Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Kumka Olik - Podobno nie ma już Francji

Pozycja materiału w rankingach:

54846 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 0pkt

Oceń:

Kumka Olik - Podobno nie ma już Francji


Po roku od wydania "Jedynki", Kumka Olik powraca z drugą płytą. "Podobno nie ma już Francji" to składanka zupełnie odmienna od debiutanckiego albumu.

Podobno nie ma już Francji / Fot. Kumka OlikPo pierwszym przesłuchaniu tej płyty miałam najdelikatniej mówiąc, mieszane uczucia. Po drugim jeszcze się wahałam, a po trzecim wszystko było jasne: ten album na dobre zagości w moim odtwarzaczu. "Podobno nie ma już Francji" to płyta, której słucha się świetnie. Skoczne, szybkie piosenki i proste, aczkolwiek niebanalne teksty, to siła tego krążka.

W odróżnieniu od jednorodnego stylistycznie debiutu, na drugiej płycie jest bardziej różnorodnie. Mateusz Holak eksperymentuje ze swoim głosem, z powodzeniem śpiewając falsetem w utworze "Niedojrzałość". Kilkakrotnie pojawiają się też męskie chórki, np. w piosence "Niepoprawnie kolorowych snów". Muzycznie grupa nie kontynuuje już tradycji rockowych, obecnych na pierwszej płycie. "Podobno nie ma już Francji" jest bardziej taneczna, można ją uznać za doskonały przykład płyty indierockowej. Słychać na niej dużo syntezatorów, klasycznych gitar, wspomnianych chórków i chwilami orientalnie brzmiących bębnów.

Już pierwszy utwór jest intrygujący - "Niedojrzałość", nie dość, że jest zaśpiewana falsetem, to jeszcze emanuje egzotycznie brzmiącymi bębnami i nastrojowymi dźwiękami saksofonu. Wyróżnia się też piosenka "Odjeżdżamy", jako jedyna na albumie utrzymana w nieco spokojniejszym muzycznie klimacie. Wokalnie nadal jest wybuchowo i bardzo emocjonalnie. Mój faworyt to utwór "Jak w Zoo". Mocny tekst, mroczne chórki i nieziemskie klawisze rodem ze "Sweet Dreams" Eurythmics, mogą spowodować dreszcze.

Nie sposób jednak nie doszukać się pewnych podobieństw do innych artystów. Słychać, że panowie garściami czerpią z dorobku takich zespołów jak Myslovitz, Muchy, Vampire Weekend czy Maximo Park. Powinowactwa muzyczne można pewnie mnożyć w nieskończoność, ale to już zadanie dla bardziej wyczulonych uszu.

Słychać, że zespół nadal jest na etapie poszukiwań. To dobrze, że nie zatracił się w twórczym marazmie. Jednak dopiero kolejna płyta pokaże, któremu muzycznemu gatunkowi Kumka Olik pozostaną wierni.

Zobacz także:

Magdalena Stefańska OFFline profil autora

Autor: Magdalena Stefańska

Napisz do autora

Artykuły (17) Galerie (0) Średnia ocen (4.33)

Wiek: 23 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.