Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Zamiast głowić się nad pytaniem, kto wygra mistrzostwa świata w Niemczech, wystarczy zapytać o wynik Mundialu jasnowidza! I wygrać fortunę.
Proste zasady, małe ryzyko, dobra zabawa. Na tablicy ustawionej w redakcji warszawskiej TVBiznes (gdzie pracuję) pojawiły się kolejne wyniki, a obok imię typującego. W pierwszym meczu Polska grała z Ekwadorem i tutaj bez chwili wahania wpisałem, że nasza reprezentacja przegra 0:2. Należałem do elitarnej grupy czarnowidzów, którzy nie wierzyli w zwycięstwo białoczerwonych z drużyną – jak wielu sądziło – z marginesu światowego futbolu.
Moje drugie z rzędu perfekcyjne trafienie wyniku meczu sprawiło, że kilka osób zaczęło podejrzewać szwindel. Tak się składa, że kilku moich kolegów z pracy wie, że przyjaźnię się z najsłynniejszym w Polsce jasnowidzem Krzysztof em Jackowskim. Podejrzewali, że na pewno zadzwoniłem do niego i poprosiłemo podanie wyniku spotkania. Oczywiście były to żarty, ale... faktycznie dwukrotne trafienie wyniku budziło wątpliwości. Czy dzwoniłem do jasnowidza? Absolutnie nie.
Dochodzimy tutaj do podstawowej kwestii, czyli do tego, czy w ogóle zjawisko jasnowidzenia jest faktem. Przyznam szczerze, że wiele razy w swoim życiu miałemokazję na własne oczy przekonać się, że są osoby potrafiące w jakiś zupełnie fantastyczny sposób przewidzieć wydarzenia z przyszłości. Nie był to wcale jednostkowy przypadek, lecz autentyczna umiejętność odczytania „kart przyszłości”. Zawsze budziło to moje bezgraniczne zdumienie i po każdej takiej historii długo zastanawiałem się, czy przyszłe wydarzenia są już gdzieś „zapisane w gwiazdach”. Sprawy mają się naprawdę ciekawie, kiedy w grę wchodzą pieniądze. Najlepszy polski jasnowidz jest na każdym kroku nagabywany do tego, aby przewidział numery gry Lotto. Ludzie dziwią się, że skoro potrafi bezbłędnie wskazać miejsce położenia zwłok zamordowanej osoby, to nie jest w stanie odczytać tych sześć niewinnych numerków, które prowadzą do ogromnej fortuny... To sam o dotyczy wyników spotkań na Mundialu. Jeśli bowiem prawdą jest, że talent jasnowidza pozwala na trafne przewidzenie wyniku przyszłego meczu, to nie pozostaje nic innego jak zapytać go o wynik i natychmiast gnać do kolektury. Pytałem o to Krzysztofa Jackowskiego wiele razy. Okazało się, że sprawa nie jest taka prosta!
Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.85)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Radosław Podsiadło 30.07.2006 11:43
No i znowu panie Bernatowicz strzał kulą w płot. Tak jak te brednie o UFO i tajemniczych kulach nie mówiąc już o przepowiedni końca Kaczyńskich. Brednie, brednie, brednie.
Paweł Gąsiorski 25.06.2006 16:35
nie trzeba byc jasnowidzem, zeby wiedzieci kto wygra... na pewno w finale bedzie Brazylia, ich przeciwnikiem beda Niemcy albo Argentynczycy
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)