Pozycja materiału w rankingach:
Podniosłe wydarzenie czy impreza dla ubogich? Czyli o tym, co się działo 3 września 2006 w mieście Radziejowie.
miasteczku ruchu drogowego, przemianowanym chwilowo na
"tereny wystawowe".
Odbyły się tam: regionalna wystawa bydła mlecznego, wystawa maszyn i
sprzętu rolniczego, wystawa środków do produkcji rolnej i wystawa
szkółkarska, choć co do tego ostatniego można mieć zastrzeżenia -
było tylko jedno stoisko z sadzonkami truskawek i drugie z kaktusami,
które jednak z polskim rolnictwem wiele wspólnego nie mają. Przesadzone
były szacunki organizatorów co do liczby wystawców. Spodziewano się ich
kilkuset. Powiedzmy, że było ich kilkunastu, najwyżej kilkudziesięciu.
Na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji rozlokowane były stoiska promocyjne poszczególnych powiatów, instytucji, organizacji i firm.
Przed godziną 12, po Stadionie Miejskim, przemaszerował orszak
dożynkowy oraz wygłoszono okolicznościowe przemówienia. Trzeba
przyznać, że wieńce a nie słowa zrobiły imponujące wrażenie. Następnie została
odprawiona msza święta przez biskupa seniora Bronisława Dembowskiego,
prałata Stanisława Łosiakowskiego i o. Stanisława Siergieja
OFMConv. Zarówno w homilii księdza biskupa, jak i pozostałych
przemówieniach, wielokrotnie został wyrażony szacunek dla pracy
rolników, zwłaszcza w kontekście trudnych w tym roku warunków
pogodowych. Ostra i długa zima, susza w lipcu i nadmiar opadów w
sierpniu dały się we znaki. Mimo niskich plonów tradycji
stało
się zadość i dożynki musiały sie odbyć.Nasuwa się pytanie - po co odbywają się takie imprezy - bo tak nakazuje tradycja? Tradycja - piękne, ale często puste i wyświechtane słowo. Bo rolnicy chcą podziękować za plony, jakiekolwiek by one nie były? Komu? Bogu? No, msza była, to może i Bogu... A może, jak mawiali starożytni, ludowi potrzeba chleba i igrzysk? W tym roku chleba nie ma, to niech sie chociaż ludzie rozerwą. Zwłaszcza w takiej kulturalnej głuszy, jaką jest Radziejów. W końcu coś się w powiecie dzieje. A może dożynki to sprawa polityczna? W tym roku, u progów wyborów samorządowych, trudno nie oprzeć się takiemu wrażeniu. Najpierw z ust marszałka województwa posypała się lista inwestycji na rzecz obszarów wiejskich a potem, z własnej inicjatywy, zastąpił młodzież częstującą chlebem dożynkowym zebranych na trybunach ludzi. Uprzejmość? Grzeczność? A może marketing polityczny? Na pewno pozostanie niesmak po tym, jak wokalista zespołu Happy End zarekomendował swojego rzekomo szkolnego kolegę na burmistrza Radziejowa (nota bene byłego burmistrza i potencjalnego kandydata na to stanowisko w zbliżających się wyborach).
Jak na taką rangę uroczystości, organizatorzy nie popisali się, dobierając repertuar występów i koncertów. Orkiestra dęta, zespoły ludowe, kapela pana Janka - to można jeszcze zrozumieć, bo to w końcu święto ludowe, ale gwiazda popołudnia (bo przecież nie wieczoru) - odkurzone dinozaury - Happy End oraz jakieś lokalne zespoły-potwory śpiewające sialalajki, entuzjazmu raczej nie wzbudzają.Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Miejscowość: Radziejów | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 15.03.2007 07:59
zero kometarzy cóz ja pozdrawiam i zachęcam do pisania i przegladania własnych pozdrawiam Salvatore
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)