Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Gotowanie > Kuchenne rewolucje męskim okiem

Pozycja materiału w rankingach:

22479 miejsce

Dział: Gotowanie

Ocena: 40pkt

Oceń:

Kuchenne rewolucje męskim okiem


Zupkę ze sztucznym makaronem można zrobić w trzy minuty. Czy to samo jest z ciastem reklamowanym jako "gotowiec"? Postanowiłem to sprawdzić.

 / Fot. Michał Sulik, licencja GNU Wolnej Dokumentacji 1.2Jakoś miesiąc temu naszła mnie straszna ochota na karpatkę. Wybrałem się do pobliskiego sklepu, którym jest centrum handlowe i w którym można znaleźć dosłownie wszystko i nic. Bracia Blues z pewnością byliby zachwyceni, gdyby wjechali tam swoim Dodge'm Monaco, ja natomiast, pchając wózek sklepowy, byłem dość poirytowany.

Zasada hipermarketu jest taka - idziesz po torebkę proszku do pieczenia, a wychodzisz z wyładowanym po brzegi wielkim wózkiem. Zamiast wydać złotówkę z groszami zostawiasz miliony. Tak było również tym razem. W dodatku wszechobecny tłum uniemożliwił mi znalezienie proszku do pieczenia; przy dziale z mąką stały dwie starsze kobiety, które otwierały każdą paczkę po kolei i sprawdzały czy nie ma robaków, a na stoisku z budyniami stała hostessa, która namawiała mnie do degustacji podejrzanego czegoś tam. Dodatkowo uśmiechała się i bezczelnie robiła słodkie oczka, próbując mnie naciągnąć na włożenie tego produktu do koszyka. Ale nie. Byłem twardy jak Margaret Thatcher i nie dałem się przekabacić. Zamiast tego udałem się na drugi koniec sklepu i znalazłem ładne kolorowe pudełka z jeszcze ładniejszą fotografią ciasta na wierzchu. Pomyślałem, że to jest właśnie to czego szukam i bez zastanowienia włożyłem do koszyka. Skoro w dzisiejszych czasach smaczną zupę, po której wątroba chce wyjść, da się przygotować w trzy minuty, to samo musi być z ciastem. Nabyłem jeszcze parę produktów, tak jak zalecali w przepisie dołączonym do pudełka, czyli mleko, dwie kostki margaryny i 6 jajek. Za wszystko zapłaciłem 113,45 zł.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy

Jakież było moje zdziwienie, kiedy dotarłem do domu i okazało się, że żadna z posiadanych przeze mnie form nie pasuje do piekarnika. A w czymś przecież ciasto trzeba upiec. Zdenerwowałem się, pudełko z cudowną miksturą schowałem i przeszła mi ochota na karpatkę.

Do pomysłu wróciłem dzisiaj, gdy w tym samym centrum handlowym zobaczyłem formy do pieczenia w promocji. I okazało się, że owe formy idealnie pasują do mojego piekarnika. Bez zastanowienia wziąłem kilka i pobiegłem do domu znaleźć schowany proszek na ciasto. Zabieramy się do roboty. W przepisie jest tylko 6 kroków, więc pewnie pójdzie szybko, sprawnie, a na widok załączonego obrazka ślinka sama cieknie.

Zobacz także:

Jakub Pietryka OFFline profil autora

Autor: Jakub Pietryka

Napisz do autora

Artykuły (8) Galerie (0) Średnia ocen (4.18)

Wiek: 22 | Miejscowość: Sosnowiec | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda 05.04.2011 18:48

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 65

Dobrze się czytało :). Po takim doświadczeniu następne wypieki będą przepyszne, tylko "palce lizać". Też uważam, że lepiej przeczytać taki tekst niż zjeść karpatkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Ślawska Szalewicz 04.04.2011 07:55

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 69

Teraz rozumiesz dlaczego Ramsay tak klnie jak szewc i woli robić wszystko sam,jest to znacznie prostsze niż w najprostszym przepisie na pudełko,
pozdrawiam, tekst jest wyborny lepszy niż karpatka,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Szczurzewska 04.04.2011 07:15

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 64

Gratuluję udanego wypieku :))) Karpatka jest najpyszniejsza, jak się zrobi ją samemu - kiedyś też miałam na nią ochotę, ale krem do niej był przeterminowany, więc nie poddałam się i krem zrobiłam z budyniu :) Podziwiam Autora za dokładność - mało który facet stosuje się do wskazówek zawartych na opakowaniu - zawsze doda coś od siebie, a wtedy i tak danie/słodkości wyjdą znakomite! :) Życzę kolejnych sukcesów kulinarnych :))) i polecam gotowanie zupy ciut dłużej z warzywami, mięskiem i bdb jakościowo makaronem, jest wtedy pożywniejsza i smaczniejsza :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 04.04.2011 06:40

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 75

Grażyno - o godzinie prawie 23.00 (moment ukazania sie tekstu) nikt juz na kremówkę nie miała ochoty. :)
Perypetie Autora są gotowym scenariuszem do niemego filmu z Flipem i Flapem. Że było ich dwóch? Nie szkodzi! We dwóch raźniej!
Gratulacje dla Autora za humor i dystans do własnej osoby. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.