Facebook Google+ Twitter

Kto zdobędzie Superpuchar Polski?

Jutro na stadionie w Ostrowcu Świętokrzyskim staną naprzeciw siebie dwie drużyny, które w ubiegłym sezonie zaprezentowały się najlepiej ze wszystkich polskich ekip występujących na rodzimych boiskach - Wisła Kraków oraz Legia Warszawa.

 / Fot. Oficjalna strona klubu / Fot. Oficjalna strona klubu"Biała Gwiazda" w minionym sezonie po raz 11. wywalczyła tytuł mistrza Polski, a także znalazła się w finale Pucharu Polski, w którym przegrała po rzutach karnych z Legionistami. Ci z kolei zajęli drugie miejsce w lidze, tracąc 14 punktów do Wisły.

Dziś o godz. 18 podopieczni Macieja Skorży rozegrają mecz towarzyski z Liverpoolem, który nie będzie miał w swoim składzie wszystkich najgroźniejszych zawodników. Na pewno nie zagrają tegoroczni mistrzowie Europy, którzy przebywają obecnie na urlopach (Fernando Torres, Xabi Alonso, Jose Manuel Reina, Alvaro Arbeloa), lecz nie ulega wątpliwości, że Wiślacy zmierzą się z mocną drużyną. - Nie chcę lekceważyć meczu z Legią, ale to potyczka z Liverpoolem jest dla nas kluczowa - przyznał były trener Amiki Wronki.

W barwach krakowskiej ekipy w niedzielnym spotkaniu zaprezentują się zawodnicy z drużyny Młodej Ekstraklasy oraz ci, którzy zagrali tylko 45 minut w meczu z Liverpoolem. Stwarza to większe szanse na zwycięstwo dla Legii. Warszawiacy wygrali trzy (po jednym razie w lidze, Pucharze Polski oraz w Pucharze Ekstraklasy) z ostatnich czterech starć z Wisłą w tym roku, więc posiadają swego rodzaju psychiczną przewagę nad jutrzejszymi przeciwnikami. Poza tym, krakowianie od tamtych potyczek nie dokonali poważnych wzmocnień, a na dodatek osłabili się. Ich szeregi opuścił defensywny pomocnik pierwszej jedenastki Dariusz Dudka, który wybrał grę we francuskim Auxerre. Polak kosztował 2,5 mln euro.

Legia już ma na swoim koncie oficjalny mecz rozegrany w tym sezonie. Była nim konfrontacja z FK Homel w I rundzie eliminacji Pucharu UEFA. Remis 0:0 z Białorusinami nie zadowolił ani kibiców stołecznej drużyny, ani żadnego z obserwatorów. Piłkarze Jana Urbana nie potrafili trafić do siatki przeciwnika, choć mieli ku temu kilka okazji. Z pewnością jeden strzelony gol choć trochę zatarłby złe wrażenie, jakie pozostawiła po sobie Legia.

W drugiej połowie potyczki z Homlem na boisko wszedł Roger Guerreiro, Brazylijczyk z polskim paszportem, który miał za zadanie odmienić losy spotkania. Na murawie przebywał 29 minut, lecz nie zaprezentował tego, z czego jest najbardziej znamy - niekonwencjonalnych zagrań oraz dryblingów będących solą piłki nożnej. Słaba postawa innych pomocników, którzy zagrali z Białorusinami, szczególnie Macieja Iwańskiego sprowadzonego przed sezonem z Zagłębia Lubin oraz Piotra Gizy, sprawiła, że Roger powinien dostać szansę gry w wyjściowym składzie. Urban starał się usprawiedliwić swoich piłkarzy mówiąc, że pierwszy z nich dopiero wkomponowuje się w drużynę, a drugi zagrał po długiej przerwie.

Rezerwowa Wisła kontra nieskuteczna Legia - kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku? "Biała Gwiazda" zaledwie raz tryumfowała w Superpucharze Polski, miało to miejsce 2001, a rywalem wtedy była inna warszawska drużyna - Polonia. "Wojskowi" trzy razy (w 1989, 1994 oraz 1997 roku) cieszyli się ze zdobycia tego tytułu. Statystyki przemawiają za Legią, podejście Wisły do niedzielnej konfrontacji również.

Mecz rozpocznie się o godz. 20.15 na stadionie mieszczącym się przy ul. Świętokrzyskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Transmisję przeprowadzi TVP2.

W serwisie Wiadomości24.pl będzie dostępna galeria z tego spotkania autorstwa Bartłomieja Graczaka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Plus za zapowiedź. Wreszcie jakieś wydarzenie w O-cu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.