Pozycja materiału w rankingach:
O płci i różnicach między nimi mówi się dużo i chętnie. Nie tylko w wymiarze biologicznym, ale coraz częściej politycznym, społecznym, a także kulturalnym. W tym ostatnim wariancie obie strony mają z pewnością dużo do zaprezentowania.
Bogaty dorobek kultury w kobiecym wydaniu będzie można ujrzeć podczas festiwalu No Women No Art, który odbędzie się w Poznaniu w dniach 17-22 listopada. Szczególnym gościem wydarzenia będzie Agata „Olek” Oleksiak - jedna z najbardziej znanych na świecie artystek street artu, która przyleci prosto z Nowego Jorku. Już teraz opowiada nam o swoich artystycznych planach i zdradza nam, czemu Poznań jest dobrym miejscem dla sztuki kobiet.
A. O.: Były to lata '70 XX wieku. Najwięcej kobiet zaczęło wtedy tworzyć i istnieć. Musimy tutaj rozróżnić dwie rzeczy. Można działać, ale artysta musi też wejść do świadomości, stać się zapamiętanym zarówno przez historyków sztuki, odbiorców czy kolekcjonerów. Wiele rzeczy zmierza ku dobremu, jednak patrząc statystycznie ile kobiet studiuje kierunki artystyczne, a ile utrzymuje się ze sztuki, to jest to mały procent.Zobacz także:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6666)