Facebook Google+ Twitter

Kubica będzie jeszcze wygrywał!

"A miało być tak pięknie" - powtarzamy sobie po pięciu tegorocznych wyścigach GP Formuły 1, w których to nasz Struś Pędziwiatr Robert Kubica nie zdobył jeszcze żadnego punktu...

Jeszcze przed rokiem nasz kierowca, dopiero w ostatnim wyścigu stracił 3 miejsce w klasyfikacji generalnej MŚ na rzecz zimnego (choć mającego wiele fanek) Fina Kimi Raikkonena. A Jeszcze na trzy wyścigi przed końcem sezonu Robert miał szanse na "majstra" (sam o mało nie uwierzyłem, że może go zdobyć). Niestety, nieudolni mechanicy i inżynierowie, którzy zbudowali co chwile psujący sie bolid i stratedzy BMW Sauber, stosujący dziwną i niezrozumiałą dla mnie taktykę, nie pozwolili mu na zdobycie tytułu.

Po ubiegłym sezonie w ojczyźnie Listkiewicza i Boruca zapanowała swoista "Kubicomania", przypominająca kończąca się na szczęście "Małyszomanię". Modne są koszulki z napisem - "Kubica", czapeczki i bidony na rower ze znaczkiem BMW Sauber - sam mam takowy! I nie zmienią tego moim zdaniem, nawet ostatnie, póki co, pozycje Roberta w wyścigach.

Kubika - jak nazywają go zagraniczni dziennikarze - wygrał jako pierwszy Polak i jako pierwszy kierowca stajni BMW Sauber wyścig Formuły 1 w Kanadzie. Rok wcześniej miał "niezłego dzwona" - wszyscy to pamiętamy. Niestety tego jedynego zwycięstwa Roberta nie widziałem na żywo, bo pamiętnego 8 czerwca był także mecz Polska - Niemcy podczas Euro, który z wielotysięcznym tłumem pijanych kibiców oglądałem na Placu Solnym we Wrocławiu.

Wtedy, po zwycięstwie Kubicy w Montrealu i blamażu naszych orłów Beenhakkera w Klagenfurcie, na ulicach polskich miast nie było słychać: Krzynówek, Boruc czy Roger ale kibice radośnie śpiewali "Robert Kubica ratuje honor kibica", co świadczy o tym jak ważnym sportem jest dla nas Formuła 1.

Brakuje nam sukcesów sportowych, dlatego powinniśmy temu długonosemu facetowi z Krakowa kibicować, a nie machać ręką, krytykując jak on słabo jeździ, zwłaszcza że kompletnie nie ma on ta to wpływu. Małysz się "skończył", piłkarze kompromitują się w Belfaście, więc zostaje nam tylko modlić się, żeby inżynierowie BMW poprawili coś w samochodzie, by sławny dyfuzor umiejętnie wkomponowali w bolid, i żeby Robert powalczył najpierw o punkty, a później kto wie, być może znów będziemy przeżywać tak piękne chwile, jak pamiętnego 8 czerwca...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kubica jeszcze będzie wygrywał...ranking na najlepszego sportowca roku, bo przecież "startuje" w F1.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykład tegorocznego przebiegu formuły F1 pokazuje, jak wielką rolę odgrywa techniczna strona rywalizacji.
Umiejetności kierowców są wyśrubowane do niebotycznego,lecz porównywalnego poziomu.Wystarczy drobna przewaga techniki i wygrywa lepszy....samochód.
My, Polacy lubimy narzekac.To nasza narodowa cecha.Przykład Małysza, a teraz Kubicy pokazuje, ile jest warta łaska kibiców.Szkoda....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.