Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13933 miejsce

Kumasz bazę? Prof. Kazimierz Ożóg o współczesnej i przyszłej polszczyźnie (wywiad)

Przestajemy rozumieć i pojmować, zaczynamy kumać bazę, czyli refleksje prof. dr. hab. Kazimierza Ożoga o naszym współczesnym spiczu.

Prof. Kazimierz Ożóg / Fot. Krzysztof KapicaKuma pan psor jeszcze bazę, o co kaman z tym spiczem?
- Gdyby pan zechciał dookreślić, o które z zagadnień języka pan pyta...

Esemesy, emotikony, lapidarność e-maili. To wszystko zabija nam język czy wzbogaca?
- Rewolucja informatyczna, wspaniała skądinąd, spowodowała, że przeciętny Polak oderwał się od czytania książek, bo to trudne, żmudne i wymaga wysiłku. Otóż rewolucja informatyczna zrewolucjonizowała nam i język. Wielowiekowa kultura pisma odchodzi, nadchodzi kultura obrazków i nowej piśmienności elektronicznej. A ileż treści da się zawrzeć tylko w obrazkach. W obcowaniu z książką było pewne misterium: ja i książka, i nic więcej. W obcowaniu z tekstem internetowym jestem ja, tekst, a przy okazji jeszcze lawina reklam, bodźców dźwiękowych, zachęt graficznych, odnośników, rozpraszająca uwagę tęcza kolorów. Mało kto jest w stanie skupić się na tekście, toteż tekst ma być krótki. I język też musi być „krótki”, czyli prosty. Na ogół to hybryda słowa pisanego, mówionego, obrazu, dźwięku. Zjawisko - o zgrozo! - sięga głębiej: zanika umiejętność pisania odręcznego, do życia wystarcza klawiatura. A jeśli próbuje się jednak używać pióra czy długopisu, to nierzadko popełnia się kardynalne błędy. Składniowe, interpunkcyjne, ortograficzne... Program komputerowy krzyknie nam, że błąd, pisząc odręcznie, nie mamy takiego korektora. Bo piszemy, tak jak mówimy, a mówimy... tak jak mówimy. Obawiam się, że temu nie postawimy już tamy.

Upraszczamy język może nie z wygodnictwa, tylko dlatego, że świat stał się tak skomplikowany, że próbujemy porządkować go sobie prostymi słowami. Żeby zrozumieć.
- Jest w tym sens. Boimy się tego, czego nie potrafimy nazwać. A nazywając, oswajamy, czynimy mniej strasznym. Nie jesteśmy w stanie pojąc miliardów znaków rzeczywistości, toteż pomagamy sobie, nazywając je krótko i prosto. A że przy okazji kaleczymy język...

Kaleczymy też nasze postrzeganie rzeczywistości. Bo prosto nazywamy rzeczy skomplikowane.
- Niegdyś mieliśmy w języku: tworzenie, zastosowanie, przystosowanie, użytkowanie, uruchomienie. Teraz jest uniwersalna aplikacja, która zastępuje wszystkie te słowa i wiele innych. Nie ma pan pojęcia, jak pojemne może być określenie „projekt”. My obaj też możemy być projektami, jeśli nas tylko umieścić w stosownym kontekście. „Przepraszam” odchodzi do lamusa, królują „sorki” albo „sorewicz”. Jeden z moich studentów napisał w pracy dlaczego. „Przepraszam” niesie w sobie ładunek poczucia winy i skruchy, deklarację poprawy, gest uniżoności. A „sorki” niczego z tego nie niosą. I student wytłumaczył: po co mi się kajać i upokarzać przeprosinami; niezobowiązujące „sorki” załatwią sprawę. Współczesna komunikacja jest albo nadmiernie emocjonalna albo wręcz przeciwnie - intuicyjnie unika emocjonalności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Uderz w stół, a nożyce się odezwą... Tak"-owiczów jest jednak wielu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no właśnie, w rzeczy samej "rewolucja informatyczna zrewolucjonizowała...." piękne.!!!

dalej nie doczytałam. później. Na razie pauza....aż mi odpowie ktoś..

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Tak" - bywa w dodatku zaraźliwe ;)
Kiedyś wtrącało się "nie?" na końcu zdania. Co przynajmniej zachowywało pozory oczekiwania na reakcję rozmówcy. Dzisiejsze "tak" - to już tylko samo-potwierdzanie "własnej prawdy" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spoko...! Dopóki kumamy, co głosi inny osobnik, jest okej... i nie należy się tym zjawiskiem zbytnio przejmować. :)))

Ostatnio da się zauważyć wśród mówców zwielokrotnienie używania słowa "tak", jako retorycznego pytajnika, używanego co kilka wypowiedzianych zdań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdą jest, że potoczny język bez słowa k... nie egzystuje. Za granicą to słowo jest rozpoznawcze dla języka polskiego. Kiedyś mnie młody Niemiec zapytał, dlaczego ja inaczej mówię po polsku, nie mogłam zrozumieć o co mu chodzi ?
Dopiero on mi wytłumaczył, że nie słyszał u mnie "podstawowego" słowa k... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.