Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47848 miejsce

Kto wierzy w Boże Narodzenie?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-12-22 17:24

Od ponad dwóch tysięcy lat obchodzimy święto Bożego Narodzenia. Czym ono jest dzisiaj dla nas maluczkich, a czym dla możnych tego świata? Jaka jest prawda o Bożym Narodzeniu w XXI wieku? Świętujemy, czy wierzymy w narodziny Jezusa w Betlejem?

Za kilka dni wigilia Bożego Narodzenia i dwa dni świętowania. Okres poprzedzający najbardziej rodzinne z wszystkich świąt to gorączkowe szukanie prezentów, uciążliwe kolejki po zakupy, przygotowanie specjałów na stoły wigilijne, strojenie choinki, wyjazdy do rodziny i znajomych.
Zabiegani zatracamy prawdziwy sens tego święta.

Od ponad dwóch tysięcy lat obchodzimy święto Bożego Narodzenia. Czym ono jest dzisiaj dla nas maluczkich, a czym dla możnych tego świata? Jaka jest prawda o Bożym Narodzeniu w XXI wieku? Świętujemy, czy wierzymy w narodziny Jezusa w Betlejem? Jak wykorzystujemy ten czas?

Dla wierzących prawda jest jedna: ponad dwa tysiące lat temu przyszedł na świat Bóg-człowiek, jako zbawiciel tego świata, któremu pokłon oddali trzej mędrcy ze wschodu. Komu oddajemy pokłon dzisiaj? Komu oddają pokłon możni współczesnego świata?

Obserwując drogę mędrców ze wschodu do Betlejem, gdzie narodził się Jezus, powinniśmy uczyć się od nich wyboru naszej drogi życia. Drogi, którą wskazał Jezus w swoim prostym nauczaniu.
Droga ta jest prosta, ale niełatwa. Prosta, bo prowadzi do jednego celu, jakim jest zbawienie i życie wieczne. Trudna, bo wymagająca wielu wyrzeczeń i odrzucenia pokus doczesnych.
Prosta, bo umieszczone są na niej dwa główne drogowskazy: miłości Boga i bliźniego. Niełatwa, bo czyhają na niej niebezpieczne zasadzki: wszelkie zło oraz zaprzeczenie prawdy i człowieczeństwa.

Wybór drogi należy do nas, mamy wolną i niczym nie przymuszoną wolę. Mamy też rozum, którym powinniśmy posługiwać się w sposób należyty. Wybierając swoją drogę stajemy przed problemem hierarchii wartości.

Biskup gliwicki Gerard Kusz dwa lata temu pisał: "Możni tego świata kłaniają się z reguły wielkościom przez siebie kreowanym, osiągnięciom współczesnej myśli technicznej. Wielkościom, w ręku których jest władza, pieniądz, siła. Mędrcy wyruszyli w drogę szukając prawdy o pojawieniu się nowego znaku, znaleźli Boga objawionego w człowieku. Zagubienie drogi przez współczesnych jest w konsekwencji zdradą człowieka i zagubieniem wiary w Boga. Czy czasem nie jest tak, że to my, wierzący, także mamy problemy z pokłonem w stronę Pana? Czy żyjąc w zagonionym świecie, walcząc nierzadko o przetrwanie, ale i o lepszy byt, gdy osiągamy cel: lepszą pozycję, stanowisko, wyższy materialny i społeczny status uzurpujemy sobie wszelkie zasługi w jego realizacji, zapominając przy tym o skromnym pokłonie względem Tego, bez którego to wszystko nie byłoby możliwe?". (Przewodnik Katolicki 1/ 2008)

Dalej czytamy tam: "Szukamy Boga potężnego, który zrobi porządek na świecie, usunie wszelkie zło, pozbawi władzy tyranów i dyktatorów. Nie potrafimy paść na twarz przed Jezusem bezradnym, bezdomnym, wygnanym z ojczyzny. Zatraciliśmy pojęcie Boga-stwórcy. Błędnie rozumujemy, że świat powstał sam z siebie, a wszystko na świecie jest wytworem ludzkiego rozumu i rąk."

Ilu z nas zrobi w przeddzień tego święta prawdziwy rachunek sumienia? Czy zrobią go możni tego świata? Czym są dla współczesnych trzy podstawowe cnoty: wiara, nadzieja i miłość wyznaczające kierunek wielu pokoleniom?

Chciałbym, aby w te radosne święta nie zabrakło w nas refleksji, a zamiast kolędy polecam słowa utworu hip-hopowego zespołu Grammatik:

"Zapalam świeczkę dla tych, co nie czują się bezpieczne
dla tych, których świat nagle stał się piekłem
Jestem z Warszawy, gdzie każdy kamień krwią płacze
Słuchałem ludzi, którym naznaczono przedramię
numerem hańby, beznadziei na przetrwanie
Słuchaj i ty świecie może w końcu przestaniesz
Zapalam świeczkę za Ruandę i Liban
Sudan, Czeczenię, Afganistan i Irak
Krwi niewinnych nie usprawiedliwisz niczym
i niech twoje serce pęknie, kiedy dziecko krzyczy
Matka nad grobem, nie umiem tego tłumaczyć
Możni świata milczcie, bo usprawiedliwień starczy
Zapalam świeczkę, żebyś zobaczył w ludziach
który stoją obok ciebie swoich braci
Miałem sen jak pewien pastor z Atlanty
o ludziach budujących biblioteki nie armaty

Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń
Nigdy więcej wojny, rasizmu
Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją
Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość

Rozdarte serce matki, gdy płacze nad grobem syna
Kolejny dramat, którego nie udało się zatrzymać
Niebo znów krzyczy, bo gdzie tu sprawiedliwość
ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość
Od lat ta ziemia krwawymi łzami płacze
Już powoli tracę nadzieję, że kiedyś będzie inaczej
Codziennie słyszę o bombach, pułapkach
o morderstwach, porwaniach i bratobójczych walkach
Możni tego świata tylko widzą w tym interes
bo na ludzkiej śmierci można zarobić wiele
a konflikty państw to już dodatkowy powód
by zabijać dla korzyści i ukrywać zbrodni dowód
Okrucieństwo świata to już jest temat rzeka
Żyjemy w czasach, gdzie człowiek za nic ma człowieka
Dobrze wiem, wszystkiego nagle nie da się naprawić
Piąte przykazanie ktoś wciąż będzie miał za nic

Nigdy więcej ksenofobii, uprzedzeń
Nigdy więcej wojny, rasizmu
Nigdy więcej łez matek, grobów bez imion, miejsc, gdzie się biją
Nigdy więcej, naszą siłą jest miłość

Zapalam świeczkę i odmawiam modlitwę
gdy telewizja mówi o kolejnym konflikcie
Świat nie słucha i niczego wciąż nie pojął
Trzy tysiące lat a wojny wciąż nie są historią
Dopiero kiedy zrozumiesz, że ten obok
jest twoim bratem odnajdziesz wolność od uprzedzeń
Patrzę w lustro, zaczynam od siebie
i walczę o człowieka pod błękitnym niebem
Zapalam świeczkę za wszystkich odrzuconych
za niewinne ofiary, za wszystkich bezbronnych
kalekich ludzi, których los na próbę wystawił
Zbyt ciężką próbę, ich świat zniszczył w sekundę
Nie pytam, gdzie jest Bóg, pytam, gdzie są ludzie
którzy założyli knebel na głos swoich sumień
Ja piszę swoje, oskarżam w cichą noc ciemną
Zapalam świeczkę, zapal ją ze mną."


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

ckm
  • ckm
  • 26.12.2011 15:32

Tyle życzliwości w okresie świąt. Szkoda, że taka szczególna życzliwość to sprawa tylko sezonu świąt. Te urodziny boga to bujda. Jezus nie urodził się w grudniu. Cała ta oprawa świąt to zlepek symboli i tradycji pogan. Kler nas oszukał. Tradycja tak długo praktykowana, jest tak utrwalona, że ludzie sobie nie wyobrażają by to wszystko było oszustwem. Zwłaszcza, że księża dalej ciągną to kłamstwo. Cieszę się, że choć to może narażać na wykluczenie ze środowiska, coraz więcej można znaleźć artykułów obnażających oszustwa religijne. Jezus jest dla mnie wzorem ale kler nie. Pora na porzucenie tradycji, która ma więcej wspólnego z poganami niż z Jezusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To przykre, że tylko grudniowy festiwal pijaństwa, obżarstwa i handlu, otwiera ludzi na szczęście.
Szczęście, które w sposób naturalny jest w nas - nigdzie indziej.
Oczywiście - są wyjątki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ma potwierdzać czy zaprzeczać mojej wcześniejszej wypowiedzi? ;]

Mitologią jest nieprzecenianą częściom kultury, dziedzictwa ludzkości - np. mitologia grecka czy rzymska... Współcześnie, w potocznym odbiorze mit stał się czymś w rodzaju worka, do którego wrzuca się klechdy, stare wierzenia, fantazje z ery dzieciństwa ludzkości. Bo powszechnie uważa, że nauka demaskuje mity, odsyła je do muzeum opatrzone etykietą: Historia, przeżytek myśli ludzkiej. Tymczasem - wbrew tej obiegowej opinii - nauka wcale tak nie postępuje. Po pierwsze dlatego, że nie jest niewdzięcznicą, a mitowi w dużej mierze zawdzięcza swoje istnienie. Gdy pierwszy raz w dziejach świata ludzie podeszli bowiem rozumowo do mitycznej materii, narodziły się filozofia i nauka, które zresztą wówczas stanowiły jedno. Tymi pionierami racjonalizmu byli Grecy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 30.12.2010 09:17

''...z religii wywodzi się filozofia'' i co z tego ? to korzenie.
z narodowego socjalizmu wywodzi się nazizm i hitleryzm...
zgadzam się z wypowiedzią Jerzego Adamiaka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najwyraźniej nie zna pan wszystkich wiar i systemów wyznaniowych... Panie J. A. - z religii wywodzi się np. filozofia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Adamiak
  • Jerzy Adamiak
  • 27.12.2010 14:02

@Mariusz Szulc - pan nie rozumiesz tekstu, panie Szulc - ja nie piszę, że "nie ma wiary", piszę, że wiara zastępuje wiedzę tym słabosilnym rozumkom, które nie mają innego sposobu na rozładowanie dyskomfortu emocjonalnego powstałego wskutek dysonansu poznawczego.
Takie rozumki uciekają w wiarę, jak alkoholik w wódę, bo bóg załatwia im ostateczne rozwiązanie każdych wątpliwości i to relatywnie tanio, bo jedynie za cenę oszukiwania samego siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy ma taką wiarę, na jaką go stać...

;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mędrzec czy Król - wiemy o kogo chodzi. Wiem jedno Chrystus zmienia serca ludzi. Leczy, uzdrawia, daje siłę, daje miłość, daje nadzieję. Pan Jerzy Adamiak. Mówi "nie ma wiary" - i ma rację, bo wiarę trezeba odkryć trzeba odnaleźć często w szarej zwykłej codzienności. Trzeba z pokorą uniżyć się, paść na kolana - bo tylko wtedy człowiek jest największy. A jak pisał Chesterton żyjemy w raju, tylko nasze oczy się zmieniły. Życzę Wam Kochani WIARY WIARY WIARY!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tadeusz Zając
  • Tadeusz Zając
  • 24.12.2010 13:52

Ewangelia wg św. Mateusza - Mędrcy ze wschodu(2.1) - mówi wyraźnie o przybyłych ze Wschodu mędrcach.
Przyznaję, nie ma tam mowy o królach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Magdalena Waligora - za Twoją radą skupiłem się na przekazie równie Twojego tekstu i jakoś tak mi wyszło, że nie mam za co dziękować, ani nawzajemków nawet przekazać.

Wszystko to z tego mianowicie powodu, iż jestem wyznania żadnego, "okazywanie miłości" uważam za egzaltowaną bzdurę, "świąt rodzinnych" nie lubię, a i "wiary, że będzie lepiej" we mnie żadnej, bo mam raka.

Reasumując - na Twoje, dyktowane moralnością Kalego: ""Wesołych Świąt :*
Rodzinnych i pełnych wiary, że będzie lepiej! "" -
- odpowiem parafrazą słów George Bernarda Shaw - "Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty."

Wesołych świąd. :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.