Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

130286 miejsce

Którędy do szczęścia?

Szczęście jest dla człowieka najwyższym i tak naprawdę jedynym celem. Jak jednak je osiągnąć? Która droga zaprowadzi człowieka do spełnienia?

Można powiedzieć, że dróg do szczęścia jest tyle, ile osób go pragnących. Poniekąd jest to prawda, gdyż każdy z nas jest jednostką niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Wszyscy jednak należymy do gatunku ludzkiego i uwarunkowania środowiskowe nie mają tu decydującego głosu. Wychodzę, więc z założenia, że mimo iż są między nami różnice intelektualne, wolicjonalne, temperamentalne i inne, każdy z nas jest "predestynowany" do bycia szczęśliwym. Człowiek ma wrodzoną dążność do szczęścia i unikania cierpienia.

W moim przekonaniu jedyną drogą do pełni zadowolenia, spełnienia i samourzeczywistnienia jest życie dla innych. Nie ma większej radości niż radość drugiego człowieka. Jedynie altruizm może być odpowiedzią na pytanie o drogę do prawdziwego szczęścia.

Człowiek rodzi się, i przez pierwsze lata swojego życia jest egoistą. Interesują go wyłącznie jego potrzeby. Zwraca uwagę na ludzi, którzy żyją wokół niego o tyle, o ile mogą mu się do czegoś przydać. To biologiczny fakt, z którym trudno polemizować, i trudno, aby było inaczej. Dziecko całkowicie uzależnione od rodziców oczekuje, aby ci się nim zajęli i zadbali o jego komfort.

Czy ten biologiczny egoizm powinien trwać całe nasze życie? Jest nam potrzebny dopóki się nie usamodzielnimy, ale tak jak w każdej dziedzinie naszego życia, tak i w tej wskazany jest rozwój. Właściwy rozwój jednostki polega na przejściu z pierwotnego egoizmu do całkowitego altruizmu. W ten sposób z osoby biologicznej przekształcamy się w ludzką osobowość, która dba nie tylko o siebie, ale także o innych. Na tej właśnie drodze rozwoju człowiek staje się bardziej ludzki, wzbogaca się o człowieczeństwo, dzięki miłości do drugiego człowieka.

Seneka Młodszy napisał kiedyś: "Musisz żyć dla innych, jeśli chcesz żyć z pożytkiem dla siebie". Nie ma chyba słów, które lepiej streściłyby istotę naszego jestestwa. Uszczęśliwiaj innych, jeśli sam chcesz być szczęśliwy. Spotkałem się kiedyś z zarzutem, że altruizm jest ukrytym egoizmem, bo przecież tak naprawdę pomagając innym, dbam o swoje sumienie, komfort czy spełnienie. Jest to zarzut tylko na pozór słuszny. Altruizm bowiem zawsze wypływa z miłości do drugiego człowieka. Nie jest więc najważniejsze moje szczęście, ale szczęście bliźniego. Moja samorealizacja i satysfakcja, nieoderwalnie związana z pomocą innym, jest dodatkiem, a nie istotą. Różnica między egoizmem a altruizmem widoczna jest nie w kierunku dążenia, lecz w postawie.

Życie dla drugich może być nie tylko szczęściem, ale i sensem naszego życia. Wielu ludzi upatrywało w takiej drodze życiowej sensu i istoty egzystencji. Janusz Korczak twierdził: "Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka".
W takiej postawie zawarta jest pewna niemożliwa do opisania harmonia. Wierzę, że wielu ludzi ją dostrzega.

Będąc egoistą, na świecie jestem tylko ja sam. Wybierając życie dla innych, żyję także dla siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Tak - zycie dla innych to ideał, ale zapominając o sobie i nie pozostawiając dla siebie niczego, czego wymaga nasz egoizm, mozemy stac sie obiektem unicestwienia przez osoby, które żerują na altruiźmie.
Autor przezywa etap fascynacji pięknymi teoriami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefanio,
bardzo piękny komentarz napisalaś,
za który osobiście bardzo dziękuję.
Człowiek w życiu różnymi drogami wędruje...
Później wybiera jedną, bo najwłaściwsza ze wszystkich się wydaje.
Ale po latach wędrówki dochodzi do wniosku, a może "budzi" się,
zadając sobie pytanie,
a gdzie ja jestem ?
wtedy przypomina sobie - że też jest i żyje.
I zaczyna myśleć o sobie.

Pozdrawiam serdecznie.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękna życiowa dewiza!. Nawet niektórzy altruizm mają wpisany w swój zawód, np. księża. :)
Spotykamy też osoby świeckie o wielkiej empatii i szczodrości, ale nie jest ich wiele.
Całkowity altruizm, to Michale utopijne marzenie.
Jeśli masz przekonanie, że to jest sposób na życie, w nim się spełnisz - staraj się być blisko
tego ideału, ale nie zapominaj o sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa myśl...
"Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.