Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31077 miejsce

Ktoś podszył się pod mój profil na Naszej Klasie (c.d.)

Jakiś czas temu napisałem historię, jaka mi się przydarzyła, związaną z wymiarem "sprawiedliwości". Oto ciąg dalszy tej historii.

W artykule zatytułowanym "Ktoś podszył się pod mój profil na Naszej Klasie. Mogłem pójść siedzieć." opisałem w dużym skrócie, jak zrobiono ze mnie potencjalnego przestępcę i jakie to wywołało skutki. Posypało się sporo komentarzy i pytań, więc poczułem się zobowiązany do opisania dalszego biegu wydarzeń.

Otóż 9 listopada 2010 kiedy jeszcze postępowanie się toczyło udałem się do jednostki policji, która prowadziła to postępowanie w celu przejrzenia akt. Zauważyłem w nich, że od 26 sierpnia 2010 prowadzone były czynności zmierzające do ustalenia użytkownika profilu, na którym są moje dane. Ponieważ uzasadniając przedstawiony mi zarzut stwierdzono, iż ustalono już, kto jest jego użytkownikiem i że jestem nim ja (co przyjęto za podstawę zarzutu), napisałem do prokuratora list z żądaniem ponownego uzasadnienia zarzutu, gdyż z jego podstawy, którą mi podano wycofano się.

W odpowiedzi otrzymałem pismo, w którym prokurator stwierdził, że procedury nie przewidują ponownego uzasadniania zarzutu, więc go nie otrzymam. Chociaż procedury nie przewidują również fałszywego uzasadniania zarzutu, jak również wycofywania się z jego podstawy (bez wycofania się z zarzutu), to jednak nie przeszkadzało to prowadzić dalej tego dochodzenia i ustalać tego, co rzekomo już było ustalone. Ale ten list odniósł pewien skutek, bo 30 listopada 2010 wydano postanowienie o umorzeniu dochodzenia przeciwko mnie z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przeze mnie przestępstwa (przeciwko drugiemu podejrzanemu Piotrowi B. skierowano do sądu akt oskarżenia).

Nie wiedząc jeszcze o tym 8 grudnia 2010 napisałem do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstw, których dopuściła się policja oraz prokurator nadzorujący dochodzenie. Postanowienie o umorzeniu dochodzenia otrzymałem 14 grudnia 2010. Rozpatrywanie mojego zawiadomienia trwało dosyć długo, ponieważ prokurator okręgowy musiał wyznaczyć właściwą prokuraturę do jego rozpatrzenia, a poza tym trzeba było zapoznać się z treścią akt (kilkaset stron). W efekcie otrzymałem postanowienie o ... odmowie wszczęcia śledztwa. Tego akurat mogłem się spodziewać, ale jego uzasadnienie zdecydowanie przekracza wszelkie granice absurdu.

Otóż na temat nadużyć, które zarzuciłem policjantowi prowadzącemu dochodzenie (bezpodstawny i absurdalny zarzut zmierzający do wyrzucenia mi krzywdy, pominięcie w zarzucie wątku nawoływania do zabijania funkcjonariuszy SOM, uzasadnienie zarzutu nieprawdziwym stwierdzeniem wykonania czynności, której rzeczywiście nie wykonano, bezpodstawne uznanie za dowód rzeczowy komputera mojej żony, lekceważenie przez długi czas dowodów mojej niewinności, niewycofanie się z zarzutu mimo wycofania się z jego podstawy), to wszystkie te zarzuty zdaniem pani prokurator są jedynie moją opinią i komentarzem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tak dobre materiały dobrze jest formułować krócej i zwięźle a poczytność gwarantowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście inne adresy można sobie odnaleźć w internecie. Nawiasem mówiąc, to zgłoszenia na prokuraturę powinny się odbywać przy pomocy internetu. No, ale w Polsce zaśniedziałą biurokrację nie ma kto odkurzyć. Nie nośne politycznie i zagrożenie, bo mogłoby doprowadzić do prawdziwej demokracji?!
Pisałem kiedyś, że zgłoszenia o przestępstwie podajemy do prokuratury. Policja jest tylko jednym z wielu organów wykonawczych! Czyn przestępczy musi być najpierw zakwalifikowany a dopiero potem skierowany do odpowiednich służb. Kierując zgłoszenie do policji, jaką mamy pewność, że sprawy nie przejmie policjant będący w układzie mafijnym?! A fachowcy już nie od teraz alarmują o opanowaniu tej sfery życia publicznego przez mafię. Do prokuratury jest trudniej przeniknąć i łatwiej rozpracować. A w policji wystarczy krzyknąć na podwładnego, zastraszyć i siedzi cicho.
Zastanawiało Was, dlaczego idąc na Policję ze zgłoszeniem, wyłączając z tego czas dojazdu, tracicie od 4-ch do 6-ciu godzin?! A powinno być jednym kliknięciem do prokuratora.
A dlaczego Tusk nie chce, żeby było za jednym kliknięciem do prokuratora?! Choć Konstytucja Rzeczpospolitej Polski wyraźnie na to wskazuje?!
No?! To jest już pytanie XXII Wieku! I możemy sobie tylko wyobrazić jakie mafijne układy mamy w Polsce?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co najważniejsze, materiały i takie artykuły linkujemy pod adresy jak:
1/ listy Prezydent//: ,listy@prezydent.pl>
2/ Kancelaria Sejmu (w Google) wyskakuje
3/ Klub parlamentarny PO <kp-po@kluby.sejm.pl>
4/ kp-pis //: <kp-pis@sejm.pl>
5/ kp-lewica//: <kp-lewica@kluby.sejm.pl>
6/ kp-psl//: <kp-psl@kluby.sejm.pl>

Mają wtedy dobre materiały do rozważań i podejmowania decyzji a nie na pierdoły i populizm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorze, jak chcesz, żeby artykuł dobrze niosło w internecie, popracuj nad TAGAMI. Więcej słów z tym związane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Ameryce za takie błędy funkcjonariusza płaci się setki tysięcy dolarów! I wtedy możemy rozmawiać o demokracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.