Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36686 miejsce

Kulawy talent. Henri de Toulouse Lautrec

Zadymione knajpy, zapach absyntu i sztuka, wyrywająca się z panujących od wieków konwenansów. Słowem - Paryż drugiej połowy XIX wieku, w beletryzowanej biografii Henri de Toulouse Lautreca, autorstwa Pierre'a La Mure.

Henry Toulouse Lautrec. http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Photolautrec.jpg.  Public domain. / Fot. Autor nieznanyAkcja osadzona jest w Paryżu, na Montmartre, w artystycznej dzielnicy sutenerów i zadymionych knajp. Tytułowy czerwony młyn („Moulin Rouge” ) jest w utworze jedynie tłem wydarzeń. Książka traktuje o osobistej tragedii wrażliwego, doświadczonego przez los człowieka, który w życiu artystycznym osiągnął wszystko. Tylko w artystycznym, bo o prywatnym nie można powiedzieć tego samego.

Jego litografie i ilustracje uwieczniały obyczaje bohemy XIX w. Paryża. Plakat reklamujący Moulin Rouge, wykonany przez niego na zlecenie założyciela kabaretu, Josepha Ollera, zdobył sławę w całym mieście. Obrazy, jeszcze za jego życia zawisły w Luwrze. Szkicował nawet w domach publicznych („Dwie półnagie kobiety”), gdzie zresztą, w poszukiwaniu miłości zaraził się kiłą.

 / Fot. http://www.empik.com/pierre-la-mure,367577,p150 cm wzrostu, ślinotok i trzęsąca się głowa sprawiały, że wygląd malarza odstraszał lub stawał się tematem żartów i docinków. Ponieważ nie miał zbyt reprezentacyjnego wyglądu, ojciec zerwał z nim kontakty. I choć ukrywał kalectwo i kompleksy pod ostrym dowcipem, to łatwo było go zranić. Matka chowała go pod kloszem. Gdy wydostał się spod niego i przeprowadził na Montmartre, zachłysnął się początkowo tylko sztuką, potem także alkoholem. "Moulin Rouge" jest opowieścią nie tyle o sztuce, co o niekochanym przez nikogo artyście. Podziwiano jego litografie, chętnie pożyczano od niego pieniądze, ale jednocześnie brzydzono się nim, jako człowiekiem.

Ten "malarz-reportażysta" żył swoimi dziełami. Posiadał zadziwiającą umiejętność obserwacji, połączoną z wyjątkową sympatią i zrozumieniem dla ludzi - cechy niezbędne reportażystom. Lautrec nie załamywał się, słysząc pierwsze słowa krytyki; przykładowo ze strony Degasa. Był przekonany, że osoba utalentowana i pracowita zawsze zostanie dostrzeżona.
Miał rację, bo jeszcze za życia został znaczącym przedstawicielem postimpresjonizmu. Dziś jego obrazy sprzedawane są na aukcjach za miliony euro.

Jeden z najsłynniejszych plakatów artysty. http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Lautrec_moulin_rouge,_la_goulue_(poster)_1891.jpg. Public domain. / Fot. Henri de Toulouse LautrecJego biografia posiada niestety istotną wadę - brakuje w niej reprodukcji dzieł malarza. Tych, dzięki którym zabłysnął, ale także innych, mniej znanych. Mimo, że nie jest to opowieść wyłącznie o obrazach i okolicznościach ich tworzenia, niezręcznie jest czytać o dziele, którego nigdy się nie widziało. Opowieść za to silnie wzrusza.

Autor książki, Pierre La Mure, nie wybiela hrabiego Lautrec. Przedstawia go w świetle dziennym, nie ukrywając mankamentów. Można polecić tę książkę zarówno znawcom i wielbicielom artysty, ludziom zainteresowanym bohemą paryską, jak i laikom. Barwne opisy pozwalają niemal namacalnie poczuć gwar nocnych lokali, zapach absyntu i swobodny klimat rozbawionego Paryża, z lekką nutką dekadencji.

Biografia ta nie popada, jak to często bywa, w bezkrytyczny zachwyt nad opisywaną osobą. Nie jest laurką, lecz opisem rzeczywistości. Toulouse Lautrec nie został przedstawiony jako półbóg, ale zaledwie utalentowany i przy okazji słaby człowiek. La Mure "odbrązowił" także Paryż schyłku XIX wieku, który wbrew pozorom nie był miastem nienagannego szyku i stylu. Książka ta, pomimo swoich wad, w pełni zasługuje na miano rzetelnego portretu tamtych czasów.

Pierre la Mure, „Moulin Rouge”
Wydawnictwo: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2002

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To był dopiero agent :) Polubiłem go za sprawą mojej połowicy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, zaszło małe zamieszanie z kontami. :)
Wypowiedź wyżej należy do mojego chłopaka, zalogowanego na moim koncie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe.....ale może tylko mnie interesuje malarz, który żył 100 lat temu :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

podoba mi się :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.