Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Który obraz Matki Boskiej jest bardziej święty?

Pozycja materiału w rankingach:

16495 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 51pkt

Oceń:

Który obraz Matki Boskiej jest bardziej święty?


Matka Boska Częstochowska, Matka Boska Fatimska, Matka Boska z Guadalupe... a kto tak naprawdę pamięta, że to jedna i ta sama Matka Boska?

Niedługo do mojej parafii zawita po wielu latach obraz (a raczej odpowiednio pobłogosławiona kopia obrazu) Matki Boskiej Częstochowskiej. Wszyscy "Prawdziwi Chrześcijanie" dostali odgórne polecenie radowania się z tego powodu. Już niedługo będzie program misji świętych, na które każdy ma przyjść niezależnie od tego, czy ma wakacje czy nie. To bym w sumie jeszcze przebolał, ale kiedy ksiądz na mszy tłumaczył, jakie to wielkie wydarzenie, bo, cytuję: "Matka Boża była u nas ostatnio ponad 30 lat temu..." coś się we mnie zagotowało.

Zaraz, zaraz... czegoś tu nie rozumiem. Odkąd pamiętam chodzę do tego kościoła i zawsze mi mówili, że ten obraz co tam wisi w bocznym ołtarzu to Matka Boska. Ba! Niedawno nawet ją koronowali i zyskaliśmy status sanktuarium. To jak to tak? Tyle lat mnie okłamywali czy to ja miałem jakieś zwidy? A nie... bo u nas wisi zupełnie inna Matka Boska. Mimo że odpowiednio poświęcona i odpowiednio dawno namalowana to jednak gdzie jej tam do Czarnej Madonny? Toż to znacznie słabszy licznik cudów, mniej odwiedzających, choć powoli nadrabia zaległości...

To jedna z tych rzeczy, która nieodmiennie mnie irytuje w tej religii choć sam do niej należę. Regularnie słyszymy o obrazie/figurze Maryi takiej a takiej. I najwyraźniej to faktycznie są zupełnie różne Matki Boże. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że staruszki nagle zdrowieją na sam widok obrazu w Częstochowie, a raczej nie zdarza się to przy obrazach z małych, parafialnych kościółków? Może należałoby stworzyć jakąś skalę oceny świętej emanacji, żeby biedni potrzebujący nie zaprzątali sobie głowy słabymi obrazami tylko składali prośby do tych najsilniejszych.

Pamiętam, że kiedy byłem w wieku komunijnym, po każdej majówce chętni wrzucali swoje imiona do koszyka. Następnie ksiądz losował do czyjego domu trafi danego dnia mała kopia figurki fatimskiej (którą oczywiście następnego dnia trzeba było bezwzględnie zwrócić) i dostanie cudowną możliwość pomodlenia się do niej razem z rodziną. Wtedy był to dla nas raczej rodzaj współzawodnictwa, ale gdy o tym teraz myślę, ręce mi opadają. Czy to znaczy, że nie można się pomodlić rodzinnie jeśli nie mamy oficjalnie zatwierdzonego przez Kościół totemu pod ręką?

Problem dość trafnie wyśmiano w 2 odc. serialu "Świat według Kiepskich" (odc. pt. Wiara czyni cuda), gdzie u dwóch rodzin powstaje na ścianach mieszkań zaciek o charakterystycznym kształcie i bohaterowie wszczynają wojnę o to, czyja Matka Boska jest lepsza. Sam serial jest głupkowaty i prymitywny, tym bardziej więc przeraża, że sytuacja wcale nie jest tak bardzo przerysowana.

Pozostaje zadać sobie pytanie: ile osób deklarujących się jako katolicy rozumie, że Matka Boska jest jedna i to nieważne czy modlimy się do niej w Częstochowie czy przy kapliczce w Pipidówce? Albo inaczej: ile osób modli się do obrazu zamiast do Matki Bożej? Cóż... niestety ci pierwsi są znacznie bardziej zauważalni...
Jerzy Buchalski OFFline profil autora

Autor: Jerzy Buchalski

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (4.76)

Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Trochę filozof, trochę psycholog, trochę teolog, trochę krytyk (we wszystkich powyższych jednak amator :) ). Zdecydowanie złośliwiec, ale staram się zachowywać umiar ^^

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 33

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 13.07.2009 17:13

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 22

Jest post młodego dziennikarza obywatelskiego. No wreszcie napisze mi o niewygodnym temacie, którego tzw. mainstreamowe media nie ruszą. Co to może być za temat; nowe odcinki autostrad, albo zwiększone płace dla budżetówki, albo news o bezpłatnym dostępie do opieki medycznej, albo tekst o uproszczonych podatkach, albo o wracających Polakach z Irlandii, albo o walce z korupcją, albo grupa Bilderberg itd. Nie, to może być za nudne dla DO. Może będzie o kolei magnetycznej, albo o tatuażach, albo o procesorach czterordzeniowych, chciałbym raczej poczytać o miłości między kobietą a mężczyzną, a może autor opowie o swej miłosnej przygodzie i dostanie ode mnie od razu 5+. Jestem pewny, że autor nie napisze o „modnym”, o nadmiernie zideologizowanym, wykorzystywanym instrumentalnie, przesadnie opisywanym temacie: zagrożenie chrześcijaństwem, kręceniem lodów przez braci zakonnych, o figurkach świętych, o zakazanym radiu itd. Wszedłem i wpadka. I pomyliłem się. Nie pierwszy i nie ostatni to raz. Co gały widziały, tego cofnąć się nie da. Nie dam minusa, bo ująłeś autorze temat tak, jak potrafiłeś – zmieściłeś się doskonale w tryndzie panującym. Czy szanujesz mnie jako czytelnika? Po co stawiasz retoryczne pytanie. Znajdę odpowiedź w różnych źródłach – właściwych i kontrowersyjnych. No nic. Rzucona strawa i kaczki się rzuciły i zżarły wszystko. Która figurka świecka jest dla mnie ważniejsza: czy folder nowego odcinka autostrady, czy wskaźnik wzrostu gospodarczego, czy news medialny o niższych podatkach, czy pismo w rękach emerytów i rencistów o zwiększonym Ich uposażeniu. Nie, DO nie może o tym napisać, bo jest kryzys ekonomiczny, lecz kryzys intelektualny jest jeszcze większy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 13.07.2009 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 26

Chrześcijaństwo nie jest religią monoteistyczną, bo mamy Trójcę Świętą. Zauważmy również, że chrześcijaństwo jest jakby kalką *(czy jak kto woli, powieleniem )innych religii politeistycznych, już pomijam drobny szczegół, że zapożyczeń jest dużo więcej. Chrześcijaństwo w pierwotnej formie, a więc ST, można było uznać za religię monoteistyczną, w przypadku tej NT już niekoniecznie.
Wikipedia nie jest dla mnie źródłem naukowym, a temat religii w różnych społecznościach zgłębiałem na studiach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksander Pietrzak 13.07.2009 16:56

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 27

Jest jeszcze Matka Boska Większa!Zastanawiam się tylko,która jest mniejsza i czy w ogóle jest mniejsza? W "Kiepskich" pojawiła sie Matka Boska Kiepska.Wynika z tego że każdy może wymyslic sobie nową matkę boską wg własnych potrzeb.Pytam się tylko gdzie jest tu sens i logika?Jednak w żadnej wierze nie można dopatrywać się sensu czy logiki.Po prostu każda wiara jest jednakowa i ta ,która każe wierzyc w kamień i ta ,która każe wierzyć w drzewo itd. Należy tylko ubolewać,że nasz naród jest taki naiwny i wierzy we wszystko co kler u podsunie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.07.2009 16:30

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 29

"A na powaznie - dziwaczny to kult zydowskiej matki z nieslubnym dzieckiem. Chyba tylko na przekór Żydom, bo oni w tej materii maja zdanie hmmm...raczej niestrawne dla katolika."

Oczywiście, że niestrawne. Jak to mawia Manuela Gretkowska, Jezus został poczęty przez in vitro w Duchu Świętym ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 13.07.2009 16:24

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 24

Oczywiście, im wiecej patronów, tym wiecej świątków do produkcji i handlu. Dla mnie najzabawniejszym gadżetem jest plastikowa figurka Maryji wypełniona "cudowna" woda z Lurdes, ktorej trzeba odkręcac głowe, aby tej wody zazyć/uzyć.
A na powaznie - dziwaczny to kult zydowskiej matki z nieslubnym dzieckiem. Chyba tylko na przekór Żydom, bo oni w tej materii maja zdanie hmmm...raczej niestrawne dla katolika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 13.07.2009 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 20

Marta napisała:
"KK na potęgę wspiera bałwochwalstwo w postaci kultu świętych i wizerunków. Cóż, to świetny sposób zdobywania kasy - rozwija się turystyka pielgrzymkowa, a handel dewocjonaliami kwitnie."
Nic dodać, nic ująć - ... i biznes się kręci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.07.2009 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 26

Ma Pani rację, ale problem Trójcy Świętej dotyczy wszystkich wyznań chrześcijańskiej, i to właśnie na niej opiera się ich monoteizm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 13.07.2009 13:37

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 20

Hmm... To nie dotyczy wszystkich chrześcijan. Wydaje mi się, że kult świętych to "specjalność" katolicyzmu i prawosławia, w przeciwieństwie do wyznań protestanckich. Zresztą pan Paweł Ilecki już o tym wspomniał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.07.2009 13:24

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 22

Chrześcijaństwo jest definiowane jako religia monoteistyczna, ale mi się wydaje to trochę naciągane.
Mamy Boga, Jezusa, Ducha Świętego, Maryję. Do tego dochodzi cała rzesza Świętych, do których również można się modlić, prosic o wstawiennictwo w ramach przypisanych im "specjalizacji", co czyni ich niemal półbogami. Przy tym nawet mitologia grecja wydaje się uboga.

Wiara w jednego Boga w trzech osobach?
W IV n.e. Ariusz z Aleksandrii zaprzeczył teorii identyczności substancji esencji Boga i Chrystusa, co miało naturalnie zaprzeczyć chrześcijaństwu jako religii monoteistycznej. Jego pisma podzieliły chrześcijan na wiele stuleci, po to by cesarz Konstantyn kazał spalić wszystkie kopie jego dzieł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 13.07.2009 13:14

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 20

KK na potęgę wspiera bałwochwalstwo w postaci kultu świętych i wizerunków. Cóż, to świetny sposób zdobywania kasy - rozwija się turystyka pielgrzymkowa, a handel dewocjonaliami kwitnie. Ostatnio w Łagiewnikach widziałam w sprzedaży zegar z wizerunkiem Chrystusa na tarczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.