Facebook Google+ Twitter

Kto zapłaci za niedostarczone i niezapłacone rachunki?

Wszyscy korzystamy z poczty. Dostajemy, wysyłamy listy, przesyłki, paczki i pieniądze. Nagle okazało się że poczta nie działa. Jak to? A, strajk mamy. Listonosze nie chodzą, a na poczcie przysłowiowy "cyrk na kółkach".

Dziś przyszło mi wysłać list do Łodzi. Mieszkam w Warszawie, więc niby nie daleko, ale piechotą go nie zaniosę. Ruszyłam rano na moją pocztę, aby nadać ów liścik, a tam kolejka ciągnąca się daleko poza urząd. Myślę sobie, że pewnie to pora, gdy ludzie masowo chcą odbierać emerytury, renty, zasiłki i płacić rachunki. Gdy doszłam już do kolejki i ustawiłam się w "ogonku", nagle mnie olśniło, że przecież powinny być numerki! Wczoraj, co prawda na Targowej, (czyli dużej poczcie na warszawskiej Pradze) numerków też nie było, ale wtedy byłam pewna, że to awaria. Dziś połączyłam fakt braku numerków i strajk listonoszy...

Ja swoją sprawę załatwiłam, co prawda po wystaniu prawie godziny w długiej kolejce i ryzykowaniu stratowania przez wzburzony tłum, ale udało się. Widziałam jednak, że wiele osób odeszło z "kwitkiem".

fot. Grzegorz Mehring/Dziennik BałtyckiNa dodatek zabrakło pieniędzy w kasie. Ludzie dziwili się – jak to zabrakło pieniędzy? I dlaczego idą tylko z wpłat? Gdzie są pieniądze wpłacane przez instytucje na konto poczty? Oczywiście w banku - jak ktoś mądrze powiedział, ale co z tego, skoro konwój rażąco się spóźniał. Zaczęły się awantury, ludzie krzyczeli na siebie. W pewnym momencie przyjmowano już tylko wpłaty i nadawanie listów. Kasjerki usłyszały wiele niemiłych słów. Zostałam zdeptana, przepchnięta, potrącona. Myślałam, że dojdzie do rękoczynów, tak bardzo "bojowo" nastawiony był pewien starszy pan. A wszystko przez kilka niemiłych słów z samego rana od pani z okienka oraz dalszych kłótni między klientami...

Jak to więc jest w naszym kraju? Rozumiem, że ludzie walczą o poprawę swoich warunków pracy. Walczą o pieniądze. I zgadzam się z tym. Ba! Nawet popieram. Jednak w tym wszystkim ktoś zapomniał o setkach emerytów, którzy nie dostali rachunków i odebrać nie mogą ich ("miła" pani w okienku wykrzyczała, że strajk jest i korespondencji nikt nie dostanie. A kiedy wszystko będzie działać? – będzie wiadomo może jutro). Kto zapłaci odsetki? I dlaczego mamy to być my, a nie Poczta Polska? Rozumiem, że listonosz nie roznosi, ale jak się już taki dziadek z babcią pofatygowali na pocztę, bo chcą zapłacić rachunki (wcale nie małe, za to zdecydowanie z za małej renty), to czemu nie mogą dostać samych rachunków? Przecież te są dokładnie oznakowane. Koperty są oznaczone nazwą firmy, więc ze znalezieniem rachunków problemów nie będzie.

Padło hasło "odszkodowanie". Słowo lubiane i kojarzone (słusznie zresztą) z pieniędzmi. Jeśli to potrwa dłużej, to może do tego dojść. Czemu nie? Przecież nie dostajemy tego, za co płacimy. Nie dostajemy rachunków. Nie możemy ich opłacić narażając się na konsekwencje (nawet wizytę komornika), a winni nie jesteśmy.

Ja osobiście poczułam się dziś okradziona. Płacę podatki, składki, opłaty za znaczki i całą resztę, ale mojej korespondencji nie dostałam i nie dostanę jej na razie. Kiedy to nastąpi? Może jutro?

Cała sytuacja rozbawiła mnie bardzo. Zresztą śmiać się czy płakać? W końcu to Polska...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

ja może nic nie napiszę o artykule ale za to pozdrawiam bo dzis pierwszy raz pozdrawiam wszystkich jestem od niedawna w portalu i zachęcam do cztytania własnych artykółów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Społeczeństwo polskie od lat darzy nasza Pocztę ogromnym zaufaniem,chociaz jest sporo instytucji,ktore oferują tańsze usługi niz. poczta,to i tak wiele osób płaci swoje rachunki w swojej "ulubionej placowce".O ile mamy przy płaceniu rachunków jakąś alternatywe,listow czy rachunków nikt inny nam nie dostrarczy.Tu zaczyna się problem,banki operatorzy komórkowi oraz podobne instytucje tego typu bywają belitosne.Pamietaj jak kilka miesięcy temu Moj rachunek utknął na poczcie,dostałem go z 3 tygodniowym opoznieniem,mimo napisania reklamacji i tak musiałem zapłacić Ok 35 zł odsetek za nie płacenie w terminie.To nie jest duża kwota,ale co będzie jeśli nie dostaniemy żadnych rachunków?Do tego dochodza takze listy,paczki,telegramy czy kartki urodzinowe.Co maja powiedziec na to emeryci czy rencisci?Listonosz nigdy nie miał łatwego zycia,zima upal czy deszcz.. Zawsze w pocie czoła dostarczał nam listy.Torby szanownych donosicieli zawsze były ciezki.Lecz zawód listonosza to odpowiedzialność .Strajkują oni w słusznej sprawie,ale najbardziej ucierpimy na tym my...Poczta jako Monopolista w Polsce ma olbrzymie dochody,straty szybko nadrobi..Gorzej z matka z utęsknieniem czekająca na list od syna z zagranicy...Z chorym czekającym na pieniądze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może niektorzy przejdą na internetowe rozliczenia bankowe? I takich Poczta już nie odzyska...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze powiem, że takie sytuacje to koszmar. Sam mam w tej chwili zagwozdkę, bo bank odmówił mi wydania karty Visa. Powód - jedna zaległość gdzieś po drodze spłacania rat. Wszystko byłoby OK, posypałbym głowę popiołem i bym nie marudził, gdybym na czas otrzymywał wyciągi. Bank twierdzi, że wysyła je 14 dni przed terminem spłaty raty. Co z tego, jeśli ja je dostaję np 2 tygodnie po terminie... Do kogo mam w takiej sytuacji iść, kogo ochrzanić czy prosić, aby odzyskać czystą historię spłat?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.