Pozycja materiału w rankingach:
Prezentację maturalną z polskiego można sobie kupić – o tym wiedzą wszyscy. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że w handlu biorą udział sami egzaminatorzy. Wiadomości24.pl postanowiły sprawdzić, jak taki proceder wygląda od środka.
„Jestem polonistką, magistrem filologii polskiej. Mogę przygotować dla Ciebie kompletną prezentację maturalną (...). Pisane przeze mnie prezentacje co roku są wysoko oceniane. Posiadam kilkuletnie doświadczenie w pisaniu tego typu prac. Znam dobrze wymogi egzaminatorów, gdyż sama zasiadam w komisji egzaminacyjnej”.Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michalina Guzikowska 05.04.2009 15:26
Nie miałam pojęcia, że nawet ktoś taki jak egzaminatorzy biorą udział w tym procederze... to pokazuje, jak gruntownych zmian potrzebuje "nowa matura".
Krzysztof Krzak 05.04.2009 14:30
+ za podjęcie tematu. Cóż jednak z tego,wszyscy wiedzą o tym procederze, dziennikarze robią prowokacje,a odpowiednie służby mają to w głębokim poważaniu. Od dawna uważam, że nauka powinna być przywilejem, a nie obowiązkiem. Tym bardziej matura i dyplom ukończenia studiów.
Tomasz Sroczyński 05.04.2009 10:11
- Niemoralne (nieuczciwe) ze strony tamtych rozmówców; pozostaje kwestia tego, jaki zbiór norm oni wyznają.
- Z drugiej strony sama pomoc w przygotowaniu lub prezentacja wzorcowa nie wydaje się niczym nagannym, w ten sposób mogliby se dorabiać. A na kilku godzinach korepetycji można więcej niż 100 złotych utrzepać.
- Ludzie którzy w ten sposób sobie radzą na maturze, później zostaną poddani weryfikacji. Jak sobie nie pocwaniakują dalej to nie będzie tak fajnie.
- Ta matura jest za łatwa. Moim zdaniem próg zdawalności należy podnieść do 50%, i przywrócić część zagadnień do obowiązujących na maturze. No i w razie potrzeby zlikwidować gimnazja, osobiście twierdzę że te trzy lata można było lepiej spożytkować.
- +, takie sytuacje... może nagłaśnianie samo w sobie wiele nie zmieni, ale skłoni ludzi do refleksji.
Klaud. Gie 04.04.2009 23:48
Akurat przy rekrutacji na mój kierunek (polonistyka) była brana pod uwagę ustna matura. Jak się okazuje, większość z osób, z którymi przyszło mi studiować kupiła sobie prezentację i bez skrępowania się do tego przyznaje. Zresztą... Nie trzeba być detektywem, aby zauważyć, że to są głąby, które nie potrafią sklecić porządnie dwóch zdań, nie mówiąc już o tym, że z uśmiechem na twarzach, przyznają się na zajęciach, że czytać nic nie będą, bo nie lubią i z książkami nie mają nic wspólnego. Dramat, moi drodzy, dramat.
Niech ktoś wreszcie zniesie tę durną maturę, bo niczego dobrego ten nowy system nie przyniósł.
Mateusz Sienkiewicz 04.04.2009 22:42
Egzaminatorem jest praktycznie większość polonistów, gdyż to oni zasiadają w komisjach. I tak nikt nikomu nie udowodni, że zakupił sobie prezentację. Szkoda tylko, że człowiek idący na studia bardzo często nie potrafi przygotować wystąpienia zajmującego 4 strony A4...
Marta Jenner 04.04.2009 21:57
Przerażające jest lenistwo czy też indolencja maturzystów, którym nie chce się nawet przejrzeć kilkunastu internetowych stron, na których wręcz łopatologicznie pokazano, jak przygotować prezentację. Większość tekstów najczęściej wykorzystywanych jako literatura podmiotu można znaleźć w sieci, jeśli ktoś boi się przestąpić próg biblioteki.Cóż, kolejnym krokiem będzie zapewne zamówienie pracy magisterskiej...
Inna rzecz, że już dawno należało odstąpić od takiej formy egzaminowania. Zdolny i pracowity uczeń i tak nie pokaże w ciągu 15 minut pełni swoich możliwości, a słabeusz czy leser przedstawi gotowiec - nierzadko z tym samym rezultatem.
Paweł Jędrasiak 04.04.2009 20:02
Z racji tego, ze ten temat odgrzewa się co roku, ówczesny rzecznik policji Zbigniew Urbański powiedział kiedyś dla GW, że szanse udowodnienia takiego przekretu są bliskie zeru. Nikt nie nakłania Cię do tego, żeby isc z tą pracą na egzamin. W wielu ogłoszeniach zastrzega się, że przygotowana praca na wyłącznie charakter szablonowy, pomocniczy etc. Dlatego musza być niezbite dowody, że ktoś przygotował prace pod egzamin, a ktos inny przedstawił ją jako swoją. Ale kto kogo podkabluje? Autor zdającego? ... a może odwrotnie?
Mateusz Urbaniak 04.04.2009 19:37
Dlaczego policja się tym nie zainteresuje!
Nie mają czasu a później rosną nie "wykształciuchy"
Tymoteusz Błoński 04.04.2009 19:16
Zawsze uważałem, że nowa matura jest dla debili.
Autor usunął profil 04.04.2009 19:01
Problem jest znany odkąd tylko wprowadzono tzw. nową maturę. Myślę też, że co roku będzie on powracał. Zawsze znajdą się chętni do korzystania z takich usług.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +232)