Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5837 miejsce

"Kulawy" atak reprezentacji. Brożek zmiennikiem Lewandowskiego

Paweł Brożek będzie pełnił rolę zmiennika Roberta Lewandowskiego podczas najbliższych spotkań reprezentacji z Czarnogórą i San Marino. Zawodnik Wisły Kraków zastąpi kontuzjowanych Arkadiusza Milika i Artura Sobiecha.

Paweł Brożek strzela bramkę w meczu z Węgrami / Fot. Roger GorączniakWaldemar Fornalik przed meczami o "być i nie być" polskiej kadry na Mundialu w Brazylii nie ma łatwego życia. By zagrać na mistrzostwach świata biało-czerwoni muszą postawić wszystko na jedną kartę i zgarnąć całą pulę w obu spotkaniach. By tak się stało, muszą przede wszystkim otworzyć się i strzelić przynajmniej tę jedną bramkę więcej. Problem w tym, że nasi reprezentanci uciekają jak tylko mogą z tonącego okrętu. Niewątpliwie nie czynią tego celowo, gdyż zarówno Arkadiusz Milik i Artur Sobiech mają problemy ze zdrowiem.

Zmiennikiem Roberta Lewandowskiego, który ostatniego gola w biało-czerwonym trykocie, nie wliczając dwóch karnych z San Marino strzelił podczas EURO2012 ma być piłkarz, który po raz ostatni w kadrze zagrał również podczas EURO. Paweł Brożek nie doczekał się powołania od Waldemara Fornalika aż do sytuacji podbramkowej, jaką są problemy zdrowotne i braki personalne. Sam zainteresowany ostatnio powodzenia w życiu piłkarskim nie miał. Przegrane EURO, nieudana tułaczka po zagranicznym piłkarskim "lepszym" świecie i powrót na "stare śmieci" przy Reymonta do Franciszka Smudy. Na cztery rozegrane spotkania w Ekstraklasie zaliczył jedno trafienie z rzutu karnego w meczu z Lechem Poznań.

Podstawowy napastnik w kadrze Fornalika też łatwo nie ma. W reprezentacji od dłuższego czasu popadł w niemoc strzelecką za co został potraktowany gwizdami na PGE Arenie w Gdańsku. W Borussii Dortmund strzelił dotychczas dwa gole w tym jednego z karnego. W zasadzie strzelił trzy, z tym, że ten trzeci w swoim setnym występie w BVB był trafieniem samobójczym. Polskiego napastnika na Westfalenstadion przyćmił Pierre-Emerick Aubameyang, który na swoim koncie ma o jedno trafienie więcej i bohater ostatniego meczu z Frankfurtem Henrich Mchitarian z taką samą ilością trafień co Polak.

W spotkaniu towarzyskim z Danią napastnik BVB stał w cieniu Waldemara Soboty. Był na tyle niepocieszony zaistniałą sytuacją, że poprosił o zmianę w 78. minucie meczu. Po spotkaniu tłumaczył, że brakowało mu prostopadłych podań. Faktem jest, że polska reprezentacja nigdy nie będzie Borussią Dortmund i Polak nie będzie miał za sobą takich samych zawodników, jakich ma w Niemczech. I o tym wiadomo nie od dziś. Wydawać by się mogło, że najlepsze w tej sytuacji byłoby posadzenie Lewandowskiego na ławce, by przyjrzał się kolegom z boku i złapał trochę świeżego powietrza. W jego miejsce można byłoby wystawić kogoś innego. Problem jednak w tym, że polska reprezentacja cierpi na deficyt zmienników Lewandowskiego. I nie chodzi tu wcale o umiejętności piłkarskie, a tylko i wyłącznie o zasoby personalne. W Polsce napastników brak.

W meczu z Czarnogórą i San Marino swoją szansę na sukces otrzyma powracający zarówno do piłkarskiej formy, jak również gry reprezentacyjnej Brożek. Czy ją wykorzysta? Patrząc na sytuację w kadrze innej opcji nie ma, gdyż "podobno" ciągle jeszcze mamy szanse zagrać na Mundialu. Jeśli uda mu się strzelić, to niewątpliwie będzie bohaterem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Wydaje mi się, że defensywnymi pomocnikami na siłę próbuje się łatać dziurawą obronę. Tyle że z takiej gry nie ma pożytku. Ni to gramy na zero z tyłu, a i tak wpada... Boimy się zaatakować. Gra na czas od pierwszego gwizdka sędziego awansu nie przyniesie. Podobała mi się gra naszych na EURO, byli zmotywowani i im zależało. Teraz ta gra siadła i zachowują się tak jakby grali w grę "piłka parzy" im krótszy kontakt tym lepiej i niech podają do wszystkich byleby nie do mnie... Nie tak to powinno wyglądać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgodzę się, ale z drugiej strony uważam, że Krychowiak i Polański nie powinni grać razem. Trzeba zagrać ofensywnie, tak jak w 2 połowie z Danią. Wystarczy jeden defensywny pomocnik, który na pewno będzie walczył, ale niestety nie wyręczy obrońców. Już Smuda na EURO grał na 3 defensywnych pomocników, a i tak traciliśmy bramki. To, że bramki z Czarnogórą stracimy jest pewne. Pytanie tylko ile bramek zdobędziemy. Myślę, że konfiguracja w środku Krychowiak-Klich-Zieliński(Mierzejewski) da tej kadrze dużo więcej niż np. Krychowiak-Polański-Mierzejewski. Zobaczymy jednak czy Pan Waldemar zdobędzie się na odrobinę odwagi. Remis nic nie daje. Ten mecz trzeba wygrać i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie w spotkaniu z Danią powinien debiutować nowy trener, który budowałby już drużynę na kolejne eliminacje. Boniek trzyma Fornalika na siłę, nie wiadomo po co, tłumacząc, że mamy jeszcze szanse. Prawda jest taka, że nasza szansa to cud, a te owszem się zdarzają, ale nie w naszej piłce nożnej... Fornalik jest dobrym trenerem, ale na szczeblu klubowym, w reprezentacji się nie sprawdził ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko o pomoc i bramkę się nie obawiam... Kuba z Waldkiem potrafią zamieszać, a Polański i Krychowiak powalczyć w środku boiska. Brakuje trochę typowego playmakera, jak np. Sebek Mila, tylko temu brakuje szybkości. Szkoda, ze Ludo nie gra już w kadrze, bo w klubie prezentuje się świetnie.

Obrona jak zwykle to wielka niewiadoma... a atak, jak wspomniała autorka, kulawy. Ale przede wszystkim, to tej drużynie brakuje trenera. I to od kilku dobrych lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.