Pozycja materiału w rankingach:
Dziś o godz. 11.30 dowiemy się, kogo Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej wybierze na gospodarza mistrzostw Europy w 2012 roku. Sprawdź kogo typują dziennikarze obywatelscy Wiadomości24.pl!
Wiadomo, że światem rządzą pieniądze. Z ekonomicznego punktu widzenia wszystkim (UEFA, FIFA, najwięksi sponsorzy, organizatorzy, ludzie) najbardziej opłacałoby się zorganizowanie Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Wierzę w kalkulacje finansowe więc sądzę, że wygramy. Włosi mają stadiony owszem, ale stadiony przestarzałe, a rynek konsumencki dla koncernów – sponsorów nieatrakcyjny, bo już zasycony. Ostatnie wydarzenia we włoskiej piłce z burdami w Catanii na czele dobrze im nie wróżą. Pamiętajmy jednak, że prawdopodobnie silne włoskie lobby miało największy udział w tym, żeby decyzję o przyznaniu imprezy opóźnić o 4 miesiące, licząc że się zapomni o chorobie włoskiego futbolu. Jeśli Italia wygra, będzie to nie tylko niesprawiedliwe ale i podejrzane. Moim zdaniem groźniejszym kontrkandydatem będą Węgrzy z Chorwatami. Oni podchodzą do konkursu po raz trzeci. To może ująć niektórych. Jednak stadiony, które proponują, to malutkie kameralne 30-tysięczne areny, a wspomniany wcześniej rynek dla sponsorów ubogi. Zaledwie kilkanaście milionów ludzi. Co to wobec 80 milionów w naszej kandydaturze. Jestem dobrej myśli. Idę dzisiaj do bukmachera obstawić za naszą kandydaturą swój ostatni wdowi grosz…
Przed środowym losowaniem staram się być optymistą. Burza medialna wokół szans na przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012 jeszcze bardziej "nakręca" atmosferę oczekiwania. Jak większość kibiców w naszym kraju, chciałbym, aby wielka piłkarska impreza zawitała na nasze stadiony. Najpoważniejszym rywalem Polaków wydają się być Włosi. Trudno mi porównywać walory i słabe strony obu kandydatów, lecz przeczucie każe mi przypuszczać, że środa w Cardiff będzie "polskim" dniem.
Moim zdaniem prawo organizacji Euro 2012 zostanie przyznane Włochom. Przemawia za nimi najlepsza infrastruktura sportowa i pozasportowa. Ponieważ UEFA nie lubi ryzykować, a w przypadku zwycięstwa Włochów ryzyko niepowodzenia imprezy jest najmniejsze spośród wszystkich kandydatów, to znów zwiększa ich szansę. Dodatkowym atutem włoskiej kandydatury są miliony kibiców zakochanych w piłce nożnej, a więc ogromne zainteresowanie tą imprezą. Poza tym Włosi to aktualni mistrzowie świata.
Szanse przydzielenia organizacji Mistrzostw Europy 2012 Polsce i Ukrainie oceniam na 70 proc. O plusach organizacji nie będę mówił, bo one są oczywiste. Powiem o filozofii oddających głosy, która działa na naszą korzyść. Przede wszystkim UEFA chce dać szanse krajom, które do tej pory były tłem futbolu w świecie i Europie (tutaj plus dla nas). Włosi mają stadiony, gwiazdy na boiskach i pieniądze, my nie. Kolejnym przemawiającym za wyborem Polski i Ukrainy jest fakt inwestorów. Włosi mają już ten rynek nasycony, z nami jest inaczej. Nie wspomniałem oczywiście o kandydaturze Chorwacji i Węgier, ale z racji takiej, że mają moim zdaniem najmniejsze szanse. Myślę że gwiazdy polskiego i ukraińskiego sportu udający się do Cardiff (m.in. Jerzy Dudek i Andrij Szewczenko) przekonają władze europejskiej piłki, tak by w 2012 roku oczy całej Europy zwrócone były na Nas.
Mistrzostwa Europy w 2012 roku odbędą się we Włoszech. Chciałbym powiedzieć w Polsce i Ukrainie, lecz wydaje mi się, że nie mamy szans. Trudno porównać obiekty w naszym kraju i we Włoszech. Gdybym miał jechać z Gdańska do Kijowa samochodem na mecz, poważnie bym się zastanowił. Z drugiej strony, gdyby nas wybrali to byłoby coś. Wreszcie by coś ruszyło w kraju. Przy wyborze gospodarza Euro kapituła musi się poważnie zastanowić, czy damy radę z wybudowaniem tych stadionów, bo na dziś z tego, co się orientuję, to jedynie Kielce mogłyby zorganizować mecz z prawdziwego zdarzenia.
Wydaję mi sie, że Polska i Ukraina mają ogromną i być może niepowtarzalną szansę, aby zorganizować Euro 2012. Uważam, że ostateczna batalia o to prawo rozstrzygnie się między "nami", a Chorwacją i Węgrami. Włosi są już na straconej pozycji, biorąc pod uwagę ekscesy tamtejszych kibiców i piłkarzy, afery, zadymy i przede wszystkim to, że kraj ten organizował niedawno wielką imprezę – Olimpiadę. Dlatego Euro przypadnie krajom trochę mniej znanym i biedniejszym, co ma pomóc im w rozwoju, nie tylko sportowym. Ma to być realizacja nowej polityki UEFA. Od roku 1992 imprezę tę przyznawano tylko krajom, które ze stadionami, ogólną infrastrukturą oraz poziomem piłki problemu nie miały (Szwecja, Anglia, Belgia i Holandia, Portugalia, Austria i Szwajcaria). Wreszcie czas na zmianę! Istotne jest jeszcze pytanie, czy w rzeczywistości Polska i Ukraina są w stanie sprostać tak niezwykle trudnemu zadaniu, bo same obietnice i zapewnienia na pewno nie wystarczą... Lepiej przecież przegrać już teraz, niż potem spalić sie ze wstydu. Kto otrzyma Euro 2012? Serce i rozum zdecydowanie podpowiadają, że Polska i Ukraina.
O dziwo jestem spokojny o środowe rozstrzygnięcie. Wierzę nie tylko we wpływy Grigorija Surkisa, ale w to, że Komitet Wykonawczy zostanie zauroczony naszą ofertą. Ostatnie mistrzostwa zostały rozegrane w Portugalii. Tam sytuacja była bardzo podobna do naszej. Nie było obiektów, a jedynie wielka chęć organizacji turnieju i olbrzymi entuzjazm obywateli. Oby w naszym przypadku skończyło się podobnie. Co prawda jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by gospodarzem został kraj, który po raz pierwszy wystartował w konkursie do organizacji turnieju. Ale czyż nie najwyższa pora by złamać tą zasadę? Wydaje mi się, że najgroźniejszym naszym konkurentem jest niedoceniania oferta Chorwacji i Węgier. Mało o tej ofercie wiemy i stąd bierze się nasze lekkie podejście do tego rywala. A oni walczą o prawo organizacji Euro już po raz trzeci. Nie jestem specjalnie przesądny, ale aż strach pomyśleć o tym, że do trzech razy sztuka. A Włosi? No cóż – mieli rok temu Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie. Starczy im na najbliższe dziesięć lat!
Polska i ukraińska kandydatura jest znakomita, ale tylko na papierze. Obawiam się, że to za mało, aby wygrać rywalizację o organizację największej europejskiej imprezy piłkarskiej. Moim zdaniem, przy wyborze organizatora UEFA nie będzie się kierowała tylko pieniędzmi. Rynek 80 milionów potencjalnych konsumentów jest z pewnością łakomym kąskiem dla reklamodawców i sponsorów. Ale wielkie znaczenie będzie miała także atrakcyjność turystyczna kandydatów, bo Euro to nie tylko mecze, ale także okazja do odpoczynku dla fanów z całej Europy, tym bardziej, że impreza przypadnie w czerwcu. Nasza (wespół z Ukraińcami) oferta, dla turystów z Europy wydaje się być mało atrakcyjna. Chyba nie trzeba tego zbytnio udowadniać. Brak dróg, brak hoteli, brak lotniska we wschodniej Polsce, nieprzewidywalny klimat, do tego zawirowania polityczne u naszych wschodnich sąsiadów, stereotypy na temat Polski i Ukrainy. Zobacz także:
Artykuły
(180)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.86)
Wiek: 26 | Miejscowość: Jaworzno | Kraj: Polska
O mnie: Student V-go roku politologii na Uniwersytecie Śląskim. Miłośnik włoskiego futbolu i swojego miasta - Jaworzna. Staram się to udowadniać na co dzień na www.jaworznianin.pl ;) Dziennikarz Obywatelski 2008 roku głosami Kapituły.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Iwaniszyn 18.04.2007 16:52
no i co? I pięknie jest!! ;]
Teraz tylko pozostaje liczyć na to, że do tego czasu link będą polską potęgą dziennikarską i zasiądę sobie dzięki temu na loży...prasowej rzecz jasna! :)
Dariusz Witkowski 18.04.2007 11:49
hahaha Mamy Euro:) Polak .... Ukrainiec dwa bratanki:/
Wiedziałem :D
Ewa Kowalska 18.04.2007 11:24
(+) I całe szczęście Marku, że mnie nie zapytałeś o zdanie. Pewnie bym się wygłupiła :)
Jak będziesz pisał np. o architekturze, to nie zapomnij o mnie :) :) Pozdrawiam Kibiców! Polska górą :)!
Agnieszka Gierczak 18.04.2007 10:50
Duży plus!
Chociaż Polska i Ukraina są mi bardzo bliskie to jednak chyba Włosi wygrają....
Mariusz Lehmann 18.04.2007 08:39
no panowie i panie to już dziś ;-)
11;00 ;-)
Patryk Szczerba 17.04.2007 22:13
Mieliśmy na Mundialu wielką flagę w kolorach polsko- ukraińskich, biało- czerwonych i żółto- niebieskich z jednym prostym hasłem "Give us a chance"Jeśli UEFA rzeczywiście będzie chciała, jak zapowiada Platini, odmienić swe dotychczasowe oblicze promujące bogate nacje da nam szansę. Myślę, że termin został przesunięty, ponieważUEFA nie widzi wyraźnego faworyta i wybierze mniejsze zło. Jesteśmy na fali, ostatnio nasza Reprezentacja poczyna sobie jeśli nie znakomicie to bardzo dobrze. Ukraina to ćwierćfinalista ostatniego Mundialu. Rynek wschodni ze względów ekonomicznych może być dla europejskiej federacji łakomym kąskiem. Szansę oceniam na 50%. Przypuszczam, że sprawa rozegra się pomiędzy nami a Chorwacją i Węgrami. Na marginesie:już widzę gdańską BALTIC ARENĘ oczami wyobraźni i wierzę, że nie będę musiał tych marzeń po dniu jutrzejszym weryfikować:)
Marcin Nowak 17.04.2007 21:50
Ja tam wierzę w siłę pieniądza... Daje nam 60% szans. Dzieki Marek za kontakt i gratuluje pomysłu !!!!! Wielki plus dla Ciebie. Integrujesz rodzinke :)
Autor usunął profil 17.04.2007 21:17
Według bukmacherów Polska i Ukraina mają najmniejsze szanse na organizację EURO 2012, ale wiara czyni cuda. Byłoby wspaniale, gdyby się udało. Trzymam kciuki.
Marek Iwaniszyn 17.04.2007 19:56
Maciek - dodaj jakiś kontakt u siebie na profilu a następnym razem jeśli będzie okazja na pewno poproszę o komentarz;] Karolina widzę gadu ma podane, więc też nie omieszkam się odezwać;)
Pozdrawiam!:)
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1441)