Facebook Google+ Twitter

Kuba. Dlaczego nikogo nie obchodzi?

Choć od upadku Związku Radzieckiego minęło już 20 lat, to na Kubie niewiele się zmieniło. Wciąż obowiązuje system kartkowy, a do wiezień trafiają niewygodni dla reżimu opozycjoniści.

Orlando Zapata (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Orlandozapata_martir_vtrtxtr.jpg) / Fot. Maumana, Public DomainŚwiat długo nie pamiętał o socjalistycznej Kubie, w której władzę sprawuje bezwzględna rodzina Castro (Fidel przez 49 lat rządził krajem, natomiast władze po nim przejął jego brat, Raul). Przypomniał sobie o niej po 23 lutego 2010 r., kiedy po 85 dniach głodówki w w więzieniu w Camaguey zginął bohater demokratycznej opozycji, Orlando Zapata Tamayo. Ten były kubański robotnik i hydraulik, który należał m.in. do Krajowej Rady Oporu Obywatelskiego, został aresztowany w 2003 r. za nieposłuszeństwo wobec władz w Hawanie. Wówczas został skazany na 36 lat więzienia ale nie uległ komunistycznej resocjalizacji. W grudniu 2009 r. zaczął głodówkę, żądając lepszego traktowania i nadania mu statusu więźnia politycznego. Władze chciały go złamać, odmawiając mu także płynów. W lutym 2010 r. stan zdrowia Tamayo znacznie się pogorszył. Reżim przeniósł Orlando do szpitala w Camaguey, a potem do Hawany, żeby go odratować. Niestety się nie udało - zmarł 23 lutego 2010 r. Jego pogrzeb w rodzinnym miasteczku Bane był bacznie obserwowany przez agentów kubańskiej bezpieki.

Jego śmierć, ku zdziwieniu władz w Hawanie odbiła się szerokim echem na świecie i wywołała oburzenie organizacji broniących praw człowieka. Śmierć Orlando Zapaty rok temu potępił w specjalnej uchwale m.in. polski Sejm, a polscy parlamentarzyści zorganizowali szereg konferencji prasowych poświęconych losowi kubańskich więźniów sumienia. Jeszcze za życia Orlando był uznawany za więźnia sumienia przez Amnesty International. Śmierć Tamayo przypomniała choć na chwilę opinii publicznej, tragiczny los ponad 150 więźniów politycznych, którzy przetrzymywani są w kubańskich więzieniach. 41 z nich od lipca 2010 r. zostało uwolnionych na podstawie porozumienia Raula Castro z Kościołem katolickim. Reżim postawił jednak jasny warunek uwolnienia dysydentów - natychmiast po zwolnieniu z więzieniu musieli oni opuścić Kubę. Większość z nich uciekła do Hiszpanii, ale znaleźli się tacy, którzy zostali na wyspie narażając się na kolejne represje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

jhanuszewicz
  • jhanuszewicz
  • 24.09.2011 10:49

łobuzie zapisujesz to co ci pasuje

Komentarz został ukrytyrozwiń
jhanuszewicz
  • jhanuszewicz
  • 24.09.2011 10:47

Kubańczycy pamiętają dobrze jak dobra jest Demokracja , kochana ale nie dla wszystkich .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kuzyn
  • Kuzyn
  • 23.09.2011 12:20

Moja kuzynka wraz z mężem bez problemów była na wczasach na Kubie. Bardzo jej się tam podobało! Czy może napisać coś pozytywnego o tym pięknym kraju i ludziach ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, nie byłem

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarek Łazik
  • Jarek Łazik
  • 14.03.2011 12:34

Mam tylko krótkie pytanie do autora: była Pan kiedykolwiek na Kubie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.