Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176165 miejsce

Kup malucha, zajedziesz najdalej

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-07-27 10:26

Policja niemiecka walczy, jak dotąd bezskutecznie, z nasilającym się zjawiskiem dziurawienia opon zaparkowanych na ulicach miast luksusowych, szybkich samochodów. Podejrzenia stróżów prawa kierują się w stronę aktywistów ochrony środowiska

- Nie spotkaliśmy się dotąd z podobnymi przypadkami - powiedział w wywiadzie dla niemieckiego "Die Welt" rzecznik prasowy berlińskiej policji, Bernhard Schodrowski. W ciągu ostatnich dwóch tygodni do berlińskich komisariatów zgłosiło się 87 zdenerwowanych właścicieli samochodów. W większości to posiadacze pojazdów o dużej pojemności skokowej silnika, zużywających wielkie ilości paliwa.

Według dziennika "Berliner Morgenpost" winę za uszkodzone opony ponoszą aktywiści ochrony środowiska. Wskazują na to znalezione na miejscu zdarzeń ulotki mówiące o zmianach klimatycznych oraz o szkodliwym wpływie emisji dwutlenku węgla na atmosferę.Uwaga na opony! / Fot. Jordan Cibura, W24 Fotobank

Juz w latach 90. ubiegłego wieku znane były podobne przypadki z Wielkiej Brytanii - tzw. carbusters, lub Francji Szczególnie francuska grupa, zwana "les degonfles" (degonfler - wypuścić powietrze) dała się we znaki swoim zmotoryzowanym rodakom.






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

OK - ale jeśli dwóch dz. obyw. napisze artykuł X (jednakowy) a jeden z nich dodatkowo dopisze koment, rozważanie albo sugestie, to po prostu jeden z nich sie więcej napracował, więcej przemyślał i w razie punktowania - ode mnie miałby więcej punktów...
Mimo że namawiam do dodawania własnych komentów, to oczywiście nie każę.
U nas w szkole nauczyciele zawsze podkreślali - piszesz wypracowanie to dodaj ocenę, abym wiedział(a) czy masz własne zdanie. Zawsze ceniłem czyjeś zdanie, nawet niezgodne z moim.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 22:20

Mirku, wnioskuje z Twojej wypowiedzi: "zamieszczenie dodatkowego komentu jiż w artykule albo napisanie artykułu z uwzględnieniem swojego stanowiska bywa ryzykowne, bo już na tym etapie można się komuś narazić. Wiadomo - kto chlapie ozorem co myśli zbierze dwie pochwały, ale 5 krytyk...", ze zarzucasz mi strach przed reakcja czytelnikow.:-))) Zapewniam Cie, ze tego strachu nie odczuwam, co juz niejednokrotnie tutaj udowodnilem... Kazdy czytelnik ma prawo do wyrobienia sobie wlasnego zdania po lekturze jakiegos dziennikarskiego lub pseudodziennikarskiego tekstu! I powtarzam po raz kolejny: stanowisko bede zajmowal w artykulach w dziale "moje trzy grosze", na forum oraz w komentarzach. I na tym koniec... Moje artykuly pozostana beznamietne, rzeczowe i wolne od ideologii. W ten sposob rozumiem prace dziennikarza, rowniez obywatelskiego amatora! Masz prawo widziec to inaczej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja informacji bez komentów mam pełno w gazetach - to są stwiedzenia faktów. Jeśli komuś to się podoba to OK. Ja lubię, jeśli autor od siebie przedstawi swój punkt widzenia.
Jeśli Jancio postrzega brak komentu za szacunek okazany czytelnikowi, to najlepiej, aby Jancio nie zamieszczał swoich komentów pod artykułami, bowiem można to odczytać jako brak szacunku...
Np. seria filmów dokum. nt. katastrof, w tym lotniczych. Gdyby były tylko fakty to zajęłyby one 5 minut. A tak jest materiał na godzinę i jest omowienie wypadku oraz komentarz i wnioski. A dodatkowo każdy może sobie wyrobić własne zdanie. Ale z reguły ludzie nie mają własnego zdania, jeśli poda się im tylk osuche 3 fakty.
Oczywiście, zamieszczenie dodatkowego komentu jiż w artykule albo napisanie artykułu z uwzględnieniem swojego stanowiska bywa ryzykowne, bo już na tym etapie można się komuś narazić. Wiadomo - kto chlapie ozorem co myśli zbierze dwie pochwały, ale 5 krytyk...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 15:26

Mysle Janku, ze sie rozumiemy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za brak opinii. Odczytuję tu szacunek dla czytelnika. Temat też ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 15:18

Rozumiem Twoj punkt widzenia. Mam jednak nieco inne zdanie. Dlaczego wiadomosci "w gazetach czy innych mediach" maja byc "surowe, krótkie " a nasze artykuly nie? Czy nasza pisanina musi koniecznie wywowylac dyskusje? Nie musi, jednak artykul naprawde ciekawy te dyskusje wywola nawet wtedy, jesli nie jest upstrzony ideologia autora... Przyzwyczailem sie korzystac z w24 jako serwisu przede wszystkim informacyjnego. Od momentu znalezienia sie tutaj coraz rzadziej korzystam z gazety.pl, onetu, czy innych internetowych wydan polskiej prasy. Jesli chce przekazac czytelnikom moje wlasne przekonania pisze do M3G, forum lub komentuje artykuly innych kolegow. Nie boje sie wyrazac swoich pogladow, jednak moje "niusy" :-) pozostana surowe i krotkie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jesli są wiadomości, to powinny być surowe, krótkie i bez komentów. Np. w gazetach czy innych mediach.
Nasze artykuly (poza krótkimi PAPowskimi) powinny (ja tak myślę) być z opinią Autora. Wówczas jest żywsza dyskusja. Mozna odnieść się do stanowiska Autora. Zresztą - po to są te artykuły, aby wywołać dyskusję i dlaczego Autor miałby uniknąć wypowiedzi w swoim art. a oczekujemy wymiany poglądów od komentatorów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 11:39

Oczywiscie, ze mozna cos takiego wplesc. Tyle, ze nie chce nikomu nic sugerowac... a to bylaby sugestia.
Sam nie lubie artykulow, nazwijmy je niusami, ktore sugeruja mi sposob potraktowania danego wydarzenia... Lubie wyrabiac sobie zdanie tylko na podstawie opisywanych faktow. Nie twierdze, ze moja postawa jest jedyna wlasciwa :), ale odpowiada mi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Problem nie jest taki błahy jakim moze sie wydawac na pierwszy rzut oka.
Przypomnijcie sobie lewackie ruchy z lat 60. W dekadę pózniej piękne idee doprowadziły do terroru RAF i Brigade Rosso.
Jeśli juz bawię sie w analogie - te ugrupowania tyerrorystyczne kierowane i finansowane były przez KGB i "bratnie słuzby".
Dziś wiele działań "ekologów" dziwnie splata się z interesami Rosji i Putina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.