Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25632 miejsce

"Kto to pani zrobił?" - felietony Agaty Passent

Agata Passent w zbiorze felietonów "Kto to pani zrobił?" opisuje życie Polaka, warszawiaka, kosmopolitki, matki, żony i kochanki oraz własne. I choć jej teksty bawią czytelnika, wiele w nich gorzkiej prawdy o nas i naszej codzienności.

okładka / Fot. wydawnictwo Wielka LiteraFelieton to gatunek publicystyczny, w którym poruszane są aktualne problemy - godne uwagi i komentarza. Jednak nie jest to takie proste, trzeba być dobrym obserwatorem i mieć lekkie pióro, by nie zanudzić czytelnika. Teksty powinny być zabawne i zarazem refleksyjne. Podczas tegorocznych Warszawskich Targów Książki postanowiłam przekonać się, jaką felietonistką jest Agata Passent i postarałam się o jej najnowszą książkę.

"Kto pani to zrobił?" to zbiór felietonów Agaty Passent, które opublikowała wcześniej w "Twoim Stylu". Książka została podzielona na 6 kategorii, w postaci zabawnych tytułów rozdziałów - "Baba w futrze, czyli z życia Polaka", "Pasożytka, czyli z życia Warszawki", "Szeherezada z mokrą szmatką, czyli z życia kosmopolitki", "Doświadczona dziewica, czyli z życia matki, żony i kochanki", "Mężczyzna w lufciku czyli z życia myślicielki" oraz "Tanio popsuję, czyli z życia mojego".

Okazuje się, że droga Agaty Passent do pisania felietonów nie była łatwa, choć teoretycznie "miałam plecy". Jak wspomina we wstępie: Wychowali mnie wybitni polscy felietoniści, Daniel Passent i Agnieszka Osiecka, których dowcip, kultura i erudycja kastrowały mnie od wschodu do zachodu. Rzeczywiście poprzeczka postawiona była wysoko. Wprawdzie nie czytałam jeszcze felietonów Daniela Passenta, lecz twórczość Agnieszki Osieckiej sobie cenię. Myślę jednak, że Agata świetnie sobie radzi na tym gruncie i w niczym nie ustępuje rodzicom.

Agata Passent ma bardzo trafne spostrzeżenia na naszą rzeczywistość, przepełnione humorem i ironią. Ma także dystans do siebie i świata. O czym świadczy chociażby to wyznanie: Miesięcznik "Twój STYL" nie pomieściłby listy spraw, o których zapomniałam. Zapomniałam wyrobić dziecku paszport. Choć regularnie się badam, to często zapominam wrócić po wyniki (to może ze strachu?). Zapomniałam pójść do teatru, bilety kupiłam dwa tygodnie wcześniej. Na urodziny mojej ciociobabci przyszłam, owszem, punktualnie, z kwiatami, ale... dzień później.

To kobieta nowoczesna, niezależna, która ma niesamowite poczucie humoru. Co więcej, lubi krytykować mężczyzn, ale robi to pół żartem pół serio. Z tego też powodu panowie zajmują najwięcej miejsca w jej tekstach. A to mężczyzna maruda, a to kawaler, a to kryzysowy mąż czy ubezwłasnowolniony tatuś.

Książkę "Kto to pani zrobił?" czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim i zabawnym językiem. Autorka porusza w nich wiele bliskich czytelnikom tematów. Możemy także dowiedzieć się, czym nas straszą w radiu i telewizji (swoją drogą skąd Passent to wie, skoro twierdzi, że od ponad 15 lat nie ma telewizora?), jak żyć z marudą oraz jak rozpoznać pasożytkę. Można się pośmiać oraz zastanowić nad pewnymi kwestiami. Autorka, podpisując mój egzemplarz książki, życzyła mi dobrej zabawy. I rzeczywiście doskonale się bawiłam podczas czytania.

Niestety muszę przyznać, że autorka mi trochę podpadła jednym zdaniem ze wstępu: Urodziłam się na przerażająco płaskiej Nizinie Mazowieckiej, w prowincjonalnym, szpetnym miasteczku Warszawka. Gdy widzę podobne stwierdzenia, otwiera mi się nóż w kieszeni i mam mordercze zapędy. Nie lubię stereotypów i pogardliwych określeń miast czy ich mieszkańców. Nie mówię, że Warszawa jest ósmym cudem świata, ale nie jest szpetna i na pewno daleko jej do prowincji. Wiem, powinnam na to spojrzeć z przymrużeniem oka, tak jak autora z okładki, ale jakoś nie potrafię. Na szczęście to jedyny mankament.

Niemniej jednak książkę "Kto to pani zrobił?" polecam miłośnikom felietonów oraz osobom, które mają dystans do siebie i świata, gdyż może okazać się, że w bohaterach tekstów zobaczą siebie samych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.