Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5800 miejsce

Kultura na drodze, czyli jak jeżdżą Polacy

Czy w Polsce w ogóle istnieje pojęcie kultury na drodze? Czy da się zmienić złe nawyki? Sprawdziłem to eksperymentalnie i rzeczywiście, czasami na naszych polskich drogach panuje wolna amerykanka. Ale nie zawsze tak jest.

Czy na polskich zatłoczonych drogach naprawdę jest tak źle? | Fot. Łukasz Kasprzak Express Ilustrowany. / Fot. Wyprzedzanie na trzeciego, trąbienie, wyzwiska, wymuszanie pierwszeństwa - to chyba najczęstsze grzechy rodzimych kierowców. Nie tak dawno czytałem artykuł na jednym z dużych portali internetowych, że podobno kultura jazdy w Polsce poprawia się. Czy faktycznie tak jest?

Założę się, że większość mieszkańców dużych miast odpowie przecząco. Każdemu przecież przynajmniej raz w ciągu dnia zdarzają się nieprzyjemne sytuacje za kółkiem. Co ciekawe, kierowcy zachowują się chamsko praktycznie tylko wobec tubylców, a przybysze życie mają nieco ułatwione. Skąd ten wniosek? Otóż jakiś czas temu zakupiłem samochód. Kupiłem go w Łodzi więc rejestracja zaczynała się literami ELE. Zanim przerejestrowałem auto pojeździłem jakieś dwa tygodnie na obcych "blachach" i ku memu zdziwieniu byłem przepuszczany, bez problemu ustępowano mi pierwszeństwa, nikt nie wpychał się "przed nos". Kiedy tylko zmieniłem rejestracje na rodzime, czyli z początkowym oznaczeniem PO koszmar powrócił.

Z moich obserwacji mogę śmiało powiedzieć, że ulubionym sportem polskich kierowców jest wymuszanie pierwszeństwa. Również pozwolę sobie stwierdzić, że najbardziej kulturalnie w trakcie jazdy zachowują się nasze kochane panie, z których niewątpliwie powinniśmy brać przykład. Kobieta zawsze wpuści, podziękuje, uśmiechnie się kiedy ustąpi się jej pierwszeństwa, no i w przypadku kobiet nie funkcjonuje pojęcie męskiej dumy. Tak więc nie taka zła "baba za kierownicą" jak ją malują - wręcz przeciwnie.

Do kultury jazdy w naszym kraju nadal daleko. Pamiętam, że swego czasu była (a być może nadal jest) akcja, gdzie na polskiej granicy dawano przybywającym z innych krajów ulotki ostrzegające, że jazda po naszych drogach jest niebezpieczna. Co gorsza z tego, co widać na ulicach, nikt nic nie robi w kierunku poprawienia zaistniałego stanu rzeczy. Proponuję następnym razem pomyśleć dwa razy zanim się wymusi pierwszeństwo, wepchnie komuś pod nos albo zacznie na niego trąbić tylko dlatego, że jedzie przepisowo albo czeka wyjeżdżając z podporządkowanej drogi aż wszystkie samochody z głównej już przejadą. Warto również nabrać nawyku dziękowania i przepraszania jeśli się już komuś wepchniemy. Niby jest to tylko jedno, czasem dwa mrugnięcia światłami awaryjnymi, ale potrafi ono zdziałać mniej więcej tyle, co zwykłe powiedzenie "przepraszam" drugiej osobie, jeśli zrobiło się coś złego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

czytelnik
  • czytelnik
  • 27.02.2011 19:07

www.kumaszjazde.pl ciekawy portal o kulturze na polskich drogach

Komentarz został ukrytyrozwiń
ohc hds
  • ohc hds
  • 16.02.2011 14:13

obserwacje. A jeśli wobec swoich postępują jeszcze gorzej, to poznaniacy faktycznie kulturą nie grzeszą. I mają o sobie jednocześnie mylne mniemanie, że tylko oni są bystrzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No niestety antagonizmy nadal funkcjonują.. choć od zawsze ciekawiło mnie skąd wzięła się ta nienawiść Poznaniaków do Warszawiaków i na odwrót. Mnie jeszcze w Wawie nigdy nie stała się krzywda, a do Warszawiaków jako ludzi nie mam żadnych uprzedzeń (zwłaszcza do Warszawianek :p )

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2006 17:33

Sam po Pozjnaniu dosć często poruszam sie samochodem. Zdarza mi się to takze w innych miastach, jak choćby w krakowie czy warszawie. I tu też myślę ważna rzecz: poznaniacy nei darzą sympatią warszawiaków i na odwrot. Więc gdybyś kupił samochód z warszawskimi numrami, to po poznaniu na pewno byś sobie nie pojeździł. Natomiast uprzejmosć wobec innych gości faktycznie mozę miec miejsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.10.2006 23:23

Do red.: Czy to zdjęcie nie jest może z Łodzi? Bo przypomina to mi Aleję Bandurskiego przy Maratońskiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.10.2006 23:14

w Łodzi kultura jest taka, że osobówki wogóle pieszych nie przepuszczają... Jeszcze później wyzywają :-/ Kierowcy lubią też się wciskać przed i pomiędzy tramwaje :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz, z tym ułatwionym życiem to faktycznie różnie bywa, ja napisałem na podstawie Poznania, bo w innych miastach niewiele jeździłem, a śmigałem m.in. po Wrocławiu i Warszawie... po wstępnych oględzinach można stwierdzić, że tam z kolei to ani przybysze ani miejscowi nie mają lekko :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...przybysze życie mają nieco ułatwione'" - ee, mam inne obserwacje. A jeśli wobec swoich postępują jeszcze gorzej, to poznaniacy faktycznie kulturą nie grzeszą. I mają o sobie jednocześnie mylne mniemanie, że tylko oni są bystrzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.