Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27979 miejsce

Kto wyjaśni przyczyny katastrofy tankowca Athenian Venture?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-04-19 09:42

22 kwietnia o godz. 14, w Szczecinie przy pomniku "Tym, którzy nie powrócili z morza" odbędzie się uroczystość upamiętniająca 20. rocznicę katastrofy tankowca Athenian Venture. Żywcem spaliło się na nim 24 polskich marynarzy i 5 towarzyszących im żon.

GNU Free Documentation License. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Wake_%28Kilwater%29_behind_a_ferry.jpg / Fot. Marcin SochackiM/t „Athenian Venture” to były polski tankowiec m/t „Karkonosze”, zbudowany dla szczecińskiej Polskiej Żeglugi Morskiej w 1975 r. w szwedzkiej stoczni AB Oskarshamns Varv i sprzedany greckiej spółce Athenian Tankers w roku 1983 r. Statek po zmianie właściciela zarejestrowany został pod banderą cypryjską. Jako załogę mustrowano Polaków za pośrednictwem Polservice.

M/t Athenian Venture zatonął 22 kwietnia 1988 r. ok. 800 mil SE od Nowej Szkocji w wyniku eksplozji ładunku 10 milionów galonów benzyny, płynąc z Amsterdamu do Nowego Jorku. Żadna z 29 osób będących w czasie katastrofy na statku nie przeżyła. Z wody wyłowiono częściowo spalone ciało tylko jednej ofiary, pozostałych
ciał niestety nie odnaleziono. Statek przełamał się na pół. Część dziobowa zatonęła, a część rufowa przez
kilka tygodni dryfowała po oceanie.

Poszkodowane rodziny liczyły, że oględziny dryfującej rufy dadzą odpowiedź na wiele pytań. Na początku czerwca 1988 roku weszli na nią hiszpańscy rybacy. Odkryli siedem ciał. Dziennik okrętowy i osobiste rzeczy przekazali władzom hiszpańskim. Dwa hiszpańskie trawlery wzięły rufę na hol. Na spotkanie konwoju wypłynął hiszpański holownik. Eksperci z Polski i Cypru szykowali się na wyjazd do Hiszpanii, gdy 17 czerwca nadeszła wiadomość, że rufa niespodziewanie pękła i poszła na dno. Stało się to 200 mil od wybrzeży Azorów, po 1000 milach holowania wraka przez trawlery. Od razu pojawiła się informacja, że rufa została celowo zatopiona.

Grecy ubezpieczyli 13-letni zbiornikowiec na 8 mln dolarów. Życie naszych marynarzy wyceniono skromnie. W razie śmierci marynarza rodzina mogła liczyć na odszkodowanie w wysokości pięciokrotnej podstawowej miesięcznej pensji, a ona wynosiła około 400 - 500 dolarów. Oficerom przysługiwało odszkodowanie w wysokości 10-krotnej wartości pensji. Były to stawki żenująco niskie w porównaniu z tymi, jakie obowiązywały u innych armatorów.

Po tragedii, włącznie z najwyższymi władzami polskimi, obiecywano pomoc. Były to deklaracje, które - niestety - okazały się bez pokrycia.

Sieroty zupełne, wdowy i rodziny marynarzy przeszły przez koszmar upokorzeń, nie mogąc doprosić się o wypłatę zaległych wynagrodzeń, również przez wiele miesięcy nie otrzymywały jałmużny zwanej szumnie odszkodowaniem. Warunkiem otrzymania pieniędzy było podpisanie oświadczenia, że rodzina nie będzie w przyszłości występować z roszczeniami przeciwko armatorowi.

Przyczyny katastrofy Athenian Venture badały podobno trzy międzynarodowe komisje. Jakie były
wyniki ich badań, rodziny do dnia dzisiejszego się nie dowiedziały.

Sylwia Borkowska, Fundacja Ostatni Rejs

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.