Facebook Google+ Twitter

Kto zatrzyma „Barcę“?

Krótka przerwa na przełomie grudnia i stycznia nie wybiła z rytmu piłkarzy FC Barcelony. Piłkarze „Blaugrany“, będący w niesamowitej formie od sierpnia ub.r., pewnie pokonali w lidze RCD Mallorca oraz Athletico Madryt w Copa del Rey.

"Barca" to główny faworyt do zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii jak i wygrania Champions League. Sprzedaż Ronaldinho oraz Deco jak również zatrudnienie na stanowisku trenera w miejsce Franka Rijkaarda niedoświadczonego Pepe Guardioli, ikony Barcy z lat 90., okazały się „strzałem w 10“. Jeśli dodać do tego mądre zakupy w letnim oknie transferowym (Dani Alves, Seydu Keita) oraz zaangażowanie od wielu lat w szkolenie i promowanie własnej młodzieży (ostatnio choćby Victor Valdez, Leo Messi, Bojan Krkic, Sergio Busquets), obecna kondycja klubu nie może dziwić.

FC Barcelona źródło : http://commons.wikimedia.org/wiki/File:FC_Barcelona_2007_cropped.jpg , licencja Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 / Fot. chantrybeePierwsze przebłyski formy można było zauważyć już w przedsezonowych sparingach. Mimo, iż przeciwnicy nie należeli do klubów z najwyższej półki, to wyniki uzyskiwane przez Barcelonę i tak wzbudzały respekt. Zwycięstwa 6:0 (z Hibernian), 5:1 (Dundee Utd), 3:1 (Fiorentina), 5:2 (Chivas), 6:2 (NY Red Bull), jak również gładkie zwycięstwo 4:0 z Wisłą Kraków w eliminacjach do Ligi Mistrzów napawały fanów optymizmem przed zbliżającym się sezonem ligowym. Kibice jak i działacze oczekiwali odzyskania tytułu mistrza Hiszpanii, utraconego w ostatnich dwóch sezonach na rzecz Realu Madryt.

Jednak porażki w rewanżowym spotkaniu z Wisłą oraz Numancią na inaugurację sezonu ligowego – obie 0:1, jak i remis z klubem Ebiego Smolarka – Racingiem Santander w drugiej kolejce Primera Division sprawiły, iż wielu zaczęło wątpić w Guardiolę i jego zespół. Niepotrzebnie.

W pierwszej kolejce fazy grupowej Champions League „Blaugrana“ pokonała Sporting Lizbona, jednak dopiero kolejny mecz – ze Sportingiem Gijon – rozpoczął wspaniałą serię „Dumy Katalonii“. „Barca“ od tego momentu wygrała dwadzieścia spotkań remisując zaledwie dwa i ponosząc jedną porażkę z Shahktarem Donieck Mariusza Lewandowskiego (grając w rezerwowym składzie – zespół miał już zapewniony awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów). Imponować może styl, w jakim piłkarze Barcelony odprawiali swoich przeciwników, zwłaszcza w lidze. Wiele spotkań rozstrzygało się już w pierwszych 45 minutach, w których to atak Barcelony zdobywał często po cztery bramki, stawiając po przerwie jedynie przysłowiową „kropkę nad i“. Sposobu na piłkarzy Guardioli nie znaleźli m.in. piłkarze Valencii, Villarealu, Realu Madryt a szczególnie uważany przed sezonem przez niektórych ekspertów za możliwego „czarnego konia“ rozgrywek Athletico Madryt. Podopieczni Javiera Aguirre ponieśli na Camp Nou prawdziwą klęskę, ulegając gospodarzom aż 1:6.

Obecnie „Blaugrana“ prowadzi w tabeli Primera Division z jedenastoma punktami przewagi nad drugą w tabeli Valencią, oraz z dwunastoma punktami nad Realem Madryt i FC Sevillą.

Czy piłkarzom wystarczy jednak sił, aby bezpieczną przewagę utrzymać do końca sezonu? Jeśli klubowi uda się awansować do finału Ligi Mistrzów, duże obciążenie i przemęczenie piłkarzy może doprowadzić do spadku formy. Jednak pozostali pretendenci do tytułu mistrzowskiego również będą gubić punkty. Podopieczni Guardioli są jednak zbyt doświadczeni, by oglądać się na innych. Zdają sobie sprawę, że im wcześniej zapewnią sobie tytuł najlepszego klubu w Hiszpanii, tym szybciej będą mogli się skoncentrować na Pucharze Europy. Jeśli dodać do tego fakt, iż „Duma Katalonii“ wciąż ma szansę na zdobycie również Pucharu Króla, kibice „Blaugrany“ mogą się spodziewać jednego z najlepszych sezonów w historii klubu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.