Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36600 miejsce

Kumka Olik - Podobno nie ma już Francji

Po roku od wydania "Jedynki", Kumka Olik powraca z drugą płytą. "Podobno nie ma już Francji" to składanka zupełnie odmienna od debiutanckiego albumu.

Podobno nie ma już Francji / Fot. Kumka OlikPo pierwszym przesłuchaniu tej płyty miałam najdelikatniej mówiąc, mieszane uczucia. Po drugim jeszcze się wahałam, a po trzecim wszystko było jasne: ten album na dobre zagości w moim odtwarzaczu. "Podobno nie ma już Francji" to płyta, której słucha się świetnie. Skoczne, szybkie piosenki i proste, aczkolwiek niebanalne teksty, to siła tego krążka.

W odróżnieniu od jednorodnego stylistycznie debiutu, na drugiej płycie jest bardziej różnorodnie. Mateusz Holak eksperymentuje ze swoim głosem, z powodzeniem śpiewając falsetem w utworze "Niedojrzałość". Kilkakrotnie pojawiają się też męskie chórki, np. w piosence "Niepoprawnie kolorowych snów". Muzycznie grupa nie kontynuuje już tradycji rockowych, obecnych na pierwszej płycie. "Podobno nie ma już Francji" jest bardziej taneczna, można ją uznać za doskonały przykład płyty indierockowej. Słychać na niej dużo syntezatorów, klasycznych gitar, wspomnianych chórków i chwilami orientalnie brzmiących bębnów.

Już pierwszy utwór jest intrygujący - "Niedojrzałość", nie dość, że jest zaśpiewana falsetem, to jeszcze emanuje egzotycznie brzmiącymi bębnami i nastrojowymi dźwiękami saksofonu. Wyróżnia się też piosenka "Odjeżdżamy", jako jedyna na albumie utrzymana w nieco spokojniejszym muzycznie klimacie. Wokalnie nadal jest wybuchowo i bardzo emocjonalnie. Mój faworyt to utwór "Jak w Zoo". Mocny tekst, mroczne chórki i nieziemskie klawisze rodem ze "Sweet Dreams" Eurythmics, mogą spowodować dreszcze.

Nie sposób jednak nie doszukać się pewnych podobieństw do innych artystów. Słychać, że panowie garściami czerpią z dorobku takich zespołów jak Myslovitz, Muchy, Vampire Weekend czy Maximo Park. Powinowactwa muzyczne można pewnie mnożyć w nieskończoność, ale to już zadanie dla bardziej wyczulonych uszu.

Słychać, że zespół nadal jest na etapie poszukiwań. To dobrze, że nie zatracił się w twórczym marazmie. Jednak dopiero kolejna płyta pokaże, któremu muzycznemu gatunkowi Kumka Olik pozostaną wierni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.