Facebook Google+ Twitter

Kupię, sprzedam, wypożyczę. Transferowa giełda została zamknięta

Zostało zamknięte letnie okienko transferowe. Jak co roku, nie brakowało wielomilionowych transakcji.

Prawdziwa karuzela spekulacji transferowych nazwisk, kwot, klubów rozgorzała na dobre po Mistrzostwach Świata w RPA. Okazja była to niebywała, by pokazać potencjalnym kupcom swoje umiejętności na największej światowej imprezie sportowej, za które nowe kluby potrafiły wyłożyć miliony euro. Oto jakie roszady przeprowadzono w najlepszej lidze świata
Premier League w teamach z najwyższego topu.

Nowa gwiazda City? / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:David_Silva_cropped_02.jpgW tym okienku transferowym kluby angielskie wyjątkowo "skąpiły" grosza, oprócz jednego wyjątku - Manchesteru City. Trener Mancini zażyczył sobie nowych piłkarzy, a właściciel - szejk Mansour bin Zayed spełniał każdą zachciankę, stając się największym, piłkarskim zakupoholikiem świata. Za niebotyczne petrodolary, znów wymienił ponad połowę składu The Citizens, marząc by dorównali oni rywalom z czerwonej strony miasta. Sprowadzono niepokornego Mario Balotelliego, Jamesa Milner, Davida Silvę, Yaya Toure, Aleksandra Kolarova. Łączny rachunek wyniósł około 150 mln funtów. Kadra City wygląda imponująco, celem minimum - mistrzostwo Anglii oraz awans do Ligi Mistrzów. Sen o potędze możliwy do spełnienia.

Wstrzemięźliwość na rynku zachowali w tym roku działacze Chelsea z Romanem Abramowiczem na czele. Ze znanych nazwisk kupiono "tylko" Yossiego Benayouna z Liverpool'u oraz brazylijskiego pomocnika - Ramiresa z Benfiki Lizbona. The Blues natomiast oddało kilku zawodników, którzy przez wiele lat stanowiło o sile zespołu. Ricardo Carvalho odszedł do Realu Madryt, pod skrzydła swojego protektora Jose Mourinho. Joe Cole znalazł zatrudnienie w Liverpool'u, a wcześniej z klubem pożegnali się Deco oraz Belletti, którzy wrócili do ojczyzny.
Meksykański napastnik, o wielkim potencjale. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Javier_%22Chicharito%22_Hernandez_vs_MLS_All_Stars.jpg
Arsenal całe lato odpierał ataki w celu pozyskania Cesca Fabregasa. W mediach pojawiały się informacje podające co rusz, że Hiszpan wraca do Barcelony, ustalając warunki indywidualnego kontraktu. Głos w tej sprawie zabierali chyba wszyscy piłkarze i działacze Barcelony, opowiadając, jak bardzo Fabregas chcę przejść do "Dumy Katalonii". Zamieszanie wokół Cesca rozpoczęło się jeszcze przed Mistrzostwami Świata, sam zainteresowany głos zabrał późno, ostatecznie dementując wszelkie spekulacje i wyrażając chęć pozostania na Emirates Stadium. Arsene Wenger skupił się więc na wydawaniu funduszy. Zakupił napastnika Marouanea Chamakha z Bordeaux, oddał natomiast Eduardo do Szachtara Donieck. Uzbroił obronę w swoich rodaków Sebastiana Squillaciego oraz niedoszłego "Polaka" Laurenta Koscielny'ego. Reszta składu pozostała niezmieniona. Największym sukcesem jest pozostanie Fabregasa, który jest mózgiem drużyny The Gunners i bez niego trudno wyobrazić sobie dobrą organizację gry. Dobrym posunięciem było ściągnięcie Chamakha, który powinien być gwarancją kilkunastu bramek w sezonie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.