Pozycja materiału w rankingach:
Wpadła mi w ręce rarytasowa książeczka, wydana w 1956 roku w Stalinogrodzie, zatytułowana: „Gastronomiczne receptury regionalne. Przekąski i potrawy z ryb”.
Cześć broszury zajmuje obszerna instrukcja dotycząca procedur postępowania w celu dopuszczenia do obrotu potraw regionalnych. O tym, aby byle bar, byle mordownia, byle chlew – bo i takie piękne miana nosiły ówczesne przybytki śląskiej gastronomii - uzyskały zezwolenie na serwowania owych dań, decydowała Wojewódzka Komisja Kulinarna. Decyzja mogła zapaść, (uwaga!) dopiero po trzech komisyjnych, zespołowych i zaprotokółowanych degustacjach.Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(11)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 62 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6666)