Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26707 miejsce

Kulinarne zakątki – Toskania od kuchni

O magii Toskanii napisano już chyba wszystko. Palące słońce, bajeczne widoki, cyprysy, słoneczniki i wino, wino, wino... Ale ta magiczna kraina nie jest pozbawiona "niespodzianek". Trzeba o nich pamiętać, udając się w jej kierunku.

Przede wszystkim warto przed wyjazdem udać się  na intensywny kurs języka włoskiego, lub przynajmniej zapakować do plecaka słownik. Polacy władający biegle angielskim bądź niemieckim, tracą w słonecznej Italii swoją pewność siebie, a w starciu z restauracyjnym menu, w którym nazwy i opisy dań umieszczane są najczęściej tylko po włosku, zdecydowanie przegrywają. Owszem, można zaufać drukowanym przewodnikom i zafundować sobie np. bistecca alla fiorentina , polecany toskański przysmak, ale talerz z ogromnym kawałkiem niemal surowego antrykotu z kością, nawet u rodaków uwielbiających tatara może spowodować kanibalistyczne skojarzenia. fot. Ewa KowalskaWarto też wiedzieć, że poza większymi miastami Toskanii (Florencja, Siena), nie można liczyć na ciepły posiłek przed godz. 19.00, a nawet popularne pizzerie w ciągu dnia proponują jedynie... zimne napoje.

Nie jest to miejsce na ziemi dla ludzi kochających umiarkowane temperatury. Nie jest to też miejsce dla ludzi kochających czystość. My, Polacy, możemy się tu pozbyć kompleksów związanych z niskim zużyciem mydła na mieszkańca kraju.  Ogólnie niski standard sanitariatów w restauracjach, apartamentach, stacjach benzynowych powoduje, że nie można nazwać Toskanii krainą czyściochów.

Fani pięknych samochodów, którzy spodziewają się dotknąć, w tej części Włoch, pięknych sylwetek Maserati czy Ferrari mogą czuć się mocno zawiedzeni. Po toskańskich uliczkach oprócz Fiatów, „śmigają” głównie trzykołowe potworki,  a duża ilość warsztatów samochodowych świadczy o ich ogromnej zawodności.

Toskania jest też jednym z niewielu miejsc w Europie, z którego sms-y  dochodzą do adresata po kilku godzinach, a o połączeniu się z internetem przez telefon komórkowy można jedynie pomarzyć. Utrudniona łączność ma jednak swoje dobre strony. W Toskanii, mimo nielicznych utrudnień można cudownie odpocząć. A na przykład, o wojnie w Libanie można dowiedzieć się dopiero po powrocie do kraju...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jolu, dziękuję za pomysł na artykul :)
Tomekk, dziękuję za ciepłe słowa, chyba skoczę do Portugalii, żeby zdobyć dla Ciebie przepis na farofias :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Przemocie (tak to się odmienia :)?) - ja nie o uniwersytetach , tylko o wakacyjnej przygodzie na tzw. prowincji. Małe miasteczka, pofałdowane pola, winnice i pola słoneczników - to jest dla mnie prawdziwa Toskania, cudowna Toskania. A że ma parę wad, no coż, nie ma przecież idealnego miejsca na świecie. Florencja to zupełnie inna bajka! Nie wyobrażam sobie jednak zwiedzania kolebki renesansu w ukropie lejącym się z nieba i z gromadką dzieci u boku, z których jedno chce co pięć minut lody z drugie (sorki:)) - siku :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Portugalii ze smakiem opychaliśmy się deserem, który nazywają tam Farofias. Polazłem nawet do kuchni, by mi pokazali jak to się robi. Myślałem, że spamiętam... : (
Może ktoś zna przepis, co? Please...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już poprawione, dzięki jak nie wiem co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, jesteś wielka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacja. Przy takej lekturze też można wypocząć. Jestem straszny leniuch, więc czytałem cztery razy. I za każdym z nich dobiegał do mnie inny akord muzycznego wręcz opisu. Ewo, mam nadzieję, że byłaś i w innych karainach, które z równym wdziękiem wkrótce opiszesz. Bo jeśli nie, trzeba będzie zorganizować zbiórkę, aby Cię gdzieś wysłać.
Pisz, pisz, pisz. Koniecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.