Pozycja materiału w rankingach:
Czy w Polsce w ogóle istnieje pojęcie kultury na drodze? Czy da się zmienić złe nawyki? Sprawdziłem to eksperymentalnie i rzeczywiście, czasami na naszych polskich drogach panuje wolna amerykanka. Ale nie zawsze tak jest.
Wyprzedzanie na trzeciego, trąbienie, wyzwiska, wymuszanie pierwszeństwa - to chyba najczęstsze grzechy rodzimych kierowców. Nie tak dawno czytałem artykuł na jednym z dużych portali internetowych, że podobno kultura jazdy w Polsce poprawia się. Czy faktycznie tak jest?Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(29)
Średnia ocen
(3.54)
Wiek: 28 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Pochodzę z Poznania. Dziedzina, w której najlepiej się czuję to sporty motorowe i szeroko pojęta motoryzacja. Przeważnie fotografuję, ale oprócz tego staram sie również pisać.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
czytelnik 27.02.2011 19:07
www.kumaszjazde.pl ciekawy portal o kulturze na polskich drogach
ohc hds 16.02.2011 14:13
obserwacje. A jeśli wobec swoich postępują jeszcze gorzej, to poznaniacy faktycznie kulturą nie grzeszą. I mają o sobie jednocześnie mylne mniemanie, że tylko oni są bystrzy.
Wojciech Grzesiak 08.10.2006 18:02
No niestety antagonizmy nadal funkcjonują.. choć od zawsze ciekawiło mnie skąd wzięła się ta nienawiść Poznaniaków do Warszawiaków i na odwrót. Mnie jeszcze w Wawie nigdy nie stała się krzywda, a do Warszawiaków jako ludzi nie mam żadnych uprzedzeń (zwłaszcza do Warszawianek :p )
Autor usunął profil 08.10.2006 17:33
Sam po Pozjnaniu dosć często poruszam sie samochodem. Zdarza mi się to takze w innych miastach, jak choćby w krakowie czy warszawie. I tu też myślę ważna rzecz: poznaniacy nei darzą sympatią warszawiaków i na odwrot. Więc gdybyś kupił samochód z warszawskimi numrami, to po poznaniu na pewno byś sobie nie pojeździł. Natomiast uprzejmosć wobec innych gości faktycznie mozę miec miejsce.
Autor usunął profil 06.10.2006 23:23
Do red.: Czy to zdjęcie nie jest może z Łodzi? Bo przypomina to mi Aleję Bandurskiego przy Maratońskiej...
Autor usunął profil 06.10.2006 23:14
w Łodzi kultura jest taka, że osobówki wogóle pieszych nie przepuszczają... Jeszcze później wyzywają :-/ Kierowcy lubią też się wciskać przed i pomiędzy tramwaje :-]
Wojciech Grzesiak 06.10.2006 23:02
Wiesz, z tym ułatwionym życiem to faktycznie różnie bywa, ja napisałem na podstawie Poznania, bo w innych miastach niewiele jeździłem, a śmigałem m.in. po Wrocławiu i Warszawie... po wstępnych oględzinach można stwierdzić, że tam z kolei to ani przybysze ani miejscowi nie mają lekko :)
Przemysław Trubalski 06.10.2006 23:02
A ja uważam, że to wciskanie się a potem miganie światełkami w podziękowaniu to największa chamówa. Co mi daje pomiganie światełkami. Nie powinni kierowcy wpuszczać takich leszczy i by był porządek. We Włoszech byłem świadkiem sceny na bramce autostradowej, gdy jakiś kierowca chciał wjechać do kolejki. Nie mało go zlinczowali i porządek był.:)
Jolanta Paczkowska 06.10.2006 22:58
"...przybysze życie mają nieco ułatwione'" - ee, mam inne obserwacje. A jeśli wobec swoich postępują jeszcze gorzej, to poznaniacy faktycznie kulturą nie grzeszą. I mają o sobie jednocześnie mylne mniemanie, że tylko oni są bystrzy.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)