Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33444 miejsce

Ktoś powinien puknąć się w czaszkę

Tuż pod biało-czerwoną flagą narodową, na żołnierskim mundurze zobaczyłem czarną plakietkę z wizerunkiem białej czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami.

Reprodukcja fotograficzna strony Gazety Wyborczej. Fot. Andrzej Nowak / Fot. Andrzej NowakKiedyś nasza armia była nieco siermiężna, ale przyznać trzeba, że w owych latach skrupulatnie i rygorystycznie przestrzegano regulaminów wojskowych i zapisanych w przepisach mundurowych wariantów określających co i kiedy się nosi oraz jakie emblematy i odznaczenia stosowane są na mundurach.

Dziś, co widzimy w mediach, panuje dość duża dowolność kombinacji ubiorów wojskowych. Wzorem zachodnim pojawiają się na nich wszelakie plakietki i emblematy identyfikujące osobę oraz jej przynależność do jednostki, oddziału, czy pododdziału . Różnorodność stosowanych wizerunków jest ogromna. Pojawiają się nie tylko orły, jastrzębie, żurawie i inne ptactwo. Mamy też rekiny, palmy, miecze, halabardy i inne wytwory radosnej twórczości samych żołnierzy. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, może się to podobać lub nie, to kwestia gustu.

W ostatnim wydaniu "Gazety Wyborczej", na zdjęciu przedstawiającym ćwiczących lotników z Mińska Mazowieckiego, na rękawie kombinezonu jednego z nich, tuż pod biało-czerwoną flagą narodową, zobaczyłem czarną plakietkę z wizerunkiem białej czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami. Na pierwszy rzut oka, owa plakietka żywo kojarzy mi się ze słynnym emblematem oddziałów SS - „Totenkopf”, lub, sięgając dalej, z pierwowzorem odznaki słynnych czarnych huzarów. Dla innych może być symbolem znanego stowarzyszenia miłośników Harleya lub też etykietki na butelce denaturatu.

Tak czy inaczej: nie są to wzorce godne naśladowania! Cokolwiek by to nie było, uważam, że polskich lotników stać na to, by legitymowali się bardziej wysublimowanym symbolem.

Zobacz zdjęcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (37):

Sortuj komentarze:

Andrzej Kawon
  • Andrzej Kawon
  • 03.12.2010 13:14

Dochodzę do wniosku, że najwięcej idiotów dziennikarzy jest pośród tzw. dziennikarzy społecznych. Kiedyś takich nazywało się hienami dziennikarskimi, a teraz: dziennikarz społeczny. Ale co to q... jest! Nowe wcielenie ORMO-wca!? W sumie podobny, tak samo durnowaty i przpierdzielający się do wszystkiego, ale zasięg szkód jakie wyrządza jest znacznie szerszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez przypadek trafiłem na ten artykuł, jestem oburzony, jak można nosić na mundurze taką symbolikę, skandal. Skandalem jest również sprzedaż w Łebie i innych miejscowościach nadmorskich czapek z trupimi czapkami, ponoć "pirackie", ale de facto gloryfikujące oddziały SS i ich dokonania. Skojarzenia nasuwają się same, jak tak można!? Mam nadzieję, że zgłosił Pan gdzie trzeba fakt profanacji munduru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ustawa o odznakach i mundurach, regulaminy - znowu Pan pisze o czymś o czym Pan nie ma najmniejszego pojęcia, wie Pan tylko że są. No cóż tak jak wcześniej pisałem parafrazując słowa piosenki "Pisać każdy może", szkoda, że czasami zapomina się o tzw. rzetelności dziennikarskiej, czy choćby rzetelności społeczno-dziennikarskiej.
Jak zwykle pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W istocie dalsza dyskusja jest zbędna zwłaszcza z kimś kto podaje, że pochodzi z miejscowości której w Polsce nie ma i boi się ujawnić swojej prawdziwej tożsamości. To raz, a dwa, to proponuję odbyć szłużbę wojskową oraz zapoznać się z Ustawą o odznakach i mundurach, regulaminami wojskowymi i innymi przepisami i dopiero wtedy zabierać głos w sprawie zasad noszenia odznak i oznaczeń na mundurach żołnierzy WP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie Panie Andrzeju - zdrowy rozsądek, przydałby się Panu, sądzę po dość histerycznym artykule.
A ze słupami, to nikt na nie Pana nie wpędza, trochę rozsądku w interpretacji (no widzi Pan po raz kolejny rozsądek), chodzi tylko o widok tabliczki ostrzegającej. Z drugiej strony, sądząc po reakcji na zdjęcie to nie wiadomo co strzeli Panu do głowy. Idąc drogą Pańskiej dedukcji i skojarzeń, niech Pan tam nie wchodzi, bo tam może być SS, skoro na dole jest czaszka.
Proponuję poczytać o heraldyce i o symbolu czaszki, ciekawa wiedza i na pewno Panu nieznana, a przydałoby się, skoro publicznie pisze się nt. odznak, oczywiście jeżeli autor chce pisać z sensem, boć "pisać każdy może".
Rozumiem że w Finlandii nie znalazłby się Pan, tam aż się roi od swastyk, nie jest to związane z faszyzmem. Nikt z tego powodu nie rwie włosów z głowy i zachowuje umiar, bez omdlewania na widok tych symboli. Po prostu rozsądny kraj potrafiący odróżnić czaszkę czy też swastykę od ideologii faszystowskiej, czy choćby wspomnianej przez Pana SS.

Pozdrawiam

PS: Rozsądku życzę, można nie odpisywać, bo zbędną wydaje się być dyskusja z Panem, a psychologiem nie jestem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oświadczam, że na słupy elektryczne nie wchodzę nie ze względu na tabliczkę ale przez zdrowy rozsądek, którego życzę niektórym komentującym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, jak Pan znosi widok tabliczki ostrzegającej na słupach elektrycznych? Nie dość, że czaszka to jeszcze pioruny przypominające ss. To musi być straszne.
Przypomina mi się dowcip o maniaku seksualnym widzącym w rysowanych przez psychiatrę figurach geometrycznych tzw. "gołą babę".
Może czas zadbać o zdrowie?
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennikarstwo obywatelskie nie ma jednak sensu, skoro produkuje się takie bzdety.
Obrońcy Lwowa też posługiwali się symboliką makabryczną. A są otoczeni kultem bohaterów.
Potężny minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znak trupiej czaszki był również w Polsce wykorzystywany np. I Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka jak i polskie okręty podwodne ORP „Sokół” i ORP „Dzik” posługiwały się symboliką trupiej główki.

Ponadto, symbol trupiej czaszki i piszczeli nie zawsze był kojarzony ze złem. Zakon Templariuszy stacjonujący w La Rochelle i Bristolu również używali tego symbolu.

Na temperze ze sceną Ukrzyżowania Bonawentury Berlinghiero z 1260-70 roku, zdaje się być również czaszka (bez piszczeli) w miniaturowej grocie u podnóża symbolicznego wzgórka, w którym zatknięty jest krzyż Chrystusa.

Tak więc motyw czaszki w historii odgrywa dość istotne znaczenie. Myślę, że żołnierze, którzy mają naszytą czaszkę z piszczelami pod biało-czerwoną flagą muszą mieć racjonalne powody.
Ja osobiście skłaniał bym się do 100 squadron RAF i pamiętajmy, że z symbolu zawsze najważniejszy jest główny element. Ta czaszka w tej formie może być bardziej symbolicznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.