Pozycja materiału w rankingach:
Kończący się lipiec zabrał ze sobą dwóch wielkich Polaków, niekwestionowane autorytety - Zbigniewa Zapasiewicza i Leszka Kołakowskiego. Kto nam jeszcze został?
Zobacz także:
Artykuły
(40)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.53)
Wiek: 110 | Miejscowość: Helsinki | Kraj: Polska
O mnie: O każdej rzeczy na świecie można napisać tyle samo dobrego, co złego.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Padiasek 31.07.2009 21:01
Ja ci izabelo nie probuje niczego zarzucac. Stwierdzam jedynie, ze autor oprocz edelmana pominal rowniez inne osobistosci np. chociazby Wajde. /mp <z telefonu>
Iwona Udała 31.07.2009 20:15
Dlaczego tak jest, że Pan Bóg zabiera dobrych i drogich nam ludzi, a zostawia łotrów i nieudaczników, no bo np taki pijak nie dba o siebie, pije na umór, a zyje...wciąż zyje. Jak to jest?
Ks. Jan Twardowski napisał "spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..." i to dątak piekne i mądre słow, którymi zakończę ten post.
Autor usunął profil 31.07.2009 20:04
Grzesiu, lista świetna. Bardzo... przemyślana :)
Michał Padiasek 31.07.2009 20:02
Jednak wnioskuje z tego, że zadziorna z Ciebie dziewucha ;). I ładnie te "szpileczki" potrafisz wbijać ;). Zapewne na liście nie ma jeszcze kilki innych wybitnych, a Grzegorz umieścił tylko SWOICH faworytów (chociaż może to nie najodpowiedniejsze słowo) do odejścia. Ale tak wygląda ten artykuł. Można autorowi zarzucić brak obiektywizmu (wybrał tylko swoich), ale w końcu co jego to jego. /MP
Michał Padiasek 31.07.2009 19:50
Brawo Izabelo! Komentarz zasługujący na pochwałę, no i pole do dyskusji. Czy naprawdę nie ma już większych autorytetów od ojca Rydzyka? Chociaż patrząc na to z drugiej strony to duchowny ten jest autorytetem dla pewnej, całej grupy społeczeństwa, a mianowicie "moherowych beretów". Może tutaj tkwi sęk umieszczenia go na tej liście. /MP
Ryjek Muminkowski 31.07.2009 19:10
Co to za stwierdzenie, że Edelman "pochodzi z żydowskiej a nie polskiej rodziny"?
Czy jedno wyklucza drugie? Czy tak samo o Tusku powiesz, że pochodzi z kszubskiej, a nie polskiej rodziny (albo, jeszcze lepiej, z niemieckiej, czyli ani polskiej, ani kaszubskiej)?
Ryjek Muminkowski 31.07.2009 11:48
Nie widzę sprzeczności. Prawda jest jak śmieć na wietrze. Teraz jest tu, za minutę tam, a jutro dwie ulice dalej.
Krzysztof Kowalczyk 30.07.2009 19:08
Autor zaprzecza sam sobie. Niedawno "wyprodukował" tekst bardzo krytyczny o Leszku Kołakowskim, pisząc nawet, że na pewno nie przejdzie do historii, a teraz pisze o nim skrajnie odwrotnie jako o wielkim Polaku i niekwestionowanym autorytecie. Jak tu traktować poważnie takiego autora?
Monika Dębska 30.07.2009 12:34
Niestety, przyszło nam żyć w czasach, kiedy odchodzą najlepsi.. czasy takie były zawsze... może z tą różnicą, że kiedyś ich miejsca zajmowali godni następcy...
Tadeusz Śledziewski 29.07.2009 23:10
Zgadzam się z Panią Agnieszką. Tylko wtrącę, że to nie kolejny, ale pierwszy tekst w którym Grzesiu nie czepia się Kościoła. No i Brawo! Niech pisze artykuły, jakie chce, może w końcu nabierze obiektywizmu. Choć to nie jest łatwe.
Pozdrawiam!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)