Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20799 miejsce

Kult "Hurra!" - nie ma z czego się cieszyć

Dostępna jest już nowa płyta zespołu Kult, o wszystko mówiącym tytule: "Hurra!". Czy jednak nowe wydawnictwo w dorobku Kazika Staszewskiego i jego legendarnej grupy daje powody do tytułowej radości?

Okładka płyty / Fot. Materiały wydawcyRadość zmącona została jeszcze przed premierą. Okazało się, że płyta wyciekła do Internetu. Staszewski wpadł w szał i określił złodziei niewybrednymi epitetami. Wśród fanów zespołu pojawił się jednak od razu, dość znamienny kontrargument: - słuchając ostatnich dokonań solowych Kazika, jak i Kultu zastanawiam się czy warto wydać pieniądze w ciemno, bez uprzedniego przesłuchania płyty - mówi Łukasz z Sosnowca. Czy rzeczywiście obawy się potwierdzają po zapoznaniu się z materiałem?



Pierwsze wrażenie jest raczej pozytywne. Oto mamy do czynienia z dynamicznymi utworami, przypominającymi najlepsze dokonania zespołu. I tak w piosence "Amnezja" znajdziemy odniesienia do wydanej w 1994 roku płyty "Muj wydafca", a singiel "Marysia" niektórzy nazywają "Dziewczyną bez zęba na przedzie" w szybszym tempie. Utwór "Idiota stąd", kojarzy się z kolei w pierwszej chwili z legendarną "Wódką". Oczywiście porównań znajdziemy dużo więcej – trudno, by ich nie było skoro "Hurra!" to 14. płyta zespołu. Problem jednak w tym, że słuchając najnowszego dzieła Kultu ma się wrażenie, że stanowi ono swoiste "greatest hits" tyle, że składające się z premierowych utworów. Innymi słowy "Hurra!" dostarcza nam mocnego poczucia déjà vu. To ostatnie jest zresztą kluczem do oceny wydawnictwa: jeżeli szukamy nowych brzmień, nowej jakości - nie znajdziemy ich. Sprawa ma się inaczej, gdy oczekiwaliśmy krążka w kultowym stylu, lepszego niż wydany wcześniej "Poligono Industrial", wówczas nie powinniśmy się zawieść.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Polonista odpowiada ;-) "Internet" piszemy wielką literą ( nigdy " z wielkiej", "z dużej") :-) Słowniki dopuszczają jeszcze "od wielkiej", ale brzmi to już nieco archaicznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak też napisałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2009 08:40

Nie z wielkiej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"internet z małej litery! Niech każdy pamięta."
Zapewniam jako sutdentka literaury i języków słowaińskich, ze specjalizacją w języku polskim, że z dużej.
To wyjątek w języki polskim. Internet piszemy z dużej litery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja również cenię Kazika - bez 2 zdań muzyka Kultu, Kazika i Kazika Na Żywo była w moim życiu b.ważna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato no ba. Ja niezależnie od wszystkiego będę jego twórczość cenił. Nawet jeśli jego poglądy nie zawsze mi się podobają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS Ja bym zmienił - Kult "Hurra!" - nie ma z czego się cieszyć -

na - Kult "Hurra!" - nie ma się z czego cieszyć -

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Tomek Staszewski - pisałem to odnośnie recenzji bo takie wrażenie odniosłem po przeczytaniu tekstu. Płyty nie słyszałem - przyznaję się bez bicia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny tytuł recenzji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Singiel promujący płytę był taki sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.