Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11599 miejsce

"Kulturalny rżnie w pidżamie!" - erotyki profesora Mejbauma

Pięć lat temu zmarł profesor filozofii Wacław Mejbaum. Gdy pod koniec lat 70. studenci dowiedzieli się, że ten poważny wykładowca epistemologii pisze wiersze - i to w dodatku erotyki, wywołało to skandal na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Wacław Mejbaum urodził się w 1933 r., zmarł w 2002 r. Był profesorem zwyczajnym. Wykładał we Wrocławiu, na Uniwersytecie Jagiellońskim, a na Uniwersytecie Szczecińskim był dyrektorem Instytutu Filozofii. Zajmował się epistemologią, filozofią języka, metodologią nauk. Miał na swym koncie około 300 publikacji z zakresu filozofii. Studiował także fizykę.

Pod koniec lat 70. przyjeżdżał ze swymi wykładami do naszego Instytutu Filozofii UJ z Wrocławia. Zachowywał dystans do studentów. Był wyniosły i tajemniczy. Prawdziwy skandal wywołała więc na naszej uczelni wiadomość, że opublikował tomik wierszy, na który składały się erotyki i bajki. Przepisywaliśmy te utwory na maszynie, przez kalkę i kolportowaliśmy w Instytucie Filozofii niemal jak bibułę polityczną, choć polityki w tych wierszach prawie nie było.

Tomik tego szanowanego na UJ profesora zaczynał się w taki oto sposób:

"Opowiadają o Mejbaumie:
Idzie on raz do lasu, a tam - patrzy - na sośnie siedzi świnia.
Zatrzymał się Mejbaum i pyta: Droga świnio, a cóż ty tam robisz?
A świnia na to: Żołędzie żrę.
- Ech, żołędzie, żołędzie....- powiedział Mejbaum.
I poszedł sobie dalej."

Erotyki Mejbauma ukazały się pod tytułem "Kulturalny rżnie w pidżamie!" Oto niektóre z nich:

"Ja kocham kury, zwłaszcza w rosole,
a pozostałe ptactwo chromolę
I niechaj nikt mnie nigdy nie zmusza
Abym w borówkach rżnął hindukusza"
"Dobrze bywa czasami zagłębić się w sobie
Mawiam, gdy roztargniony w rzyci własnej grzebię"

JEŻYNY - ballada
Jeżyny, jeżyny, jeżyny
Kolczaste, pokrętne byliny,
Król Henryk wychodzi ponury, spogląda na księżyc, na chmury
Ostrożnie wyłazi zza krzaka
błyszczący w ręku ma tasak:
chce drogę wyrąbać w jeżynach
ku wytęsknionej dziewczynie!
(...)

Dziewczyna zakwili radośnie,
Król Henryk, co tak się napościł
pocieszy, jak umie najczulej:
Tak rozmnażają się króle!
(...)
A gdy się dziewczyna rozkłada,
to właśnie się kończy ballada!"


"....Czytelnik zapoznany z podstawami rachunku macierzowego odczyta stąd bez zbędnej zwłoki, że: - Jeżeli mężczyzna o wszechstronnie rozwiniętej osobowości dostanie w łapy dziewczynę, to najpierw wciągnie ją do kina, następnie wciągnie ją do łaźni, po czym wciągnie ją wciągnie ją w krzaki, a wreszcie wypuści i odwróci się z niesmakiem.

W tym celu już dzisiaj winniśmy zacząć stosować w praktyce dyrektywę: więcej łaźni w otoczeniu krzaków jałowca. Nie każdy bowiem krzak nadaje się - jak wiemy z psychotroniki - do realizacji chuci. Taki na przykład filodendron jest pod tym względem zupełnie niestosowny."

Niektóre bajki profesora Mejbauma miały prawie społeczno-polityczny charakter:

"Żyła była królewna chińska. Jej ojciec, stary cesarz
kupił córeczce jeziorko z błękitnej porcelany.
Królewna hodowała w jeziorku śliczne złote rybki.
Przyszli Polacy, jeziorko rozbili, a rybki wyciągnęli,
usmażyli i zjedli.
Teraz królewna siedzi i płacze".

Mejbaum swym tomikiem wierszy zaszokował nie tylko swych kolegów profesorów filozofii czy fizyki, ale nawet nas, zrewolucjonizowanych już wówczas studentów, pisząc np.:
"Czym jest puenta - Czy nie jest golasem
Co na pogrzebie macha kutasem?"

Oto "SYSTEM ETYKI", który proponuje profesor Wacław Mejbaum:

"Źle nastawiony czytelnik może zauważyć, że nasze dwa przykazania: nie bądź świnią! i nie bądź dupą!, to trochę przykusa baza do rzeczywiście współczesnego Systemu Etyki. Powoła się taki czytelnik na Mojżesza, powoła sie być może na dzieła Kanta i Spinozy. Mógłbym się w tym miejscu wdać w krytyczną analizę spuścizny wspomnianych myślicieli. Zręcznie będzie jednak po prostu zauważyć, że nawet źle nastawiony czytelnik doskonale rozumie naszą etykę, nie rozumie natomiast w gruncie rzeczy ani Kanta ani Spinozy, ani nawet poczciwego Mojżesza.

(...) Jak - tępiąc dupowatość - ustrzec się ześwinienia i jak - walcząc z wszelkim świństwem, nie zdupieć na okrągło? Oto jest wielki problem, który stoi przed każdym z nas, a osobliwie przed Warszawską Szkołą Etyki, która - w co zresztą nie wątpię - rozwiąże go kiedyś cierpliwie i z honorem. (...)"

Ekscentryczny charakter Mejbauma i jego twórczości to zapewne wynik tego, czym się zajmował całe życie. Połączenie epistemologii, fizyki i poezji to mieszanka wybuchowa, która zaowocowała czymś, co można określić mianem surrealizmu fizycznego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Każdy ma swoją drugą twarz, której istnienie skrzętnie ukrywa przed otoczeniem. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.