Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35089 miejsce

Kto to jest dziennikarz?

Współautorzy: Barbara Podgórska

Wydaje się, że kto jak kto, ale ja nie powinienem mieć ani grama wątpliwości, nawet cienia trudności z odpowiedzią na zadane pytania. A odpowiedź na drugie z nich powinna brzmieć jednoznacznie.

 / Fot. Adam K. Podgórski / Fot. W24 Sprawa nie jest jednak tak oczywista, jakby się na pozór wydawało. I chyba znakomicie przyda się do rozważań nad sensem dziennikarstwa obywatelskiego, w związku z ogłoszonym konkursem na Dziennikarza Obywatelskiego Roku 2011.

Zbliżając się do pułapu 4 tys. udokumentowanych publikacji, z tego „większą połowę” zamieściłem w ponad 60 „papierowych” tytułach prasowych, a resztę w mediach elektronicznych, zasadniczo nie powinienem stawiać dziwacznych pytań, a już na pewno, nie drugiego z nich.

Ja jednak mam poważne wątpliwości, czy jestem dziennikarzem. Oczywiście, że się nim czuję! Ale czuć mi wolno wiele. Jeśli chcę, mogę się uważać za intelekt rangi Einsteina, sławę dziennikarską na miarę Kapuścińskiego, a przed Basią odgrywać Casanovę.

Problem leży w tym, czy inni traktują mnie jako dziennikarza?

Otóż, chyba nie za bardzo. Przez przedstawicieli mediów lokalnych raczej nie jestem uważany za kolegę po fachu. Nie jestem zapraszany na organizowane przez redakcje wydarzenia. Być może nie ma w tym niegrzeczności i wyrachowania, tylko przeświadczenie, że Podgórski „i tak przylezie”.

Bardziej serio jestem traktowany przez organizatorów imprez o zasięgu wojewódzkim, a nawet ogólnopolskich, odbywających się na Śląsku. Nie zdarzyło się, aby nie otrzymał akredytacji. Jestem też zapraszany przez wiele osób, instytucji i organizacji pozarządowych, wiec chyba cieszę się dobrą opinią dziennikarza sprawnego, szybkiego, słownego i obiektywnego.

Z tego co napisałem wynika, że powinienem być w pełni szczęśliwy, a nie dzielić włos na czworo. A jednak dzielę, i mało tego, się czepiam.

Czytam oto regulamin konkursu ogłoszonego w lutym tego roku przez znaczące Stowarzyszenie Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Regulamin Konkursu dla Dziennikarzy pod nazwą „Pióro odpowiedzialności”. Tematem prac konkursowych jest społeczna odpowiedzialność biznesu (ang. Corporate Social Responsibility, CSR), a jednym z celów zakładanych przez organizatora ma być, uwaga uwaga: zwiększenie zainteresowania dziennikarzy tematyką społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) oraz podnoszenie ich wiedzy i kompetencji w tym zakresie. Tyle cytaty - gwoli pewnego wyjaśnienia.

Dusza mi się uradowała, jako członkowi zespołu roboczego ds. promocji CSR przy Radzie Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, powołanego przez marszałka województwa śląskiego. Radość wszak była przedwczesna i nieuprawniona.

Bowiem w § 4 stoi jak wół:
1. Uczestnikami Konkursu mogą być profesjonalni dziennikarze prasowi.
2. W świetle art. 7 ust. 5 Ustawy o Prawie Prasowym z dnia 26 stycznia 1984 roku dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub
przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją, albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

Janusz Szachowski
  • Janusz Szachowski
  • 18.02.2012 14:19

Panie Adamie i wszyscy komentujący

O ile mnie pamięć nie zawodzi, to ponad rok temu zetknąłem się na W24 z artem zatytułowanym "Dziennikarstwo obywatelskie - jest czy go nie ma" (?) innego autora. Jego zakończenie brzmiało jakoś tak: "Od nas samych zależy, czy będziemy latać wysoko, czy pełzać jak dotychczas". Jako " misjonarze" obywatelscy wybraliście pełzanie - skąd więc Pańskie, i pozostałych, frustracje? Czyżbyście jednak dojrzeli do świadomości, że ( jak z właściwą sobie ironią skomentowała ten art p.J.Kowalczyk )"chodzi o to , że porządek musi być. Każdemu mądremu pieczątka na łeb"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy Państwo! Bracia Dziennikraze i Czytelnicy W24. Wybaczcie mi to zadęcie, ale tym razem jestem wdzieczny za wszelkie opinie i komentarze. Dzieki Wam utwierdzam się w przekonaniu, że mamy podobne potrzeby po pierwsze: myslenia o poruszanych tu sprawach; po drugie poszukiwania prób jakiegoś madrego korygowania zastanej sytuacji. I że czyminy to nie tylko w interesie dziennikarstwa obywatelskiego, ale dziennkrarstwa pojmowanego szeroko i pieknie. Mysle, że tak jak my, mysli wielu dziennikarzy profesjonalncyh czy zawodowych ( przy calłej nieścislośi zastosowanej nomenklatury). Bo nie wszyscy z nich sa za jakimiś sztucznymi podzialami, za odrożnianiem dziennikrazy lepszych i gorszych z racji tylko formalnego statusu!. Pozdrawiamy - Adam z Basią. I Nutka też

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z zasady nie czytam komentarzy pod własnymi materiałami, ani nie komentuję tych komentarzy. Bowiem, to co chciałem powiedzieć, powiedziałem.
Przystawiam natomiast opinię, która uzyskałam od Kazimierza Krzyśkowa z Zarządu Oddziału SDRP w Katowicach, wraz ze zgodą na upublicznienie. Oto ona:
Bardzo uważnie przeczytałem Twoje uwagi we wczorajszym, moim zdaniem, znaczącym tekście. Zamieściliśmy go na stowarzyszeniowej stronie, dając wyraz naszemu stosunkowi do "sztucznego" i zupełnie niezrozumiałego, dzielenia przez różne "podmioty", środowiska dziennikarskiego. Lis, Pochanke, czy Olejnik, to już dzisiaj bardziej celebryci, aniżeli dziennikarze. Inni, zamiast sprawami ważnymi z punktu widzenia właściwie pojmowanego interesu społecznego zajęli się polityką i niepomni podstawowej zasady naszej profesji - obiektywizmu w wyrażaniu opinii, głoszą "prawdy objawione". Ot, rzeczywistość: nie dość, że skrzeczy, to – zniesmacza!
Myślę, że i Zarząd oddziału i nasze Walne Zebranie Stowarzyszenia podejmą stosowne uchwały w tej sprawie. Z kilkoma kolegami wybiegającymi myślami w przyszłość i przejawiającymi troskę o kondycję dziennikarskiego "stanu", jestem tego gorącym orędownikiem. Pozdrawiam Cię serdecznie! Kazimierz Krzyśków

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ciekawski
  • Ciekawski
  • 17.02.2012 14:58

Czy na wizytówce oprocz tytułow przed nazwiskim i pod nazwiskiem widniejące w rogu godło to Rudy Slaskiej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście odniosłem się do Pani wypowiedzi i nawiązaniu rozmów. Wielu w Polsce powinno się tego uczyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Pani Karolino Szlasa, jest Pani szlachetną osobą. A ja lubię takie osoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno warto jest zadać sobie te pytania jako "piszący", które Pan zadał sobie w powyższym artykule. Problem jest wówczas gdy już identyfikujemy się z określeniem "dziennikarz". Wtedy powstają życzenia i nie spełnione (przez kogoś) oczekiwania!
Myślę że najważniejsze jest jednak iż mamy "prawo głosu", możliwość wypowiadania się na łamach Wiadomości24 lub jakiegoś innego serwisu. To uważam za najważniejsze! Czy jesteśmy dziennikarzami, czy też nie, czy mamy już "ligitymację" dziennikarską, czy też może ktoś uważa. że jeszcze nie jest nam dane - jest mniej ważne.

Swoją "pracą dziennikarską, dziennikarza obywatelskiego" wpływamy na zmiany sposobu, myślenia, czy też obyczajowości, czy może religii! - I to powinno być dla nas najważniejsze! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też zgoda.
Tylko czym innym jest jasno wyrazić w regulaminie swoje wymagania, a czym innym błędnie powoływać się na przepisy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pkt 3.
w rzeczy samej...

i jeszcze... Skoro Obywatelscy robią sobie dla siebie Konkursy, do których zawodowcy wstępu nie mają, to dlaczego Zawodowi mieliby wpuszczać w swoje Konkursy także Obywatelskich?
Może tylko dlatego, że ci ostatni krzyczą że są dyskryminowani, bo w konkursach zawodowców nie mogą brać udziału, a przecież są tacy , och tacy , profesjonalni, a nawet lepsi od zawodowców?
Jak równość to równość i wówczas wszystkie konkursy dziennikarskie musiałyby być otwarte dla każdego publikującego gdziekolwiek. Czyż nie?

I jeszcze, padło tu pojęcie dziennikarz freelancer ...
Zawodowiec pisze co mu każą, tak jakby jego tekst był sprzedany jeszcze przed napisaniem. Musi potrafić pisać na każdy temat i o każdej sprawie, pisać tak aby zarobić na chleb. Dopiero gdzieś po wielu latach i sukcesach pisze co chce. Natomiast Obywatelski pisze co lubi, jak lubi i jak chce i kiedy chce. Obaj powinni, by nie powiedzieć muszą, być rzetelni i wiarygodni i przestrzegać etycznych zasad. To wszystko niejako niezależnie i poza dążeniem do doskonałości....sic!(perfekcjonizm i profesjonalizm -> absolutna fachowość)
Pozdrawiam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro,

Fakt. To tylko potwierdza nieprecyzyjność i wieloznaczność terminów, którymi się posługujemy.

Pan Adam jest profesjonalistą w rozumieniu pkt 4, ale amatorem w rozumieniu punktu 2.

Poza tym jest amatorem konkursów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.