Facebook Google+ Twitter

Kultura polityczna i dziennikarska spod... budki z piwem

Prawo z etyką ma niezbyt wiele wspólnego w momencie, kiedy adwokat, powołując się drobne proceduralne uchybienia sądu, prokuratury czy policji domaga się uniewinnienia pedofila.

Poseł Arkadiusz Mularczyk, trzymając rękę w cudzej kieszeni gromko zakrzyknął: łapać złodzieja. Trudno złodzieja złapać, skoro nie wiadomo czyja ręka, a czyja kieszeń. Poseł Mularczyk twierdzi, że ręka nie jest jego. Twierdzenie to jest mu potrzebne po to, żeby w chwilę później zapierać się, że ręka i kieszeń do niego należą. Tymczasem kieszeń, do której rękę poseł Mularczyk włożył jest obca. I to jemu właśnie - szczególnie obca! Poseł Mularczyk włożył bowiem rękę w kieszeń Pani Etyki.

Niepomny na niestosowność takiego zachowania, poseł Mularczyk grzmiał: oskarżę, wsadzę do więzienia, obłożę anatemą, wyzwę na pojedynek każdego kto powie, że moje zachowanie jest "be".

Ja powiem. Pańskie zachowanie jest "be". Pańskie zachowanie jest nieetyczne. Broniąc złej sprawy zachował się Pan w sposób, który świadczy o tym, że do etyki ma Pan stosunek ambiwalentny. Odgraża się Pan (bardzo odważnie!) bo atak jest najlepszą obroną. Obawiam się, że pogróżki nie odniosą skutku. Gotów jestem "odsiedzieć" wypowiedź na Pana temat. Tym bardziej, że przyjdzie mi dzielić celę z zacnym towarzystwem. Jeżeli zaś wyzwie mnie Pan na pojedynek, to odmówię, bo kodeks Boziewicza odmawia prawa do pojedynku ludziom niegodnym!
Co sprawia, że muszę zgodzić się na więzienie. Ano to, że mojej zgody na niegodne zachowania nie będzie. Dopuścił się Pan manipulacji i rzucił cień podejrzeń na sędziego i człowieka, który zasługuje na najwyższy szacunek.

Rafał Ziemkiewicz / Fot. AkpaNie pisałbym dziś o tym, kierując się darem przebaczenia, gdyby nie stanął w Pana obronie Rafał Ziemkiewicz (a nie poświęciłby się Pan wyłącznie literaturze s-f?). Ziemkiewicz polemizując z Dominiką Wielowieyską próbuje wytłumaczyć postępowanie Mularczyka. Powołuje się na prawniczą praktykę, która - jak wiemy - pozwala adwokatowi stosować dowolne kruczki prawne. Prawo z etyką ma niezbyt wiele wspólnego w momencie, kiedy adwokat, powołując się drobne proceduralne uchybienia sądu, prokuratury czy policji domaga się uwolnienia od winy pedofila.

Ziemkiewicz pisze: (...) Mularczyk tuż przed rozpoczęciem rozprawy lustracyjnej w Trybunale oświadczył, że dwóch sędziów zostało zarejestrowanych jako kontakty operacyjne SB, ale nie przekazał informacji, które jasno pokazywały, iż teczki owych sędziów świadczą raczej na ich korzyść, a nie odwrotnie.

Otóż okoliczność, że Mularczyk "nie przekazał informacji" z prawnego punktu widzenia nie ma tu nic do rzeczy. Mularczyk nie był uprawniony do rozstrzygania, czy materiały w tych teczkach świadczą "raczej na korzyść", czy "raczej na niekorzyść" sędziów i jego opinia w tej sprawie nie powinna mieć dla sądu żadnego znaczenia. Istotny był fakt, że teczki są - samo ich istnienie było istotnym powodem, żeby sąd odroczył rozprawę, zapoznał się i powziął decyzję.(...)

Ziemkiewicz daje tym dowód, że łączenie dziennikarstwa z literaturą s-f przychodzi mu z łatwością. Nie dodaje bowiem, że Mularczyk posłużył się wybiegiem prawnym, żeby odroczyć posiedzenie TK. Dlaczego to zrobił? Ano dlatego, że brak rozstrzygnięcia TK uruchomiłoby działanie ustawy, którego nie sposób było by zatrzymać. Nikt nie mógł mieć wątpliwości, że gniot prawny, autorstwa Mularczyka i spółki nie utrzyma się w TK. I to nie z powodu stronniczości sędziów, a z powodu zapisów w ustawie, które łamały konstytucyjne prawa obywateli.

Mularczyk oraz broniący go publicyści i politycy zapomnieli o tym, że przemilczanie istotnych elementów sprawy jest świadomym kłamstwem. Informując o tym, że w IPN znajdują się teczki sędziów, pomijając fakt, że w jednej z tych teczek znajduje się odmowa współpracy jest świadomym kłamstwem i manipulacją. W ten sam sposób mógł poseł Mularczyk powiedzieć, że Frasyniuk uwikłany był w bliskie kontakty z SB, nie dodając, że kontakty te polegały na odbieraniu Frasyniukowi sznurowadeł, paska i osadzaniu go w celi.

Nie potrafię znaleźć wytłumaczenia i usprawiedliwienia dla postępku Mularczyka. Nie potrafię też zrozumieć próby obrony Mularczyka przez Ziemkiewicza. Choć czytając tekst Ziemkiewicza zaczynam rozumieć. Pisze Ziemkiewicz: (...) W tej sytuacji uprzejmie proszę koleżankę, aby konkluzję swego tekstu raczyła sobie wsadzić w buty. (...)
Szanowny Panie Ziemkiewicz! po tak eleganckiej erupcji kultury osobistej, jaką Pan zaprezentował wobec kobiety obiecuję:
1. natychmiast spakować Pańskie książki i wynieść je do śmietnika;
2. nigdy ni kupić, żadnej książki autorstwa R. Ziemkiewicza;
3. nie oglądać programu stacji telewizyjnych, w których Pan występuje;
4. nie czytać i nie kupować gazet, w których Pan pisuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Tak by było najlepiej. Myślę Beato jednak, że gdyby usilnie poszukać takiego delikwenta się znajdzie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikogo nigdy nie oszukałem ani nie skrzywdziłem i tegoż nie zamierzam. Dobry prawnik musi być ...dobrym prawnikiem. Tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry prawnik to nie musi być nieuczciwy. Widać mamy inne pojęcie o tym co jest moralne a co nie, co jest czystym.... Nie dokończę zdania. Twoja uczciwość jest mocno wybiórcza. Taka PiS-owska bym rzekła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aga, Aga. Co innego mieć wybór a co innego musieć wybrać. Dobrych prawników się nie musi brać - się powinno brać. Wierz mi, że jak będzie ci potrzebny prawnik to weźmiesz najlepszego, bez względu na jego przeszłość i ideologiczne zacietrzewienie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne Marcinie, po trupach do celu, w imię idei, która zapewne zmieni się po wyborach. mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała korzystać prawniczych usług ludzi takich jak Pan Mularczyk czy Twój Kolega. Takimi ludźmi się brzydzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ziemkiewicza ceniłam bardzo, jako pisarza - fantastę. Nadal nim wprawdzie jest, ale z kreacją treści już nie tak dobry jak kiedyś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

acha plus panie Andrzeju ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie "Michnikowszczyzna" sprzedała się z tego samego powodu dobrze, co np. "Kod Da Vinci" . Dobrej reklamy i kontrowersyjnych treści. Jak one mają się do rzeczywistości to już inna sprawa. Idąc dalej rozumiem, że pan Ziemkiewiczowi wolno wiele, bo nie jest z tej "ZŁEJ" gazety. I w ogóle ma dobre poglądy... Co do sugestii pana Andrzeja, nie on je pierwszy wysunął (chodzi o powrót pana Ziemkiewicza do literatury "nie-faktu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka dni temu prezentowany w TVP film nt obalenia rządu Olszewskiego pokazywał m.in. rolę ówczesnego posła UD Ciemniewskiego, który dzisiaj jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego.....można by w TK znaleźć więcej takich "obiektywnych i niezawisłych " sędziów....

dlaczego to przypominam:

Mularczyk zastosował zasadę Kobuszewskiego "na chamstwo Józiu odpowiadaj chamstwem"

Trybunał Konstytucyjny skompromitował się tak samo jak autorzy nieszczęsnej ustawy - np. jego decyzja oznacza zakaz badań przez naukowców materiałów IPN

jeśli chodzi o Ziemkiewicza, to moim zdaniem - jest to jeden z nielicznych komentatorów politycznych, który jest w stanie w sposób merytoryczny stanowić równowagę dla Michnika i jego ludzi

PS
ciekawe, czy Prokurator Generalny rozpocznie śledztwo w sprawie buszowania po aktach SB przez komisję Michnika na długo przed powstaniem listy Macierewicza

PPS
Kaczyńscy powinni dogadać się z Putinem nt wydania akt KGB dotyczących TW SB w Polsce i wtedy miny by się wydłuzyły wielu ludziom, którzy dali się przekonać , że w Polsce nie było agentów SB, a oskarżanie takich "autorytetów" moralnych jak Kapuściński jest rzekomo niestosowne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawo z etyką rzeczywiście ma mało wspólnego. Kolega z prawa wprost mi powiedział, że posąpił by ak samo jak Mularczyk. W imię wyższej sprawy, czyli np odparcie przewidywanego ostrzału zes trony TK warto było zastosować każdy krok. Niestety nie udało się i ciemność przykryła nas niczym Mordor.

Z całym szacunkiem, ale to nie Pan, Panie Andrzeju powinien sugerować R. Ziemkiewiczowi (jakiemu znowu dziennikarzowi?!?!, to publicysta, tylko i wyłącznie komentator) skupienie się tylko na SF. To niestosowne. Przypominam, że "Michnikowszczyzna" sprzedała się już w ponad 100 tysięcznym nakładzie. To rekord, który świadczy o czymś.
Wypada skierować do tekstów innych dziennikarzyn Gazety Wyborczej, że wymienię chociaż pana STASIńsKIEgo, Orlińskiego, Pacewicza czy panią Milewicz, którzy w o wiele bardziej niewybredny sposób niż niezwykle wyważona wzmianka o butach odnoszą się to jakże prawdziwych i bolesnych słów-igieł Rafała Ziemkiewicza. Pod budką z piwem zapewne nie mówi się "proszę sobie włożyć konkluzje w buty". I nie brońmy przesadnie pani Dominiki, bo osoba to krewka i o wiele bardziej wybuchowa niż przytoczony przykład. Czemu daje wyraz we wszelkiej maści rozmowach na szklanym ekranie. Niech Pan więc nie protestuje tak sumiennie, bo zostanie Panu tylko Wyborcza. I co wtedy :)

Pozdrawiam i do zobaczenia ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.