Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12828 miejsce

Kultura polityczna: Kaczyński, Tusk, Lepper

- Jestem bardzo zadowolony z takiego nastawienia i rekomenduję je wszystkim posłom – powiedział premier Tusk o pracy Andrzeja Czumy. Cynizm czy kultura polityczna?

Sondażowy premier, jak nazwał D. Tuska redaktor Łoziński z Gościa Niedzielnego, wykazał się odwagą i uczciwością, racjonalnością i przewidywalnością, kulturą osobistą i polityczną. A może to ugięcie się doradzane przez marketing? "Dymisje to najłatwiejsza i najbardziej efektowna decyzja" - zauważa Daniel Passent. Spektakularne są też ukłony centrowego lidera w stronę byłego ministra sprawiedliwości. W przypadku Tuska nigdy nie będziemy pewni jego intencji, bo jest to polityk, który wiarygodnie kłamie.

Ostatnie raporty przełożyły się na błyskawiczną reakcję Platformy Obywatelskiej. Do odstrzału poszedł Klich i kilku generałów. - Dochodzimy prawdy - mówił Tusk.

Reakcja premiera i wnioski obu komisji nie zachwieją partią rządzącą. Czy podniosą notowania Kaczyńskiego?

- Wszyscy, którzy uczestniczyli w politycznych nagonkach w latach, gdy u władzy byli bracia Kaczyńscy, powinni teraz mocno uderzyć się w pierś - pisze Igor Janke i w tym tonie wypowiada się armia prawicowych publicystów. Gość Niedzielny bez ogródek pyta: Czy Michnik powie "przepraszam"?

Opozycja nie próżnuje i jej lider wskazuje w Wałbrzychu na degenerację demokracji pod rządami PO. W tym czasie Julia Pitera nie ma już sił, żeby liczyć chude dorsze z mętnego Bałtyku.

Raporty są doskonałym materiałem politycznym na wybory, który PiS mimowolnie może jednak zmarnować. W polityce nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze mieć aparycję i stalowe nerwy okraszone odrobiną łobuzerskiej beztroski. Tych kilka składników sumuje się w kulturę polityczną. Kaczyńskiemu brakuje ludzkiej spolegliwości, a Tuskowi przekonywających argumentów. Zatem żaden z nich nie wyczerpuje tej roboczej definicji górnolotności w polityce.

W pamięci Polaków antyikoną kultury politycznej pozostanie posądzany o populizm Andrzej Lepper. Czy słusznie? Chłopska trzeźwość i nonszalancja "ostatniego ludowca" chwiały poczuciem bezpieczeństwa drapieżnych "inwestorów" a lojalność wobec ludzi, z którymi współpracował zasługuje na miano przysłowiowej. Seksafera wypaliła Leppera od wewnątrz. Świadczy to o jego wrażliwości. Kaczyński i Tusk w jego sytuacji okazaliby się dużo odporniejsi i sprytniejsi. Może więc to właśnie Lepper dorasta do ideału, z którym pozornie nie było mu po drodze przez wszystkie lata służby ojczyźnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Sebastian Olek
  • Sebastian Olek
  • 23.08.2011 15:35

Jestem za PO. Donald nie pasi na premiera. Jarek....... bez komentarza. / Może mały. -Hucba, teatrzyki. kukiełki, teatrzyk. Niech ten człowiek zmieni płytę./To są słowa prawej ręki Jarka. Lepper niech spoczywa w pokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pstragpotokowy
  • pstragpotokowy
  • 08.08.2011 12:58

...Panie "levy"...jak Pan smie podwazac wiarygodnosc Pana Posla Czumy?...Jemu ufaja Amerykanskie Banki, a Pan masz czelnosc nie ufac...wstyd, Panie "levy", wielki wstyd...!...

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 08.08.2011 07:56

Autor pisze :
''W przypadku Tuska nigdy nie będziemy pewni jego intencji, bo jest to polityk, który wiarygodnie kłamie.''

Jak rozumiem w przypadku pozostałych wymienionych jest inaczej są wiarygodni i niem kłamią ?

Ceniony autor zniżył się do poziomu ''na czworaka'' i targa nogawkami dogłębnie rozgryzionego wiarygodnego kłamcy Tuska. Stawia na drugim biegunie prawdomównego nieudacznika Kaczyńskiego.
Wszystko to, tylko dlatego, że jakiś wyautowany Czuma stwierdził, że NIE MA DOWODÓW" ( co jest oczywistym faktem łagodzącym skutki, czyli brak możliwości stwierdzenia, że były sterowane naciski). Tak powinno być w państwie prawa, nie ma dowodów nie ma sprawy. Za PiS było inaczej : były poszlaki i złowieszczo - proroczy głos Ziobry : ''...ten pan już nikogo nie pozbawi życia...''. Wtedy było wolno osadzać po przesłankach. Teraz, jak ktoś tego nie czyni, kręci bat na wykonawców władzy. Cóż za bzdura wykluła się w umyśle jak się zaraz dowiemy nie sympatyzującego, wcale z PiS'em autora.

''W polityce nie wystarczy mieć rację ''....autorze, z prawdziwej publicystyki zszedłeś na niziny populizmu prezesa...z zaciekawieniem czekam na dalszy ciąg. Czy to równia pochyła ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
pstragpotokowy
  • pstragpotokowy
  • 08.08.2011 00:40

...dzieki za linka "an"...jeden z nielicznych rozsadnych komentarzy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To Lepper zatrzymał plan zalesień ograniczając powierzchnie do 20-30 ha. Może dał się nabrać - ale to bez znaczenia. W to miejsce pojawiły się za chwilę tysiące hektarów plantacji orzecha włoskiego, które kosztują setki milionów a może już i miliard, które nie dają i nigdy nie dadzą żadnych efektów gospodarczych dla kraju, prócz szalbierstwa na ogromną skalę najczęściej w imię politycznej solidarności (Trzeciak i PO zachodniopomorskie - link )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że dla każdego ministra sprawa równych szans, albo inaczej pisząc, równych dopłat lub najlepiej ich likwidacji nie ma największego znaczenia - bo o tym cicho sza. Co najwyżej owoce miękkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
An
  • An
  • 07.08.2011 10:35

Oprócz populizmu (nie ma większych populistów, niż liberałowie) mówi się, że Lepper nic nie zrobił.

"Lepper był naprawdę dobrym ministrem rolnictwa. Większość spraw rolniczych załatwia się dziś w Brukseli, a Lepper działał tam bez kompleksów, był twardy i uparty, tak jak powinien być minister rolnictwa dużego i najbardziej rolniczego kraju Unii. Dzięki jego twardości i uporowi udało się na przykład wspólnie załatwić (wspólnie, bo i Europarlament brał w tym udział) sprawę dopłat dla producentów owoców miękkich w Polsce."

Komentarz został ukrytyrozwiń
An
  • An
  • 07.08.2011 10:31

"Niektórzy przypominają, że łamał prawo. Owszem, na przykład wysypywał zboże. Tymczasem obok mnie w Europarlamencie siedzi drugi wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa, francuski poseł z Partii Zielonych Jose Bove, który nie wysypywał, ale podpalał zboże, konkretnie plantacje GMO, a dziś jest uznanym politykiem, szanowanym i cenionym przez europejskie salony. Znalazłoby się w Europie więcej uznanych polityków, przy których wyczyny Leppera to były niewinne igraszki."

Komentarz został ukrytyrozwiń
An
  • An
  • 07.08.2011 10:30

Dla równowagi z Newsweeka

http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/578081,andrzej-lepper-1954-2011.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciechu, czy to nie za ogólnikowe spojrzenie? Czyżby już samo poczęcie było grzeszne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.