Facebook Google+ Twitter

Kultura spod znaku swastyki

Temat II wojny światowej powraca dzięki artystom w nowych, zaskakujących ujęciach. Coraz częściej pozwalają nam spojrzeć na wojenne zbrodnie z perspektywy kata, a ich ofiarom dokonać krwawej zemsty na swoich prześladowcach.

Powstałe w ostatnich latach filmy „Sophie Scholl – ostatnie dni” i telewizyjny „Gustloff” to najwyrazistsze przykłady niemieckiej polityki historycznej, dzięki której Niemcy ukazywani są również jako ofiary wojny. Jakkolwiek tendencja ta budzi niepokój, a nawet oburzenie dużej części Polaków, to jednak nie jest ona wyłączną domeną naszych zachodnich sąsiadów. Ostatnie i zapowiadane produkcje zarówno popkulturowe, jak i te aspirujące do kultury wysokiej, łączy prowokacyjna dążność do uczłowieczania hitlerowców oraz ukazywania Żydów nie jako bierne ofiary, ale walczących o swoją wolność mścicieli i partyzantów.

Głos oprawcy


Plakat filmowy promujący film "Opór" / Fot. materiały prasoweNa sukces ponad tysiącstronicowej powieści „Łaskawe” autorstwa Johnatana Littella wpływ miała towarzysząca książce aura skandalu. Oto bowiem pisarz, amerykański Żyd mieszkający w Barcelonie, napisał po francusku dzieło, której głównym bohaterem jest Max Aue, urzędnik administracji III Rzeszy, zajmujący się kwestią żydowską. Aue jest doktorem prawa, miłośnikiem filozofii oraz wielbicielem literatury. Jednocześnie jest homoseksualistą, kazirodcą, matkobójcą i biernym, cynicznym obserwatorem nazistowskich zbrodni. Wysublimowane przemyślenia faszysty przeplatają się z jego beznamiętnymi raportami o skuteczności żydowskich egzekucji i opisami seksualnych perwersji. Ze wspomnień hitlerowca przeziera czasem jego ludzka strona. Za każdym razem, kiedy już zaczynamy dostrzegać w nim ofiarę niemieckiej propagandy, człowieka, który w innych okolicznościach poświęciłby się karierze naukowej, wtedy Aue ukazuje swoją prawdziwą naturę, zwyrodniałą i bezduszną. Oryginalność dzieła Littella, nagrodzonego prestiżową nagrodą Goncourtów, porównać można chyba tylko ze sławnym komiksem „Maus” Arta Spiegelmana, który przedstawił w nim Żydów jako myszy, Niemców jako koty, Polaków zaś jako świnie. Littell oddaje głos nie ofierze, jak czynili to dotychczas artyści z pokorą podejmujący temat Holocaustu, lecz katowi. Wspomnienia Maxa Aue nie służą jednak wcale relatywizacji niemieckich zbrodni, lecz spojrzeniu na nie z punktu widzenia kogoś, dla kogo były one powszedniością.

Nieoczekiwania zmiana ról


Już niedługo do kin trafią dwa filmy oparte na autentycznych wydarzeniach II wojny światowej: „Opór” Edwarda Zwicka i „Walkiria” Bryana Singera. „Opór” jest opowieścią o braciach Bielskich (w roli Tewje Bielskiego - Daniel Craig), polskich Żydach, którzy w czasie wojny chowają się przed niemieckimi okupantami w białoruskiej głuszy. W puszczy, wiodąc partyzanckie życie, zakładają leśne miasto, które rozrasta się do niebywałych, jak na warunki osiedlenia, rozmiarów. Stają się bojownikami, bohatersko organizując żydowską samoobronę. Na polskich stronach internetowych głośno jest jednak o tym filmie z uwagi na udział partyzantów Tewje Bielskiego w mordzie na ludności polskiej we wsi Naliboki, w której to sprawie śledztwo prowadzi IPN. Patetyczny zwiastun filmu nie wskazuje jednak na to, aby ta masakra została pokazana w filmie..

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

przepraszam, 1. opis dotyczy ksiażki - „Łaskawe”, o niej pisaąłm
a opis, zcemu nazizm uwiódł takie rzesze/tyłumy, próba zrozumienia, dlaczeo doszło w historii do czegostakiego... czy to złe?
ale zaznaczam, pisze an pozdtawie atyykułu, nie opisanych w nim ksiażek, filmów, może w nich ewidentnie widać, ze jesnak jest to wybielanie historii

Komentarz został ukrytyrozwiń

artykuł niezły, ładnie napisany i na ważny temat
w opisie 1. filmu nie doszukaąłm się próby wybielania, a raczej przedstawienie wojny taką, jaak była dla Niemców i na taki film/ksiażkę czekam
sztuka nie przedstawia rzeczwistości jakajest a raczej ja obrazuje, przetwarza, oczysiście nie można się zapędzić
co do Olbrychskiego... nie traktujmy poważnie ekscesów po pijaku bo zami stajemy sie niepoważni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka myśli po przeczytaniu Twojego artykułu:
Można postawić tezę, że sztuka karmi się wszystkim. Dla niej poprawna estetyka jest równie ponętna jak degradacji wszelkich wartości. Twórców inspiruje w równym stopniu głębia tematu jak i jego powierzchowność. Dla twórcy estetyka nazizmu jest oczywistością tylko wtedy, gdy nazizm traktuje on powierzchownie. Znalezienie rozsądnej równowagi między tym, jakim jest świat w rzeczywistości, a jakim twórcy chcieli by go widzieć jest odwiecznym dylematem sztuki. Dlatego ferowanie wszelkich ocen jest tu bardzo trudne. Ideologizacja sztuki prowadzi ją zawsze na manowce. Twórca, który nie rozumie świata zawsze tworzy jego fałszywe obrazy, mimo że czyni to ze szczerym przekonaniem. W sztuce dość często można spotkać przykłady przerostu formy nad treścią. Ta relacja w sposób naturalny burzy porządek prawdziwej sztuki. Prawdziwa sztuka istnieje tylko tam, gdzie wolność przekazu jest jedynie narzędziem, a nie celem samym w sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Bartoszu, wielkie gratulacje za piękny debiut na łamach w24!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.