Facebook Google+ Twitter

Kto wreszcie zakończy tę żenadę?

Mam nadzieję, że ostatnie sukcesy reprezentacji nie będą przyzwoleniem dla rządzących, nie tylko polskim sportem, do pozamiatania tych futbolowych śmieci pod dywan...

Aresztowanie na trzy miesiące, sędziego pierwszoligowego Artura S. i prezesa Arki, Jacka M. za korupcję i przynależność do zorganizowanej grypy przestępczej w naszej "skopanej" powinno wreszcie przelać czarę goryczy i spowodować natychmiastowe wprowadzenie komisarza do PZPN, który - na wzór włoski - rozwiąże ten swoisty „futbolowy węzeł gordyjski”.

Przypomnę tylko, że kilku działaczom z Półwyspu Apenińskiego postawiono zarzuty korumpowania ligowych sędziów, w efekcie czego słynny „Juve” został zdegradowany do II ligi, a kilka drużyn rozpoczęło rywalizacje z minusowymi punktami. Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że ukarane kluby to tylko wierzchołek góry lodowej, jednak we Włoszech postanowiono, że surowo ukaże się zespoły co do których są niezbite dowody przekupstwa.

Natomiast jeśli pojawię się kolejne podejrzenia, to kary powinny być indywidualne a nie grupowe, stosując tym sposobem jednorazową abolicję, która ma na celu danie szansy powrotu do prawdziwej sportowej rywalizacji klubów, które w przeszłości „zbłądziły”. Przypomnę również, że na nadzwyczajnym zjeździe w grudniu ubiegłego roku (miał być antykorupcyjny, a de facto, stał się konsumpcyjny), jako szef Komisji Etyki zaproponowałem podobne rozwiązanie abolicyjne, dając termin do zgłaszania dotychczasowych nieprawidłowości do końca marca 2006.

Niestety, wówczas ta propozycja została wyśmiana przez większość delegatów - m.in. przez Zbigniewa B., który obecnie rozwiązanie włoskie stawia za wzór, natomiast „Listek” półtora miesiąca później „samorozwiązał” (bez mojej zgody) komisję argumentując, że: spełniła ona już swoje zadanie. „Motywacja” ta była „nadzwyczaj trafna i jak najbardziej słuszna”, szczególnie w świetle kolejnych czterdziestu kilku zatrzymań „sprzedawczyko-kupczyków”, czyli sędziów, działaczy i piłkarzy. Na potwierdzenie powyższego twierdzenia świadczą obecne gremialne dobrowolne „wizyty ludzi polskiej skopanej” we wrocławskiej prokuraturze, którzy korzystają z propozycji organów ścigania, odstąpienia, bądź maksymalnego złagodzenia kary dla tych, którzy sami zgłoszą popełnione w przeszłości „przekręty” korupcyjne.

Aż dziw bierze, że minister-koksownik sportu polskiego Tomasz Lipiec nie reaguje na publiczno-filozoficzne oświadczenia Michał Listkiewicz i Eugeniusz Kolatora, którzy niczym nakręcone pozytywki w kółko powtarzają: - Ponieważ nikomu nie postawiono oficjalnych zarzutów sądowych, My nie możemy nikogo ukarać! Okazuje się, że dla tych „dżentelmenów” sądowa rozprawa przeciwko czterem sprzedawczykom, dzięki którym Zagłębie Lubin uzyskało awans do I ligi to nic nie znaczący epizod, natomiast pięćdziesięciu kilku „ludzi piłki”, zostało zatrzymanych przez wrocławskich prokuratorów, prawdopodobnie za …jazdę bez biletów w środkach komunikacji miejskiej?

Tak więc jedynym, rozsądnym rozwiązaniem jest powołanie komisarza, który dotychczasowe zatrzymania i aresztowania przeanalizuje z wrocławskimi prokuratorami i wystąpi - jeszcze raz powtórzę na wzór włoski - do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim o wydanie ostatecznego wyroku(degradacja, czy minusowe punkty?) w następujących sprawach:

* Czy Zagłębie, za „przekręt” opisany powyżej powinno być zdegradowane do III ligi, bowiem „porażające” zarzuty prokuratorskie zostały już postawione czterem „kombinatorom”, przed wrocławskim sądem?

* Co zrobić z dawnym Kujawiakiem Włocławek, który przekształcił się w - aktualnego współlidera lidera II ligi - Zawiszę Bydgoszcz, którego prezes najpierw został zatrzymany za korupcję, a następnie odwołany ze stanowiska?

* Jaki los powinien spotkać Zagłębie Sosnowiec za zatrzymanie działaczy i byłych kopaczy tej drużyny, którzy kupowali ligowe punkty?

* Jaka przyszłość, po aresztowaniu „menago” Mariusza Ł i zatrzymaniu a następnie wypuszczonemu za kaucją właścicielowi klubu - Mirosławowi S, czeka drużynę i kibiców KSZO Ostrowiec?

* Co zrobić z Podbeskidziem i Piastem, którego przedstawiciele zostali zatrzymani za korupcję?

* Jako kara powinna spotkać zespół Górnika Polkowice, którego trener sam zgłosił się do prokuratury i wyspowiadał się z korupcyjnych grzechów?

* Wreszcie, ostatnia sprawa (bliźniaczo podobna do lubińskiej) związana z aresztowaniem i oskarżeniem prezesa Arki Gdynia Jacka M.

Podobnie miała się sprawa z zadłużeniem klubów wobec członków danej federacji. Klasycznym przykładem w tym temacie było ubiegłoroczne niedopuszczenie do rozgrywek ligowych najsłynniejszego klubu w historii węgierskiej piłki „Ferencvarosu”. A u nas wystarczy zmienić nazwę klubu(bądź dokonać „ugody z kim trzeba w „Lisktkolatorondzie”, jak uczyniły to Ruch, dawny Lech, Polonia Warszawa, Odra Wodzisław, Górnik Zabrze itd.) z RTS Widzew na Stowarzyszenie Widzew i za zgodą PZPN, otrzymywać licencję na ligowe występy nie spłacając grosza z wielomilionowego zadłużenia. Wyroki, ostateczne w tych licencyjnych „przewałach”, również powinien wydać Trybunał Arbitrażowy.

Celowo opisałem te konkretne przypadki walki z korupcją i licencyjną patologią, ponieważ to właśnie Włosi i Węgrzy - pokazując jak powinno walczyć się ze skopanymi nieprawidłowościami -zyskują nad nami przewagę w walce o organizację Euro 2012. Przecież ich koronnym argumentem w końcowej fazie walki o miano gospodarza zmagań rywalizacji najlepszych reprezentacyjnych drużyn Europy w 2012 r. będzie slogan: - Przydzielając Polsce organizacje mistrzostw, UEFA poprz przestępców, którzy po uszy siedzą w korupcyjnym szambie.

Jakby na ironię, dziś ma być zatwierdzony przez wspólną komisję (przedstawicieli FIFA, UEFA, ministra) nowy statut, który ma być antidotum na dotychczasową przestępczą działalność Przestępców Zrzeszonych Przeciw Nam. Jak na ironi ma to poprawić wizerunek polskiej "skopanej" w oczach opinii publicznej!

Mam nadzieję, że ostatnie sukcesy reprezentacji nie będą przyzwoleniem dla rządzących, nie tylko polskim sportem, do pozamiatania tych futbolowych śmieci pod dywan. Do końca - ewentualnych zwycięskich - eliminacji jeszcze długa droga. Nie należy zapominać, że los po kolejnej próbie zatuszowania takich, konkretnych przypadków (czytaj: przestępstw) potrafi być wyjątkowo złośliwy.
Jan Tomaszewski

* Jeśli ktoś z zainteresowanych czuje się pokrzywdzony tekstem Jana Tomaszewskiego, ma prawo dochodzić sprawiedliwości drogą prawną. Jednocześnie informujemy, że autor felietonu może też dochodzić swoich praw w sądzie powszechnym.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Janie napiszę tylko tyle: chyba czas trochę przystopować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kompletnie nie znam się na piłce i nie zamierzam się znać! Kojarzę w równym stopniu nazwiska Tomaszewski, Boniek, Listkiewicz. Nie mam pojecia kto w tym sporze ma rację. Komentuję tekst wyłącznie jako polonista i dochodzę do wniosku, że na łamach W24 nikt inny tego rodzaju jezyka nie używa! Tyle nienawiści, jadu, rozgoryczenia nie widziałam w innych artykułach. Pytanie: czy dlatego, że inni autorzy nie potrzebuja uciekać się do takich sposobów zainteresowania tematem, czy też Redakcja uprasza ich o naniesienie ewentualnych poprawek i stonowanie wypowiedzi przed zamieszczeniem tekstu? Interpunkcja tragiczna (do tego zalew cudzysłowów, co chyba nie powinno mieć miejsca) , składnia w rodzaju: "Kilka drużyn rozpoczęło rywalizację z minusowymi punktami", styl np. "współlider lidera", "przykład w tym temacie", "przewały","skopana" . Prócz tego spora dawka materiału dla Głowińskiego o polskiej nowomowie, przypominającej przemówienia zaangażowanych aparatczyków :"Zbigniew B"., "Listek" ," sprzedawczyko-kupczycy", Przestępcy Zrzeszeni Przeciwko Nam. Gdyby taki tekst zdarzył sie raz, to może byłby oryginalny; gdy staje się cykliczną wypowiedzią to nuży i wręcz wywołuje odwrotny od zamierzonego efekt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ef - nie krakaj...;P
To jest właśnie ten problem - to jest mówienie dla samego mówienia. Łatwo jest być w opozycji, trudniej coś zdziałać. Była okazja ale jakoś Jan T. nie był wstanie nic zdziałać szefując wielkiej Komisji Etyki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgodzę się z powyższą wypowiedzią. W pewien sposób. To, że sytuacja w PZPN jest zła, to wiadomo nie od dzisiaj. To, że nikt nie chce z tym nic zrobić, to też nie od dzisiaj wiadomo. Co nie zmienia faktu, że nie mogę się zgodzić z panem Tomaszewskim w jednej sprawie. A dokładnie napiszę co mi się nie podoba. Nie podoba mi się ten wieczny malkontentyzm. Wydaje mi się, że nawet jeśli polska reprezentacja zdobyła by mistrzostwo świata, pan Tomaszewski stwierdziłby, ze wszyscy się podłożyli.
Czytam felietony pana Tomaszewskiego od dłuższego czasu i mam dziwne wrażenie, że uważa pan, że wszystko wie najlepiej. Co zrobić i jak zrobić. Można też odnieść wrażenie, że zależy panu na szefowaniu PZPN. I bardzo mnie zastanawia, coby pan wtedy mówił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może się mylę ale powinno być słynne Juve, a nie słynny Juve...
Z tą surowością we włoskiej piłce też bym nie przesadzał. Bo jednak kary były - co tu dużo pisać - mizerne. A jeszcze po apelacji zmalały straszliwie. Skoro były niezbite dowody, powinny być dużo wyższe. A przecież takowe były. Oczywiście jako miłośnika "Starej Damy" cieszy mnie fakt, że kary aż tak straszne nie były. Chociaż degradacja Juve była dla mnie bolesna.
Z karaniem indywidualnym, a nie zespołowym też byłbym ostrożny. Bo jest to niebezpieczna droga, mogą doprowadzić do tego, że zawsze koniec końców oberwie się jakiemuś "pionkowi", a góra i tak zostanie nietknięta.
Jak zawsze chwalimy się Panie Janie tą całą Komisją Etyki, a to był Pana gwódź do trumy. SPowodował on, że teraz nie ma Pan moralego prawa występować przeciw "Listkowi", bo sam Pan stanął w jego szeregach. Zresztą już wcześniej stał się Pan brukowow-fantastycznym pisarzem bez pomysłu na zmiany ale za to z pomysłem na narzekanie na wszystkich i wszystko.
I bardzo razi mnie w tym tekście jedna sprawa. Jako Polaka, kibica piłki nożnej oraz fana Juve - pisanie Zbigniew B. , w przypadku, gdzie każdego innego wymienia Pan z nazwiska! Nieeleganckie i wskazujące na kompleksy! Wprost - bezczelne! Tyle. Oczywiście "-" Panie Janie T.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.