Pozycja materiału w rankingach:

Czara goryczy się przelała z chwilą, gdy usłyszałem dzisiaj rano w PR1, że... komunizm zniszczył ludową muzykę w Polsce. Czy ktoś się przypadkiem nie pomylił?
To właśnie w latach tzw. komunizmu zabawy ludowe były na porządku dziennym, a dokładniej odbywały się na wiejskich świetlicach w każdą sobotę. Grały na nich kapele o tradycyjnych składach ze skrzypcami, klarnetem, trąbką, bębnem. Ludzie bardzo chętnie brali udział w tych popularnych imprezach. Na wieś zjeżdżała się młodzież z okolicznych miejscowości i miast. W miastach nie było gdzie się zabawić. Jeżeli były dwie restauracje z dancingami, to były zajęte po brzegi. Ludzie po pracy się bawili.Zobacz także:
Artykuły
(87)
Galerie
(62)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 64 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Jeszcze "chce mi się chcieć" więc staram się coś zwiedzić, zadziałać, przejrzeć...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
aszymkiewicz86@gmail.com 30.12.2010 16:30
wychowany na muzyce luowej ,przyspiewkach obrzedach podzielam poglad moich poprzednikow czlonek zespolu piesni i tanca zalozylem w miasteczku zepol 9 muzykow i 8 par tanczacych a tu same klody pod nogi wszedzie ta wszystko wiedzaca polityka a nie konkretna praca jakby nie wiara paru zapalencow to nasza kultura ludowa dawno juz by byla w grobie obiecujo duzo dajo nic cerpac chco
z ludowymi pozdrowieniami ZAPALENIEC
Monika Sztyber 14.07.2010 17:55
Osobiście żałuję, że takie tradycje wymierają, choć myślę, że na własnym weselu również nie chciałabym ich kultywować... Muzyka ludowa - OK, byle nie disco polo, bo tego bym nie zniosła. Wbrew opinii wielu osób, która głosi, że do takiej muzyki najlepiej się bawić, ja tańczyć do niej nie umiem, a dodatkowo kaleczy mi ona uszy. Myślę jednak, że ciekawie byłoby wprowadzić niektóre ludowe tradycje do "nowoczesnego" wesela. Ciekawie byłoby usłyszeć przynajmniej nowoczesne przeróbki ludowych utworów, np. w wykonaniu Kapeli ze wsi Warszawa czy Żywiołaka.
Inne tradycje weselne dotyczą chyba głównie oczepin. Tutaj jestem za darowaniem sobie zbereźnych przyśpiewek i zabaw. Może niektórym Parom Młodym się to podoba, mnie osobiście tylko by zawstydziło i zrujnowałoby mi zabawę.
Wydaje mi się, że warto trzymać się tradycji w rozsądnych granicach... W końcu wg tradycji ludowych na Ukrainie noc poślubna wyglądała w ten sposób, że całe grono znajomych i rodzinie towarzyszyło Młodej Parze, stojąc wokół łóżka. Gdyby trzymano się takich tradycji, świat byłby naprawdę złowrogim miejscem... ;P
Przypuszczam że w małych wsiach wiele tradycji weselnych wciąż się kultywuje. Im większa wieś, tym bardziej to zanika. W miastach o wielu praktycznie wcale się nie pamięta... Poza tym trzeba pamiętać, że każdy region obchodzi wesela nieco inaczej. Na Pomorzu przy okazji wesel tłucze się mnóstwo szkła, zwł. w noc przed ślubem danej pary. Na Podlasiu nigdy nie było podobnego zwyczaju i ludziom z tego regionu wydaje się on całkowicie niezrozumiały i dziwaczny. Tu tłucze się co najwyżej kieliszki wyrzucane przez ramię przez Parę Młodą po wypicu toastu.
Zdzisław, Wincenty Sadowski 30.01.2010 18:15
Niestety nowe czasy przyniosły nowe zamiłowania i potrzeby spoleczne i właściwie nie ma już zbytnio miejsca na muzykę ludową. Ważne aby tradycje muzyki ludowej zostały zapisane w jakiś opracowaniach, na jakiś plytach, aby chociaż w jakim okrojonym stanie kontynuowały ją wiejskie zespoły, aby całkowicie nie zginęły. Nie jestem wcale wrogiem ludowej muzyki (pięknie grali do przyśpiewek na weselu brata), byłem nawet na XIII Festiwalu Współczesnej Kultury Ludowej na przełomie lipca i sierpnia 2009 r w Kamieniu Pomorskim, chociaż przyznaję, że na dłuższą metę, ta muzyka mnie nie rusza.
Ryszard Jan Zagórski 27.01.2010 12:26
Tak Tadziu, "Mazowsze" i 'Śląsk" jeszcze koncertują! Można się o tym przekonać wchodząc na http://folklor.biz/kr.html
należy kliknąć [B]"Kraj za miastem." Radio Szczecin - 92,00 MHz.[/B] i dalej jeszcze troszkę "poszperać". Jest tam sporo audycji godzinnych do posłuchania. Naprawdę warto. Jest to prawdziwa skarbnica wiedzy i współczesnych dokumentów o kulturze ludowej na Pomorzu Zachodnim.
Robert Grzeszczyk 25.01.2010 00:26
Prawdopodobnie Radio wciąż wydaje archiwalia na CD. Piękna rzecz i cenna. Widziałem w sklepie a' 40 zł. Trochę przy wysoko. A gdzie mecenat? Być może te, gromadzone skrzętnie przez rodzinę MR.
Piotr Wierzbicki 24.01.2010 20:35
Teraz to mamy polskość po amerykańsku.
Tadeusz Śledziewski 24.01.2010 18:15
Brawo Rychu! Jeszce Polska nie zginęła!
Ryszard Jan Zagórski 24.01.2010 17:44
Żadne festiwale i przeglądy zespołów śpiewaczych, kapel, gawędziarzy, zespołów pieśni i tańca nie zastąpią tego co kiedyś ludziom grało w duszach i w codziennym byciu się uzewnętrzniało. Dzisiaj w zasadzie grupki seniorów tzn emerytów i rencistów potrafią się spotykać, rozmawiać o życiu i pośpiewać czasem z towarzyszącym akordeonistą starszej daty. Jednak dobrze, że przynajmniej przeglądy zespołów ludowych bywają... dzięki którym ludzie o tradycjach, przypominają i pokazują co sobą prezentują, co potrafią...
Przykłady na stronie http://folklor.biz/kr.html
Tadeusz Śledziewski 24.01.2010 17:36
NO! Już myślałem, żem osamotniony. Bom niby "stary komuch".
Dodam jeszcze pytanie. Czy "Mazowsze" i 'Śląsk" jeszcze koncertują? No jak się ma jakość utworów muzycznych, tych z "komuny" do obecnych? Niech się wypowie, choć jeden obiektywny fachowiec.
Ściskam Ci dłoń Ryszardzie w dowód uznania za zauważenie anomalii. Niby w tej znienawidzonej PRL było więcej Polskości niż w tej Uwolnionej. A może nie?
Adam Podgórski 24.01.2010 16:56
Popieram Stefanię!
Jednostortonhnym, krzywdzącym, negatwnym opiniom o tym, że wszystko co sie dzialo w PRL, bylo złe, nikt sie nie przeciwstawia. Wystarczy dodać słowo 'kumunizm' 'komuniści', aby doniesienia o ich bezeceństwach były przyjmowane jako najprawdziwsza prawda! Ja nie gloryfikuję PRL-u, i nie bronię. I nie żal mi w najmniejszym calu,że odszedl w pzreszlość. Ale nie pozwólmy sobie wciskać ciemnity, Wracając do muzyki ludowej, jej nie zabił komunizm, Ją zabił kapitalizm. I to chałturstwo rozmaitych pseudoludowych kapel, ktorych jedynym motorem i celem dzialania jest forsa. Popatrzemy ma te rzekomo slaskie śpiewki, których wiele w programach lokalnych slaskich telewizji i radia, na te biesiady umfa, umfa! z krupniokami i piwem, które rzekomo nmaja być wyrazem ślaskiej tradycji. Żenujące i żalosne! Ale ponoć ludzie to uwielbiają. Tak uwielbiaja, bo nie mogą nawet oczekiwac czegos innego! Pyrsk!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)