o tym również w czasie rozprawy w Sieradzu, chociaż 12 czerwca do delegatury WIOŚ w Sieradzu wpłynęła petycja złożona przez mieszkańców wsi Krępa o następującej treści:
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Łodzi
Delegatura w Sieradzu
My, niżej podpisani mieszkańcy wsi Krępa, zwracamy się do WIOŚ z prośbą o pomoc.
Od około 1 miesiąca w naszej okolicy unosi się bardzo nieprzyjemny fetor emitowany przez zakład Horse Group Sp. z o.o. w Stawiszynie Zakład w Krępie, który postępuje z odpadami poprodukcyjnymi w sposób zagrażający naszemu zdrowiu.
Odpady są składowane w różnych miejscach na terenie zakładu: w dołach na placu budowy od strony wsi Ewelinów, w dołach po byłej żwirowni, w dołach po wapnie oraz w stawach, w których kiedyś były hodowane ryby i które służyły jako zbiorniki przeciwpożarowe. Część odpadów płynnych jest puszczana kanałem do rzeki Brodnia, a dalej do Warty. Dawne stawy to dość duża powierzchnia odkryta, z której z każdym dniem unosi się coraz bardziej uciążliwy odór. Interwencja powinna być niezwłoczna i skuteczna. Okolica, w której mieszkamy, powoli staje się miejscem niebezpiecznym, w którym nie można normalnie funkcjonować.
Petycja powstała spontanicznie, a w ciągu kilku godzin podpisało ją 53 mieszkańców; pani, zajmująca się zbiórką podpisów, jest przekonana, że gdyby akcja trwała dłużej, podpisów byłoby znacznie więcej.
Jedna z organizatorek akcji zbierania podpisów skontaktowała się telefonicznie z Andrzejem Lesińskim Kierownikiem Działu Inspekcji Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Sieradzu, pytając o odpowiedź na petycję. Usłyszała tylko tyle, że okoliczni mieszkańcy nie są stroną w tej sprawie.
Dzisiaj, druga z pań zaangażowanych w powstanie petycji - zdenerwowana kolejną falą smrodu napływającą z wiatrem i wciskającą się do jej domu - zatelefonowała do WIOŚ w Łodzi. Z rozmowy z panią Anną Diehl wywnioskowała, że zajmujący się problemem zakładu w Krępie Andrzej Lesiński nie przekazał jej ani petycji, ani nawet informacji o niej.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska staje po stronie mieszkańców – Zakład w Krępie prowadzi działalność, która może być uciążliwa dla środowiska – napisała do gazety internetowej Wiadomości24.pl Anna Diehl, kierownik wydziału inspekcji WIOŚ. – Kontrole Delegatury WIOŚ w Sieradzu potwierdzają zasadność interwencji okolicznych mieszkańców. Zgodnie z wydaną decyzją, zakład został zobowiązany do wybudowania oczyszczalni ścieków i uporządkowania gospodarki ściekowej do 30.11.2007 r. Decyzja jest wydana etapowo - obowiązki są nakładane w terminach do 30.06. br (prace wykonano), 15.08 i 30.11.br. Po upływie każdego z tych terminów prowadzona jest kontrola i gdyby harmonogram prac nie został dotrzymany, działalność zakładu zostanie wstrzymana. Uporządkowanie gospodarki ściekowej ograniczy odory wydobywające sie z zakładu.
– Niezależnie od tego – dodaje Anna Diehl – na wniosek WIOŚ, Burmistrz Miasta Poddębice wszczął postępowanie w sprawie nielegalnego składowania odpadów poprodukcyjnych oraz osadu z czyszczenia rowu melioracyjnego. Zgodnie z art. 34 ustawy o odpadach, winien wydać decyzję, zobowiązującą zakład do usunięcia tych odpadów w określonym terminie. Odpowiedź na interwencję mieszkańców przekazano sołtysowi wsi Krępa pismem z 12.07.2007 roku.
Do dnia dzisiejszego (19.07.2007) odpowiedź na petycję nie dotarła do sołtysa Krępy.