Facebook Google+ Twitter

Kubica nabiera sił w szpitalu, odwiedzili go Boullier i Trulli

Robert Kubica powoli dochodzi do siebie po wypadku i trzech operacjach w Szpitalu Santa Corona w Pietra Ligure. Polak jest pod pilną obserwacją lekarzy. Dziś Roberta odwiedzili jego szef - Eric Boullier oraz kolega z toru Jarno Trulli.

Jak powiedział dziś Daniele Morelli, menadżer Polaka, Kubica przez najbliższe dwa, trzy tygodnie będzie regenerował siły na szpitalnym łóżku, pod opieką lekarzy i personelu medycznego. Będą oni monitorować, czy nie dochodzi do żadnych powikłań. Ciało Roberta jest teraz szczególnie wrażliwe na infekcje w związku z licznymi ranami po wypadku i operacjach.

Gdy ryzyko ustanie, a złamania kości wstępnie się zleją, krakowianin będzie mógł zacząć właściwe zabiegi rehabilitacyjne.

O tym, że stan Kubicy jest niezły świadczy fakt, że przyjął on dziś dwóch gości - szefa zespołu Lotus Renault - Erica Boulliera i swojego dobrego znajomego z Formuły 1 - Jarno Trulliego.

Boullier był u Polaka drugi raz, wcześniej odwiedził go dwa dni po wypadku, wraz z Witalijem Pietrowem. Francuz zapewne zdawał relacje z zakończonych wczoraj testów Formuły 1 w Barcelonie.

Trulli miał okazję spotkać się z kierowcą Lotus Renault po raz pierwszy od feralnej niedzieli 6 lutego. Być może Włoch chciał przypomnieć Robertowi, że czeka na niego 69 litrów wybornego wina z winnicy Trulliego. Obecny kierowca Lotusa obiecał w 2009 roku, że przekaże je pierwszemu mistrzowi świata Formuły 1 z Polski i mówił wtedy, że chciałby aby był nim właśnie Kubica.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.